Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Sposób palenia trocinami w kotle

Plumpi 31 Oct 2012 21:50 33837 19
  • #1
    Plumpi
    Heating systems specialist
    Witam.

    W spadku po poprzednim właścicielu pozostało mi trochę trocin i odpadów poprodukcyjnych (kora, drzazgi).
    Nie dość, że mi one przeszkadzają, bo zajmują część budynku i muszę się ich po prostu pozbyć to jeszcze trudno jest nimi palić w kotle.
    Jest to kocioł miałowy ze sterownikiem i nadmuchem, ale nastawiam się na palenie drewnem opałowym i węglem, które wręcz idealnie się spalają w tym kotle.
    Nie uśmiecha mi się stać cały dzień przy kotle i dosypywać po 2-3 łopaty trocin, a wyniesieść na podwórko i zrobić ognisko - trochę żal. Niestety wsypanie większej ilości trocin skutkuje duszeniem ognia i wytwarzaniem dużej ilości dymu, który czasami wybucha podczas startu dmuchawy.

    Najprawdopodobniej trociny są sosnowe, przez co zawierają duże ilości żywicy i stąd tyle dymu.

    Może ktoś ma jakiś sposób, aby można było choć trochę ogrzać dom tymi trocinami, a przy tym nie zginąć lub nie zostać zaczadzonym? :)
  • #2
    kwantor
    Level 38  
    Nie ma rady na to, tylko trociniak.
    Chyba żeby zrobić jakieś brykiety stosowną prasą.
  • #3
    User removed account
    User removed account  
  • #4
    kwantor
    Level 38  
    .sk wrote:
    Jednak na jeden raz nie opłaca się budować...

    O właśnie. O tym piszę.
    Można zrobić nawet wytwórnię holz gazu.. ale dla kupki trocin?
  • #5
    Plumpi
    Heating systems specialist
    kwantor wrote:
    .sk wrote:
    Jednak na jeden raz nie opłaca się budować...

    O właśnie. O tym piszę.
    Można zrobić nawet wytwórnię holz gazu.. ale dla kupki trocin?


    Wytwornica to już się zrobiła. Na szczęście klapka przeciwwybuchowa na czopuchu działa prawidłowo :)
  • Helpful post
    #6
    krzysiek7
    Moderator of Electricity
    Jak kocioł na miał to chyba z dolnym spalaniem? Trociny da się spalać nawet w zwykłym piecyku, trzeba tylko dorobić pionową kratę aby nie zasypać całej powierzchni paleniska. Na dno nieco drewna, reszta trociny i powinno się palić.
  • #7
    Plumpi
    Heating systems specialist
    Trociny już wypalone :)

    Ogólne wrażenia:
    - Bardzo niska wartość opałowa, a przy tym temperatura wody. W moim przypadku niemożliwe osiągnięcie temperatury powyżej 40-45°C.
    - Szybko się wypalają, dając przy tym niewiele energii. Cały zasyp kotła wypalał się w ok. 2 godziny.
    - Generują ogromne ilości dymu, który jest mocno wybuchowy, o czym się przekonałem dwukrotnie. Na szczęście wszystkie zabezpieczenia zadziałały prawidłowo tzn. klapa na czopuchu, klapa w kominie oraz kanał dolotowy dodatkowego powietrza w kotle, którymi uwolniało się ciśnienie podczas wybuchu.
    Wybuchy następowały po załączaniu nadmuchu powietrza zaraz po załadowaniu kotła, ponieważ fabryczny, dodatkowy dolot powietrza do komory, nie radził sobie z odprowadzaniem dymu trocin.
    Aby uniknąć wybuchów opracowałem technikę załadunku i przewietrzania kotła w trakcie tego załadunku oraz płynne przejście na pracę z dmuchawą. Polegało to na tym, że przed kolejnym załadowaniem kotła, wkładałem pionowo w jednym z rogów kotła płytę paździerzową lub deskę, która na czas załadunku tworzyła kanał przedmuchowy od popielnika do komory ponad opałem. W czasie załadunku zawsze były otwarte któreś drzwiczki zasypowe lub popielnika, dzięki czemu przez komorę kotła był zapewniony stały przepływ powietrza, wydmuchującego dym.
    Natomiast sterownik z dmuchawą uruchamiałem na otwartym popielniku, który stopniowo przymykałem.
    Ponadto, aby dmuchawa pracowała non-stop i nie dochodziło do wybuchów w trakcie kolejnego załączenia dmuchawy, ustawiałem wysoką temperaturę wody w kotle 70-80°C, której i tak się nie dało uzyskać na trocinach, odłączając przy tym sterownik pokojowy.

    Wnioski:
    Trociny nie nadają się jako paliwo do kotłów zasypowych górnego spalania.
    Lepiej zrobić z nich kompost i użyźnić nimi glebę :)
    Natomiast całkiem dobrze się nimi pali w kotłach retortowych z palnikiem wielopaliwowym po uprzednim wymieszaniu z miałem.

    Dodano po 4 [minuty]:

    krzysiek7 wrote:
    Jak kocioł na miał to chyba z dolnym spalaniem? Trociny da się spalać nawet w zwykłym piecyku, trzeba tylko dorobić pionową kratę aby nie zasypać całej powierzchni paleniska. Na dno nieco drewna, reszta trociny i powinno się palić.


    Niestety, jest to taki miałowiec-śmieciuch z górnym spalaniem. Gdyby był z dolnym spalaniem to myślę, że nie byłoby w ogóle problemu ze spalaniem trocin.
    Rada z niezasypywaniem całego paleniska pomogła. Tyle, że w mojej wersji była to deska lub kawałek płyty paździeżowej.
  • #8
    p.obelix
    Refrigeration equipment specialist
    2077864 wrote:
    kwantor wrote:
    Nie ma rady na to, tylko trociniak.
    Bzdur nie opowiadaj, trocinami da się palić lepiej niż drewnem, można to nawet w pełni zautomatyzować. Gotowe rozwiązania sprzedaj np. Hamech, najmniejsza wersja 50kW Wykonałem to urządzenie we własnym zakresie i działa rewelacyjnie. Płomień jak ze spalania LPG, w mroźne dni z komina piękny obłok pary. Jednak na jeden raz nie opłaca się budować...
    Ewentualnie kocioł z dolnym spalaniem... Albo kombinacje...

    Witam, czy kolega moze gdzieś prezentował swój projekt ? ponieważ mam wykonany piec przez siebie ale nie mam tak dobrych wyników jak kolega opisuje.
  • #9
    kwantor
    Level 38  
    p.obelix wrote:
    czy kolega moze gdzieś prezentował swój projekt

    Tak- zareklamował firmę Hamech robiąc z kogoś durnia, Wystarczyło by, gdyby doczytał, że chodzi o jednorazowe spalenie raptem kilku łopat trocin..
    Trociny nie wymagają wielkich zabiegów do spalenia, jednak nie będą się palić po prostu wsypane do pieca.
    Ja mam pecha, bo zawsze się ktoś musi wymądrzyć: po co jeździć rowerem, kiedy są samoloty..
  • #10
    GanzConrad
    Level 25  
    p.obelix ja nie robiłem trociniaka, jedynie przerobiłem piec dostosowując go do spalania trocin. Wystarczy zapewnić dystans na jednej ze ścian (u mnie tylnej) zapobiegający zatkanie paleniska. Do tego blacha dystansowa jest perforowana aby zapewnić kontakt z płomieniem i powietrzem. Bardzo dobre efekty zapewnia podpalenie trocin od góry i dopuszczanie powietrza górnymi drzwiczkami. Przy odpowiednim ustawieniu, z komina praktycznie nie widać żadnych spalin.
  • #11
    arc.zywiec
    Level 2  
    Witam rok po tym jak było pytanie (teraz tu trafiłem) i musze napisać tak :
    1.Trocinami da sie palić w piecach górnego spalania
    2.piec potrzebuje minimalnej modyfikacji we własnym zakresie
    3. komfort zawsze mniejszy niż wegiel lecz nadrabia to brak popiołu (ja czyszcze piec 1-2 razy na sezon)

    jak palić tak w skrócie ;
    Trzeba do paleniska dorobic wygiętą blachę o grubości powiedzmy 5mm tak by dało się włożyć na ruszt paleniska powiedzmy taki ceownik lub łuk na środku blachy należy wyciąć otwór dwu calowy w który należy włożyć dwucalową rurkę nawierconą z boku otworami ok 8-10mm otwory tak co 4-5 cm z góry rurę należy zaślepic blachą zostawiając lub robiąc otwór 12-14mm (przepływ powietrza) rure wkłada sie prze drzwiczki do załadunku pieca
    jest to zestaw umożliwiajacy palenie w piecu trocinami aż do momentu przepalenia rurki przewietrzającej piec załadowuje sie i odpala z góry obok rurki jeżeli jest dobry ciąg kominowy uzyskanie 90 stopni na piecu nie jest problemem trzeba przykładac co 2-4 godziny ale palimy ZA DARMO jezeli ktoś ma jakieś pytania prosze na email c.artur1(malpa)wp.pl
  • #12
    zibiuszka
    Level 10  
    Pardąsik, ale po co jakieś blachy, osłony? Ja trociną palę w kotle dolnym i nie narzekam. Zamykam dolny dopływ powietrza, otwieram górny i odpalam też od góry. I jak lekko nie ubiję to mam tak jak napisał 2077864: płomień jak z LPG. Tyko huczy. A jeśli ktoś dysponuje i wiórami i trotem to ma ogrzewanie jak z bajki. Łopata wiórów i łopata trotu na przemian aż po sam zasyp. Ostatnia porcja to trociny, jedna zapałka i na 8h spokój. Na noc można wrzucić jedno polano a rano na ten żar kilka łopat samych trocin i za pół godziny mamy wrzątek w bojlerze.

    Dodano po 9 [minuty]:

    Zapomniałem dodać, że sterownik przy paleniu trociną jest całkiem odłączony. Regulacja tylko przepustnicą i górnym wlotem. U mnie przepustnica na 3/4 otwarta a wlot na 1/2. Przy rozpalaniu obie na full. Kocioł dolny, 24kW, Elektromet. Podobne miał Zębiec - SKW.
  • #13
    Malawek
    Level 11  
    Witam.
    Witam
    Jeśli mogę aktywować temat . Proszę o pomoc rok temu w listopadzie pękł mi piec a że z kasą było ciężko na szybko kupiłem kocioł za 1200 zł firma Zielke bez żadnej elektroniki. pracuję w tartaku wiec mam mozliwosc kupowania trocin ale za cholerę nie mogę palić nimi w tym piecu. Znakomicie pali się węgiel drewno brykiet ale trocina się dusi i powoduje boom ,depilacja czasami też się zdarzy. Próbowałem już różnych metod rura z otworami płyta z tyłu rożnego rodzaje półki z grubej siatki ale i tak zawsze sie zadusi i jest cofka. Panowie może po dwóch latach narodziły się nowe pomysły. Proszę o jakiekolwiek porady, pomysły. z góry dzięki .Pozdrawiam
  • #14
    GanzConrad
    Level 25  
    Skoro zadusi, to znaczy, że całą dolną przestrzeń paleniska zasypujesz trocinami i nie ma nawet minimalnego przepływu powietrza pomiędzy popielnikiem i kominem.
    Podrzucam moje rozwiązanie:
    https://skfb.ly/HFTA
    Od kilku lat stosuję to do wszystkich rodzajów opału sypkiego, łącznie z węglem. Niestety ma swoje minusy:
    - co roku nowa, czasami nie wytrwa do końca sezonu
    - czasami trzeba prostować (1-2 razy na sezon)
  • #15
    Malawek
    Level 11  
    Spróbuje ten sposób i zobaczę jak się będzie palić. Dzięki za pomoc pozdrawiam
  • #16
    Malawek
    Level 11  
    Witam.
    Wracam z odpowiedzią, więc palenie z pomocą blachy z otworami sprawdziło się lecz w przypadku mojego pieca powodowało cofanie się ognia. Postanowiłem spróbować jeszcze raz z rurą na środku. Przyspawałem 45 cm rurę o średnicy 90 mm do blachy o grubości 8 mm, w dole rury otwór i kilkadziesiąt otworów 8 mm w samej rurze. Pali się nawet nawet , temperatury może nie ma oszałamiającej ale te 50 stopni da si uzyskać, a i oczywiście trzeba podkładać do pieca co 45 min. ale coś kosztem czegoś wydawać 30 zł/miesiąc za ogrzewanie to się opłaca.

    Pozdrawiam Serdecznie Malawek
  • #18
    Ptak3124
    Level 24  
    Ja kiedyś paliłem trocinami w kotle z dolnym spalaniem.
    Palenisko było u podstawy 40x60cm. Wysokość jakieś 60-70 cm.
    Do kotła wkładałem rurę stalową Ø120mm. na srojąco centralnie na ruszcie. Rurę ponacinałem szlifierką kątową.
    Ruszt do okoła rury zabezpieczałem drobną siatką stalową, by trociny nie przepadały przy wysypywaniu.
    Kocioł załadowywałem do okoła rury ubijając trociny nieznacznie.
    Zapalałem kilka szczap drewna od góry i tyle. Klapka popielnika dostarczała powietrze. Górne drzwi i klapka zamknięte.
    Załadunek wystarczał na 8-10 godzin przy mrozach.
  • #19
    Malawek
    Level 11  
    Tak tylko w moim przypadku dużo zależy od pogody gdy jest niskie ciśnienie spada cug w piecu i już się nie pali tak idealnie. Ale nowy pomysł narodził się w pracy kolega powiedział mi ze pali drewnem a na górę wkłada 2-3 małe reklamówki z trociną i już sprawdzone poprawa jest znaczna. Polecam :)

    Dodano po 8 [minuty]:

    tak ale moje palenisko ma wymiary 20 - 40 i jak bym zmontował taki bajer to bym już miejsca w piecu nie mia. Już teraz gdy jest rura o śr. 90 mm to tej trociny mog wsypać max 4 małe szufelki.
  • #20
    jarekstryszawa
    Level 22  
    Super pomysł z tymi reklamówkami spalanymi łącznie z trocinami... Rewelacja po prostu.