Wybaczcie koledzy (i być może koleżanki) humorystyczny tytuł tematu, ale nie wiedziałem jak dobrze zaakcentować to co mam na myśli. Początkowo miałem wstawić temat gdzieś w "audio i akustyka" ale ku mojemu zdziwieniu nie znalazłem tam podforum odpowiedniego dla zwykłych domowych wzmacniaczy. Było w dziale RTV, a mi chodzi o konstrukcje DIY. Zastanawiam się czy istnieje w tym momencie w sieci projekt końcówki mocy uznawany za cud-miód elitę wśród wzmacniaczy, projekt który jednogłośnie wszyscy konstruktorzy polecają. Oczywiście większość poleci symasyna i pochodne. Ale tak szczerze mówiąc zdarzyło mi się słuchać u kumpla amplituner sherwooda który bił go na głowę. Sam mam obecnie Denona PMA720 (z pominiętym elektronicznym selektorem i korektorem) który mam wrażenie że gra lepiej od symasyna, a gainclona którym się "napędzałem" wcześniej uważam obecnie za muła dla ubogich słuchem. Mam gdzieś projekt prehistorycznej końcówki która to na tranzystorach z przed 30 lat wyciągała od 0Hz do 1MHz, ale nigdzie nie spotkałem się z nikim kto ją poskładał i to potwierdził. Słyszałem o projekcie Vampiria Audio (czy jakoś tak). Nadal jednak nie ma jednoznacznego konkretu. Czy ktoś jest chętny do dyskusji nad najlepszą konstrukcją DIY?