Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

elektroenergetyka linia kablowa pytanie

02 Lis 2012 14:26 3948 28
  • Poziom 1  
    Witam.

    mam problem, otorz w szkole mam na pracowniach temat: budowa lini kablowej sredniego napiecia.
    problem polega na tym ze musze wyjasnic jak przy 5km trasie lini rozpoznam ktora zyla z jednego konca odpowida tej samej na drugim koncu.
    poprosze specjalistow o wypowiedzenie sie jak o robicie:)

    Zabronione jest publikowanie wpisów naruszających zasady pisowni języka polskiego, niedbałych i niezrozumiałych.
    Zabronione jest publikowanie wpisów przedstawiających problem, bez podania wystarczającej liczby informacji umożliwiającej zajęcie merytorycznego stanowiska przez innych Użytkowników forum. Tytuł wpisu powinien zawierać markę, model oraz skrótowy opis usterki.
    Proszę poprawić pisownię oraz tytuł!!!
    [kkas12]
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 30  
    Powinny być oznaczone zraz położeniu.
    Sądzę że to zadanie czysto teoretyczne do technikum więc.
    Przy założeniu, że linia jest wyłączona z sieci. Można kilkoma sposobami zidentyfikować żyłę.
    Wystarczy ci jakiejś lepszej klasy omomierz.
  • HelukabelHelukabel
  • Moderator - Elektryka
    O ile jest taka możliwość zwiera się poszczególne żyły z ekranem na jednym końcu a na drugim przykłada omomierz.
    Przy układaniu kabli, wprowadzaniu do stacji, mufowaniu etc. po prostu oznacza się żyły taśmą izolacyjną.
    Oczywiście przed włączeniem do ruch nowego kabla lub po naprawie sprawdza się zgodność faz za pomocą uzgadniacza.
  • Poziom 30  
    A co jeżeli to są 3 kable jednożyłowe, a nie jeden 3-żyłowy?
  • Moderator - Elektryka
    INTOUCH napisał:
    A co jeżeli to są 3 kable jednożyłowe, a nie jeden 3-żyłowy?

    Tak samo.
  • Poziom 32  
    Można też wydedukować która jest która po oznaczeniach długości nadrukowanych cyklicznie na zewnętrznej izolacji. Jeśli nie będzie po drodze muf, to będzie to dziecinnie proste.
  • Poziom 36  
    mipix napisał:
    Można też wydedukować która jest która po oznaczeniach długości nadrukowanych cyklicznie na zewnętrznej izolacji. Jeśli nie będzie po drodze muf, to będzie to dziecinnie proste.

    No to załóżmy, że na każdym końcu kabla jest odpowiednio 1155 m, 1220 m, 1700 m, dalej dziecinnie proste ?
  • Poziom 35  
    andrefff napisał:
    mipix napisał:
    Można też wydedukować która jest która po oznaczeniach długości nadrukowanych cyklicznie na zewnętrznej izolacji. Jeśli nie będzie po drodze muf, to będzie to dziecinnie proste.

    No to załóżmy, że na każdym końcu kabla jest odpowiednio 1155 m, 1220 m, 1700 m, dalej dziecinnie proste ?



    Tak bo na drugim końcu będzie kolejno 6155m 6220m i 6700m :) Dodam że kolega wspomniał o 5km.
  • Moderator - Elektryka
    ziomus90210 napisał:
    Dodam że kolega wspomniał o 5km.

    Pięć kilometrów kabla na jednym bębnie? Wykonalne, tylko za jaką cenę? ;)
  • Poziom 37  
    Na upartego można sprawdzić miernikiem rezystancji izolacji :D jeden koniec uziemić a do drugiego końca dopiąć przewód pomiarowy i drugi przewód z miernika uziemić jak wykaże bardzo małą rezystancje to mamy właściwą żyłę :D
  • Poziom 36  
    ziomus90210 napisał:
    Tak bo na drugim końcu będzie kolejno 6155m 6220m i 6700m :) Dodam że kolega wspomniał o 5km.

    Z tego co zrozumiałem autora, do dyspozycji jest tylko jeden koniec kabla.
  • Moderator - Elektryka
    andrefff napisał:
    Z tego co zrozumiałem autora, do dyspozycji jest tylko jeden koniec kabla.

    W takim wypadku nie ma o czym w ogóle gadać. ;)

    zdzisiek1979 napisał:
    Na upartego można sprawdzić miernikiem rezystancji izolacji :D jeden koniec uziemić a do drugiego końca dopiąć przewód pomiarowy i drugi przewód z miernika uziemić jak wykaże bardzo małą rezystancje to mamy właściwą żyłę :D

    Ale po co "na upartego" miernik rezystancji izolacji, gdy wystarczy najtańszy multimetr lub nawet wskaźnik dwubiegunowy z "funkcją przejścia"? I po co uziemiać skoro można zewrzeć z ekranem?
  • Poziom 37  
    No tak ``ekran`` wyleciało mi z głowy bo za wysokie napięcia i nie mam z tym styczności. Napisałem mając na myśli typowy miernik izolacji i nic poza nim i jak sobie poradzić wtedy :D a no można go wykorzystać do takiego celu. Idąc dalej w myśli z wykorzystaniem miernika izolacji można pokusić się o patent z rezystorem powiedzmy 10MΩ i tak jedną żyłę połączyć przez rezystor drugą bezpośrednio na `` zwarcie `` do ekranu a trzecią zostawić w spokoju wskoczyć na rowerek zrobić zryw i po przejechaniu 5km dopaść się do drugiego końca kabla wyjąc induktor z futerału i można sobie za jednym zamachem określić co gdzie mamy ( zwarcie, 10MΩ i ∞ ) :D oczywiście to tylko moje gdybania nad wykorzystaniem miernika.
  • Moderator - Elektryka
    zdzisiek1979 napisał:
    Idąc dalej w myśli z wykorzystaniem miernika izolacji można pokusić się o patent z rezystorem ...

    Ale po co Zdziśku kombinować z "patentami" i utrudniać sobie życie, skoro proste metody są wystarczająco skuteczne? A w dodatku (co ważne!) czas jest ograniczony. ;)
  • Poziom 26  
    Stawiamy człowieka na jednym końcu z komórką lub CB drugiego na drugim z testerem napięcia i komórką lub CB.
    Pierwszy załącza 1 fazę, drugi sprawdza która to, później 2 faza i już wiadomo co z trzecia :)
  • Moderator - Elektryka
    Jacek Rutkowski napisał:
    i już wiadomo co z trzecia :)

    Trzecią też warto sprawdzić. Tak na wszelki wypadek. ;)
  • Poziom 36  
    No to ja napisze praktycznie.
    Mamy stację SN/nn z jednej strony i stację SN/nn z drugiej strony obie pod napięciem i chcemy je połączyć nowym kablem SN o dł. 5 Km.
    Co robimy ?
    Robimy wykop kładziemy kabel wprowadzamy do stacji zarabiamy głowice i podłączamy z obu stron pod odłączniki. Z jednej strony zamykamy odłącznik i podajemy napięcie na kabel czym sprawdzamy czy kabel przyjmuje napięcie i pracuje prawidłowo. Na drugim otwartym odłączniku dokonujemy fazowania kabla. To nam mówi gdzie która faza powinna być i jeśli się nie zgadza, to wyłączamy kabel, przekładamy końcówki i się już zgadza. Kiedy uszkodzony jest kabel i robimy wstawkę, to robimy tak samo. Łączymy wstawkę jak po padnie (tak jak jest ucięnty kawałek kabla do wstawki), dokonujemy fazowania w jednej ze stacji i jeśli fazy są nie zgodne, dokonujemy zamiany końcówek, tak by były zgodne.
    Kable pojedyncze Sn dawniej się znakowało na rurach osłonowych na końcówkach, wszędzie gdzie można było zobaczyć. Od ładnych kilku lat nikt już takiego czegoś nie robi. Taka wiedza jest po prostu po nic potrzebna. Nawet z takimi tabliczkami nie zgodziłbym się na łączenie kabla do pierścienia bez fazowania.
    Ostatnio w telewizji widziałem że pomylili ciała prezydentów i innych ze świecznika i każdy leży nie tam gdzie powinien, to ja mam uwierzyć prostemu chłopu że pozakładał tabliczki tak jak trzeba i na 5 km nigdzie się nie pomylił ? ;)
  • Moderator - Elektryka
    yang32 napisał:
    dokonujemy zamiany końcówek, tak by były zgodne.

    Możemy uniknąć tej czynności gdy wcześniej oznaczymy/przedzwonimy żyły kabla. ;)
  • Poziom 36  
    Wiem, że możemy, i czasem się tak robi albo przynajmniej próbuje, ale z praktyki wiem, ze takie coś udaje się prawie wyłącznie na kablach pojedynczych i stosunkowo niedługich odcinkach. Nie spotyka się kabli 5 km w całości poprowadzonych od stacji do stacji. Na przeciętnym bębnie jest średnio od 1 do 2,5 km kabla. W każdym razie fazowanie jest 100 % i tak konieczne i bez tego nie dopuszczam kabli do łączenia do pierścienia. A przekładanie końcówek nie jest niczym trudnym, i nie wyłącza się do tego odbiorców, bo kabel z jednej strony się uziemia, z drugiej na odłącznika zamyka tez uziemnik , wkłada w otwarte szczeki odłącznika blokadę z płytą bakelitową, i pozostaje odkręcić mostki od głowicy i poprzykręcać tak jak powinny być. Po tej operacji fazuje się kontrolnie jeszcze raz, czy aby na pewno wszystko OK.
  • Moderator - Elektryka
    yang32 napisał:
    kabel z jednej strony się uziemia, z drugiej na odłącznika zamyka tez uziemnik , wkłada w otwarte szczeki odłącznika blokadę z płytą bakelitową, i pozostaje odkręcić mostki od głowicy i poprzykręcać tak jak powinny być. Po tej operacji fazuje się kontrolnie jeszcze raz, czy aby na pewno wszystko OK.

    Ale jest to dodatkowa strata czasu. Dużo większa niż poznaczenie/przedzwonienie. Fakt, ludzie mają zasilanie... A nadgodziny??? :)
  • Poziom 36  
    To nie jest strata czasu, a brygady pogotowia pracują na 3 zmiany i żadnych nadgodzin nie ma. A na kablu 3 żyłowym jest niezwykle trudno uzyskać zgodność faz. Masz uszkodzony kabel i trzeba robić wstawkę. Masz 2 m wstawki. I ucinasz roboczy kabel do jej wstawienia. I teraz jak to zrobisz by zachować zgodność faz ? Kable mają żyły skręcone, a to powoduje że cięcie kabla jest np 123 z jednej strony, a z drugiej 321 - jak to połączysz wstawką by nie zamienić faz ? Będziesz wycinał kabel aż układ żył się będzie zgadzał ? To samo by trzeba zrobić z kablem do wstawki by z obu stron miał doby układ żył. To byłby dopiero problem, niepotrzebna praca i stracony czas. A w stacji jest głowica i po 1 -1,5 m mostki przykręcone pojedynczo do głowicy i odłącznika. By je wszystkie odpiąć od głowicy wystarczy popuścić 6 śrub, wyjąć mostki wsadzić tak jak mają być zakręcić śruby - 15 min samej roboty bez spieszenia się.
  • Moderator - Elektryka
    Trzy zmiany to tylko w największych miastach, dwie w mniejszych, reszta na jedną plus dyżur domowy.

    Co do kabli. Nie jestem "kablarzem" w tym znaczeniu i nie potrafię powiedzieć dokładnie jak radzą sobie ekipy kablowe. Ale sobie radzą na tyle dobrze, że nie miałem jeszcze przypadku niezgodności faz podczas sprawdzania ani informacji aby komuś innemu się to zdarzyło.

    PS. Zdarzyło mi się "asystować" ekipie kablowej podczas wykonywania mufy. Ale nie miałem możliwości przyjrzeć się dokładnie jak to zrobili. Faktem jest że podczas uzgadniania fazy się zgadzały i chłopaki byli na tyle pewni swojej roboty, że mnie wyśmiali gdy o to zapytałem... ;)
  • Poziom 36  
    Ja miałem wielokrotnie gdzie zgłaszali wykonanie pracy i fazy był nie zgodne.
    Szansa na takim kablu że fazy będą zgodne jest 33% wiec tak się może udać.
    Na pojedynczym kablu - zgoda - jest duże prawdopodobieństwo zgodności faz, natomiast nie na 3 żyłowym. Sam ma uprawnienia na kable i kilka muf i głowic w życiu dawniej w pracy i na fuchę zrobiłem i pisze jak jest.
  • Moderator - Elektryka
    Na "moim" terenie dziesiątki kabli było naprawianych, w tym wstawki "suchego" do "olejowego". Nigdy nie było problemów ze zgodnością. Ani z moich doświadczeń, ani z informacji kolegów, w tym dużo starszych lub emerytowanych.
  • Poziom 30  
    Napiszę wam z doświadczenia własnego.
    Kiedy pracowałem w pogotowiu energetycznym, to była mała placówka więc pogotowie było zarazem brygadą remontową i robiliśmy wszystko linie napowietrzne, kablowe, kosiliśmy trawę, robiliśmy oględziny i przeglądy, wszystko co trzeba było zrobić. Nie tak jak pogotowie w miastach.
    Gdy naprawialiśmy kabel, robiliśmy wstawkę (nie ważne w jakiej konfiguracji kabli), to gdy wiedzieliśmy że nie ma problemu z przełożeniem faz to nikt się nie przejmował i robiliśmy na pałę. Nie raz się udało trafić a nieraz nie.
    Jednak gdy odcinek był między stacjami małogabarytowymi z rozdzielniami z SF6 lub między złączami kablowymi 15kV, gdzie przełożenie faz wiąże się z wycofaniem kabli poza rozdzielnię i po przełożeniu ponownym ich wprowadzeniu (dużo kopania). Wówczas zawsze fazy uzgadniało się w mufie, wystarczy się trochę przyłożyć i pomyśleć przy robocie. Nie trzeba jak to pisze kolega yang wycinać kabla aby układ żył się zgodził.
    Oczywiście przy kablach pojedynczych nie ma najmniejszego problemu, przy trzy żyłowych trzeba pomyśleć ale jest to wykonalne.
  • Poziom 36  
    Jak w mufie przekładasz kabel ? Bo ja takiego czegoś na oczy nie widziałem, by w mufie zrobić połączenie nie na wprost jak lecą żyły ? Mamy z zakładzie ludzi co 30 lat robią mufy i głowice po kilka tygodniowo i od nich się uczyłem. Aż się w poniedziałek zapytam czy ktoś o czymś takim słyszał.
  • Poziom 30  
    No widzisz nie zawsze wychodzi na wprost. Wiem że powinno tak być bo to ładnie wygląda i jest prawidłowe politycznie.
    Niekiedy trzeba zarobić około metra kabla więcej (przy wstawce) aby skręt żył się bardziej dopasował, żeby nie trzeba było dawać dolnej z prawą górną.
    Jakie mufy stosujecie? U nas kiedyś były żeliwne (cygara z ołowianką), potem mieliśmy barniera i bardzo rzadko rajchema. Teraz mają jakieś wynalazki podróby barniera i termokurczliwe ale nie sa nawet podobne do rajchema.
  • Poziom 36  
    Barniera i Rajchema głownie ale i inne nowoczesne.
    Czyli mam rozumieć zamiast 2 m dajesz 3 metry wstawki i skręcasz kabel czymś tak by pasowało ? Bo dalej nie do końca rozumiem ?
  • Poziom 30  
    U nas zawsze wstawka była 5m. Z magazynu pobierało się zawsze 6m (chyba że coś powodowało iż wstawka musiała być dłuższa). W standardowej sytuacji było 6m kabla i mufa od mufy 5m. Przeważnie wychodziło mufa od mufy około 4m 5.5m.
    żyły po przecięciu kabla w miejscu uszkodzenia się znaczyło z obu stron, potem po wycięciu odstępu na wstawkę (w kablu uszkodzonym) przenosiło się oznaczenia na drugi koniec kabla (tego co zostawał). Uszkodzonego kabla odcinało się zawsze trochę mniej aby był zapas do dopasowania. Potem oznaczało się żyły we wstawce i robiło pierwszą mufę. Następnie zarabiało się dłuższe końcówki na drugą mufę i w niej dopasowywało się żyły na długość i i zgodność faz. Często żyły nie pasowały idealnie i były lekko skręcone.
    Układ żył jaki wyszedł i ogólny wygląd w dużej mierze zależał od fachowości montera który to robił. Widziałem mufy gdzie wszystkie żyły były przekładane w różne strony.
    Przy Barnierze nie stwarza to problemu ewentualnie nie zmieści się to wówczas w opończy (nie wszyscy bawili się w ubieranie opończy i dawali ją jako linkę do łączenia pancerzy puszczając obok żył.

    yang32 napisał:
    w stacji jest głowica i po 1 -1,5 m mostki przykręcone pojedynczo do głowicy i odłącznika. By je wszystkie odpiąć od głowicy wystarczy popuścić 6 śrub, wyjąć mostki wsadzić tak jak mają być zakręcić śruby


    Kolego z całym szacunkiem, ale nie tymi mostkami sie operuje aby uzgodnić fazy na odłączniku.
    Jeżeli na odłącznik wchodzi kabel pojedynczy to przekłada się końcówki kabla.
    Jeżeli wchodzi kabel w pancerzu (u nas nazywało się go "tradycyjny"), to trzeba przekładać mostki górne odłącznika, Czyli te łączące odłącznik z mostem szynowym innej rady nie ma. Wówczas przynajmniej jedna stacja musi być wyłączona.