Witam
Jestem (nie)szczęśliwym posiadaczem pojazdu Opel Astra f z roku pańskiego 1993 i po dwóch latach bezawaryjnej jazdy zaczęło się.Wystąpił problem ze światłami tylnymi i brak mi już pomysłów jak to naprawić więc liczę na Waszą pomoc.
Jakieś dwa tygodnie wstecz,zaczęła się robić "choinka" tzn. na włączonym postoju wszystko było OK ale gdy włączyłem lewy kierunek to się zaczęło:miga kierunek na przemian z postojem,oświetleniem tablicy.Kiedy zapalę stop to razem z postojem mruga na przemian ze słabo żarzącym się kierunkiem i przeciwmgielnym.Prawa lampa chyba w porozumieniu z lewą robiła tak samo.Było to wieczorem.Rano wszystko działało idealnie.Dzisiaj sytuacja się powtórzyła.Poczyściłem chyba wszystkie możliwe styki,złączki i nic.Brak mi już pomysłów do roboty trzeba jeździć a tu jeszcze "akcja znicz".
Proszę o jakieś rady,sugestie.Sprawdzę wszystkie.
Jestem (nie)szczęśliwym posiadaczem pojazdu Opel Astra f z roku pańskiego 1993 i po dwóch latach bezawaryjnej jazdy zaczęło się.Wystąpił problem ze światłami tylnymi i brak mi już pomysłów jak to naprawić więc liczę na Waszą pomoc.
Jakieś dwa tygodnie wstecz,zaczęła się robić "choinka" tzn. na włączonym postoju wszystko było OK ale gdy włączyłem lewy kierunek to się zaczęło:miga kierunek na przemian z postojem,oświetleniem tablicy.Kiedy zapalę stop to razem z postojem mruga na przemian ze słabo żarzącym się kierunkiem i przeciwmgielnym.Prawa lampa chyba w porozumieniu z lewą robiła tak samo.Było to wieczorem.Rano wszystko działało idealnie.Dzisiaj sytuacja się powtórzyła.Poczyściłem chyba wszystkie możliwe styki,złączki i nic.Brak mi już pomysłów do roboty trzeba jeździć a tu jeszcze "akcja znicz".
Proszę o jakieś rady,sugestie.Sprawdzę wszystkie.