Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel/Astra F Caravan/X18XE - Ciężko odpala, gaśnie i nierówno pracuje, brak mocy

30 Paź 2012 11:55 8088 19
  • Poziom 14  
    Serdecznie witam.

    Pacjent: Opel Astra F Caravan
    Silnik: X18XE
    Instalacja gazowa: Tak, BRC Just


    Historia:
    Jakieś 2 tygodnie temu skończyło mi się paliwo PB. Przejechałem na gazie około 20km. Po zatankowaniu PB jakiś tydzień temu okazało się, że uszkodzeniu uległa pompa paliwa. Koło środy wybrałem się do znajomego na kanał w celu wymiany pompy. Auto podczas tej trasy zaczęło mi "żabkować". Podczas oględzin już na kanale okazało się, że gaz się skończył (więc nic dziwnego, że "żabkowało"). Wymieniliśmy pompę. Zalaliśmy paliwem.
    W tym momencie zaczyna się koszmar:
    Auto na paliwie żabkuje (dystans około 500m). Pobiegłem na stację i zakupiłem baniak paliwa. Nie za bardzo to pomogło.

    Jakimś cudem auto odpaliło i po przejechaniu około 1km (na PB), i ciągłym utrzymywaniu obrotów powyżej 1500, gaśnie po puszczeniu pedału gazu (stanąłem w korku). Po kilku minutach udało mi się odpalić i dojechać do domu utrzymując wysokie obroty (dystans 500m).

    Po około 1h musiałem wybrać się na drugi koniec miasta. Po przejechaniu około 2km pod górę auto znowu gaśnie i strzela. Po kilku minutach udaje mi się odpalić i dojechać prawie do celu (jak stanęła tak nie chciała ruszyć). Powróciłem do auto po około 30min. W końcu udało mi się odpalić. Zauważyłem wydobywający się dym od przodu silnika (nie wiem czy to może mieć związek, bo później już go nie widziałem) gdzieś w okolicach miejsca połączenia bloku silnika z układem wydechowym.
    Przejechałem około 1km (na wysokich obrotach) i koniec, auto nie rusza. Kolega ściągnął mnie pod blok.

    Teraz:
    Auto udaje się odpalić za 10-15 razem. Obroty wahają się w okolicach 0,5k/min (wg mnie za mało, bo na biegu jałowym zawsze trzymał obroty w okolicach 1000/min). Z okolic pod przepustnicą, na tych obrotach, czasem słychać coś jakby stuki/strzały. Na wysokich obrotach nie zauważyłem. Po przegazowaniu niby jest ok: silnik wkręca się na ok. 1000obr/min i je trzyma. Jednak podczas jazdy muli się, dusi i gaśnie. Ostatnio przejechałem 100m i koniec wycieczki.

    Podczas jazdy także występuje jakby bardzo opóźniona reakcja na pedał gazu: gdy wcisnę gaz to nic się nie dzieje, auto wchodzi na wyższe obroty dopiero po chwili.

    Teraz przy odpalaniu silnik chwilę pochodzi, obroty falują między 0-500obr/min, gazowanie zwykle nic nie daje. Czasem wkręci się na obroty.

    Metodą błyskową odczytałem błędy:
    0100 Mass Air Flow (MAF) sensor
    0130 Heated Exhaust Gas Oxygen (HEGO) sensor
    1690 MIL/Engine fail (malfunction indicator lamp)
    Tylko jak je zinterpretować?
    0100 z tego co wyczytałem to błąd przepływomierza powietrza, jednak nie byłby raczej odpowiedzialny za takie cyrki.

    Znajdzie się ktoś pomocny w rozwiązaniu mojego problemu? Chciałem zawieźć synka do dziadka, a bez auta będzie to bardzo utrudnione.
  • Poziom 31  
    Zatankuj przynajmniej pół zbiornika LPG i PB. Jazda na oparach to na krótką metę. Skasuj błędy. Przypomnij sobie co grzebaliście w komorze silnika. Na początek naładuj akumulator. Ładuj rozłączony od instalacji. Przy rozładowanym akumulatorze rożne dziwne błędy się pokazują.
  • Poziom 20  
    Nie zaszkodziła by też wymiana filtra paliwa. Na spodzie w baku możliwe, że był syf który został wciągnięty i zapaskudził filtr. Nie jest to duży koszt a możliwe, że coś pomoże.
  • Poziom 17  
    Sprawdż jakie ciśnienie daje pompka,może jest za małe i też będą się cuda działy.
  • Poziom 14  
    Witam,
    przepraszam, że się nie odzywałem.
    A więc tak:
    1) Akumulator doładowany.
    2) Przy odpalaniu działy się ciągle cyrki (obroty 0 -500), więc postanowiłem wypiąć komputer od gazu. Zazworowałem przecięte kable od komputera pokładowego, co zaskutkowało w miarę równą pracą silnika (obroty około 1k).
    3) Co do sondy lambda: tu gdzie jest wpięta (za kolektorem wylotowym, na rurze przed wejściem pod kabinę pasażerską, za jakieś 10cm jest łączka z następną rurą) gdzieś spod niej wydobywają się czasem spaliny, jednak nie jestem pewny czy kolektor wylotowy jest cały (jest w osłonie więc nie widzę).

    4) Strzały w kolektorze dolotowym nie ustały, wydaje mi się, że są rzadsze.
    5) Ciągle mam wrażenie, że reaguje za wolno na pedał gazu (raz od raz, a następnym po około 1s).
    6) Z wydechu śmierdzi spalonym plastikiem.
    7) Zrobiłem sobie interfejs do OpelTech2 Link , ale nie działa (w programie nie ma nawet mojego rocznika auta) - skaszaniłem coś, czy nie będzie działał?
    Dokładne dane auta: Opel Astra F 1996r. Caravan, silnik x18xe (z tego co widzę to rzadkość w Astrach?)

    Zapomniałem napisać:
    8) Kable i świece wymienione.
  • Poziom 14  
    Witam, okazało się ,że kolektor wylotowy ma dziurę. Został zespawany jednak objawy nie ustąpiły. Nie można jechać - gaśnie na wolnych obrotach.

    Przypomniało mi się także, że w okresie uszkodzenie-wymiana pompy paliwa musiałem utrzymywać wysokie obroty na gazie bo gasł na wolnych obrotach.

    Tylko niepokoją mnie te wystrzały do kolektora dolotowego.
  • Poziom 1  
    witam, czy cos juz wiadomo co bylo/jest przyczyna takiego zachowywania sie astry, poniewaz mam identyczny problem z tym ze w silniku C16NZ. a moze ktos inny mial taki problem?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Samochody
    Temat odblokowałem na prośbę autora.
  • Poziom 14  
    Dziękuję moderatorowi za odblokowanie.

    Witam ponownie.

    @Ponek: jeszcze do końca nie doszedłem co, ale jest lepiej.

    A więc tak:
    Po kilku(nastu?) dniach kombinowania:
    1) Wymieniony zawór regulacyjny powietrza biegu jałowego (starego nie dałem rozebrać [przy rozkręcaniu rozkruszył mi się dekielek-nakrętka], a jest zasyfiony)
    2) Wymieniony filtr paliwa
    3) Wymieniony czujnik temperatury silnika (stary chyba jednak sprawny, bo się nic nie zmieniło [chyba, że nowy uszkodzony :D])
    4) Przyjrzałem się rozrządowi - wg znaczników czyli dobrze.
    5) zaślepiłem EGR

    To co wymyśliłem dziś:
    6) Asia nie chce palić, a jak odpali tu obroty ledwo dochodzą do 500/min, przygasa, praktycznie zerowa reakcja na pedał gazu.
    Przeprowadziłem eksperyment:
    Etap 1:
    Rozkręciłem dolot powietrza (zdjąłem przepływomierz i resztę dolotu, nie odłączając czujników).
    Wynik:
    Odpala prawidłowa reakcja na pedał gazu.

    Etap 2:
    Złożenie dolotu.
    Wynik:
    Nie odpala, albo pkt 6

    Etap 3:
    Odłączenie czujnika przepływomierza.
    Wynik:
    Po kilku próbach odpala i utrzymuje obroty w okolicy 1000/min.

    Etap 4:
    Podłączenie czujnika przepływomierza.
    Wynik:
    Taki sam jak Etap 2.

    Powtórzyłem kilka razy Etapy 3 i 4.
    Pytanie:
    Wyniki wskazują na uszkodzenie przepływomierza?

    Podsumowanie:
    W wyniku testu końcowego odbyłem jazdę testową, podczas której okazało się, że w pewnym momencie obroty spadają, silnik traci moc, jednak gdy nacisnę sprzęgło nie gaśnie.

    Jaka może być przyczyna?
    Pozdrawiam
  • Poziom 17  
    Według mnie objawy wskazują na rozrząd. Odkręć koło pasowe i sprawdź klin na wale czy aby przypadkiem wał nie przesunął się względem kółka rozrządu, poza tym uruchom instalacje gazową będziesz miał łatwiej wyeliminować usterki mechaniczne

    Dodano po 4 [minuty]:

    Możesz jeszcze przepłukać układ paliwowy bo faktycznie pompa mogła zassać cały syf ze zbiornika łącznie z wodą, wystarczy zdjąć wężyk powrotu i podać napięcie na bezpiecznik opisany "FI"
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Pomiary których czujników?
    1) Przepływomierza?
    2) Czujnika temperatury powietrza?
    i jeszcze jakiś?
  • Moderator Samochody
    Moim zdaniem założyliście pompę od jednopunktowego wtrysku (ciśnienie max 1bar) zamiast pompy, która powinna tłoczyć ok 3,5 bar.
    Trzeba podłączyć manometr i sprawdzić ciśnienie paliwa
  • Poziom 17  
    Niskie ciśnienie na pompie miałoby znaczenie na wysokich obrotach
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Dokonałem kilku pomiarów (na ile pozwoliła mi żona, temperatura i padnięty akumulator:/).
    Lokalizacja: Południowy Lublin, temperatura powietrza: około 4C, godzina 22:15-22:30.
    -czujnik temperatury zasysanego powietrza: rezystancja 4,8 kOhm
    -regulator prędkości obrotowej biegu jałowego: rezystancja 8,9 Ohm
    -czujnik położenia wałka rozrządu zaworów wydechowych: rezystancja 1-3 11,7 Ohm; 1-2 0,5 Ohm; 2-3 11,7 Ohm
    Elektrozawór recyrkulacji spalin: rezystancja 26,5 Ohm.

    Pomiary elektryczne dokonam później, akumulator się ładuje.

    Jak już odpali to utrzymuje obroty, a także na wysokich obrotach.

    Motronic napisał:
    . Gra głucho z puszki filtra powietrza?

    Nie za bardzo rozumiem. Ale z filtrem czy bez dzieje się to samo.
  • Poziom 14  
    Witam, mam trochę opóźniony zapłon (znaczy się ja - nie auto:).

    Motronic napisał:
    . Gra głucho z puszki filtra powietrza?

    Już jak odpali to bardzo nie strzela w kolektor ssący. Ostatnio strzeliło może 4-5 razy i tyle.

    Teraz nie chce w ogóle odpalić. Akumulator naładowany.

    Na pw kolega zasugerował sprawdzenie klina koła rozrządu. W tym temacie póki co osiągnąłem tyle: zrzuciłem pasek wielorowkowy.

    Czy jest jakiś sposób, żeby zablokować wał, żeby się nie kręcił?

    I jeszcze jedna sprawa:
    Czy pasek rozrządu ma być cały czas napięty? Zauważyłem, że zmienia się stopień naciągu paska po prawej stronie: raz jest napięty a po kilku obrotach luźny.
    Wskazówka napinacza rozrządu ma sobie skakać czy znajdować się w jednym miejscu?
  • Poziom 14  
    Witam, chwilowo jestem chory więc muszę zawiesić działania na tym froncie. Proszę o nie zamykanie tematu. Gdy dojdę do siebie będę kontynuował.
    Pozdrawiam
  • Poziom 14  
    Witam, okazało się, że kolektor ssący jest pęknięty. Jestem na etapie poszukiwań odpowiedniego.
    Pozdrawiam