logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Kawasaki GPZ 500S 1989 - Nadmierne ładowanie i problemy z elektryką po naprawie

daniel1302 31 Paź 2012 20:14 2241 1
REKLAMA
  • #1 11472885
    daniel1302
    Poziom 11  
    Witam, mam problem z ładowaniem w swoim GPZ 500S z 1989 roku.
    Mam z nim ostatnio same problemy. Z ładowaniem miałem już problem ale oddałem do elektryka, który tak zpartaczył sprawę, że w sumie wydałem 200 zł. Kazał 130 zł dla siebie i jeszcze nie powiedział co naprawił("Jest zrobione i będzie chodziło"). Oraz ładowało mi prawie 15.3V, po pewnym czasie(1000km wybuchł mi akumulator) za 75zł.

    Oryginalny schemat: http://programista.tk/inst.jpg
    A jako, a jako, że wcześniej światła raz działały raz nie działały(nie mam pojęcia dlaczego) postanowiłem je przerobić. Światła zamontowałem następująco:
    Odciąłem kable niebieski i niebiesko żółty od "Dimmer Switch" podpinając na żółto-niebieski 12V. i z tyłu od czerwonego światła czerwony kabel i też podłączając 12V.
    Schemat zmian(zaznaczone na czarno): http://programista.tk/schemat1.jpg

    Zrobiłem następujący układ który sam będzie włączał światła:
    http://programista.tk/light.jpg
    Układ ten jest banalnie prosty i po pierwszym naciśnięciu i puszczeniu startera zapala światła które działają świetnie. I jeśli motocykl zgaśnie to przy zapalaniu światła gasną(przy naciśnięciu startera) i zapalają się po puszczeniu. Światła gasną po wyłączeniu stacyjki.

    Jednak martwi mnie problem ładowania bo teraz nie ma go wcale, czy może to być związane z moimi zmianami w instalacji? nic więcej nie było ruszane(poza spartaczoną robotą elektryka). Jutro jeszcze sprawdzę napięcie na alternatorze. w Internecie wyczytałem, że powinno wynosić ~10V między fazami na 50% obrotów przy odłączonym regulatorze. Czy mogę tak sprawdzić?

    Proszę o pomoc i pozdrawiam.
  • REKLAMA
  • #2 11480037
    daniel1302
    Poziom 11  
    Rozwiązałem problem, rozpadło się koło magnesowe.
REKLAMA