Witam, mam problem z moją Nexją a mianowicie w czasie jazdy zaczęła mrugać kontrolka ładowania, a po krótkim czasie zapaliła się na dobre i tak jest obecnie. Sprawdziłem napięcie akumulatora na wyłączonym zapłonie ok. 12,8V , a przy odpalonym silniku napięcie na akumulatorze jest ok 14,1 V więc z tego wynika, że ładowanie jest. Autko zapala normalnie jak jest ciepłe jednak po dłuższej przerwie powiedzmy przez noc, auto z ledwością kręci tak jakby coś go rozładowywało albo hamowało. Prądu pobiera ok 15mA na wyłączonej stacyjce, a z włączonym zapłonem na początku ok 2-3 sekundy 5-6A a po tym czasie 1,9A. Do alternatora podłączona jest wtyczka dwupinowa(jeden przewód czerwony drugi brązowy). Na jednym przewodzie w tej wtyczce tzn tym czerwonym pojawia się napięcie akumulatora po włączeniu zapłonu. Ten brązowy idyie właśnie do kontrolki ładowania. Może miał ktoś taki przypadek że ładowanie jest a kontrolka się świeci. Nie wiem tylko czy to problem w układzie wzbudzenia alternatora czy w układzie regulatora napięcia a może to szczotki? Proszę was o radę bo nie za bardzo chcę ładować pieniążki wymieniając po kolei szczotki, regulator a dalej alternator.Może miał ktoś taką dolegliwość w swoim aucie?
pydr
pydr