Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

arduino uno - zasilanie zewnętrzne

03 Lis 2012 19:32 14877 12
  • Poziom 9  
    Kupiłem sobie płytkę Arduino Uno, podłączyłem przez USB, wgrałem prosty programik który migał diodą pokładową - wszystko ok. Ale zamarzyłem sobie aby odpiąć USB i zasilać moje arduino z zewnętrznego zasilacza. Znalazłem zasilacz opisany jako 12V 6VA 500mA, pomierzyłem napięcie (wyszło 17V czyli w zakresie obsługiwanym przez Arduino), wtyczka pasowała więc podłączyłem. Po chwili poczułem swąd więc szybko odłączyłem. Podłączyłem z powrotem przez USB i niestety moja dioda już nie miga (choć czerwona dioda zasilania świeci) a stabilizator (oznaczony jako AMS1117 5.0 0832) zaraz obok gniazda zasilacza zewnętrznego zaczyna się mocno grzać. Wnioskuję, że nie jest to normalne zachowanie. Teraz pytania są takie:
    1. Jakiej polaryzacji zasilania wymaga Arduino. Plus ma być na zewnątrz czy w środku wtyczki?
    2. Zakładając, że polaryzacja była nieprawidłowa to czy uszkodzeniu uległ tylko stabilizator czy też coś jeszcze? W skrócie: czy jest jeszcze co ratować czy od razu kupić nową płytkę?
    3. Czy istnieje możliwość zasilenia płytki stabilizowanym napięciem 5V z zewnątrz tak aby ominąć uszkodzony stabilizator? Czy uszkodzony stabilizator w układzie nie będzie przeszkadzał?

    Dodano po 16 [minuty]:

    5 minut później:
    Skoro stabilizator i tak jest uszkodzony to podłączę jeszcze raz i zobaczę jakie gdzie są napięcia itd. Jak pomyślałem tak zrobiłem. Tym razem z okolic wtyczki poleciał dymek więc znowu szybko odłączyłem, ale w ciągu tej chwili zobaczyłem, że zielona dioda zamrugała. Tak więc podłaczyłem z powrotem do USB i wszystko działa jak wcześniej (stabilizator się grzeje, ale tak widać ma być). Ktoś mi jest w stanie wyjaśnić tę magię?
    BTW, wygląda na to, że plus ma być w środku wtyczki.
  • PCBway
  • Pomocny post
    Moderator na urlopie...
    A czy komputer poprawnie wykrywa urządzenie USB? Czy da się wgrać do procesora jakieś programy?
    Ogólnie plus zasilania ma być w środku, masa na zewnątrz, napięcie, mimo iż większe niż 12V są dopuszczalne, nie powinno przekraczać 12-13V. Musi być to napięcie stałe (dziwi mnie że zasilacz opisany jako 12V dawał 17 na wyjściu).
    Niech Kolega po podłączaniu do USB zmierzy i poda na forum napięcia:
    1. Między GND i 3v3
    2. Między GND i 5V
    Możliwe że poszedł tylko stabilizator.

    EDIT:

    Jeśli stabilizator przy zasilaniu z USB się grzeje to coś jest nie do końca OK, skoro wcześniej się nie grzał. Mógł się uszkodzić i teraz ostatkiem sił działa. Dym z układu zwykle oznacza poważne przegrzanie === duża szansa na spore uszkodzenie.
  • PCBway
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    "External (non-USB) power can come either from an AC-to-DC adapter (wall-wart) or battery. The adapter can be connected by plugging a 2.1mm center-positive plug into the board's power jack. Leads from a battery can be inserted in the Gnd and Vin pin headers of the POWER connector."
    1. Plus w środku.
    2. Wg. schematu na płytce znajduje się dioda zabezpieczająca przed niewłaściwą polaryzacją. Nie powinno się nic stać. Co do tego, co padło ciężko powiedzieć, wstaw zdjęcia. Nawet jeśli padł mikrokontroler, wymiana może być tańsza niż nowe pcb.
    3. Istnieje. Nie będzie.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 9  
    Dzięki za odpowiedzi.
    1. Co do grzania się stabilizatora: na pewno teraz się grzeje dość mocno (15s z palcem na nim nie wytrzymam), ale jak było wcześniej to ciężko mi powiedzieć (a nie mam drugiego egzemplarza arduino). Ale domyślam się, że taki design nie byłby zbyt optymalny.
    2. Co do zdjęć: Arduino jak Arduino - nie bardzo wiem co można byłoby na tych zdjęciach zobaczyć (a z drugiej strony co miałbym pokazać). Jedyne co mogłoby być interesujące to kropka na tym stabilizatorze - na 100% nie wiem czy była wcześniej czy nie, ale logicznie rzecz biorąc to obudowy układów scalonych takich kropek nie mają. Wydaje się że to właśnie stamtąd mógł polecieć dymek.
    3. Napięcie 3.3V jest 3.28V więc ok. Natomiast 5V jest 3.6V-3.7V więc tak nie bardzo. Przy czym wydaje się to być w granicach akceptowanych przez ATmegę. Z programowaniem przez USB też nie ma problemów.
    4. Jeśli już jesteśmy przy ewentualnej wymianie mikrokontrolera: można go sobie ot tak wymienić na fabrycznie nowy czy musi być na nim jakiś bootloader?
  • Moderator na urlopie...
    3. To akceptowanie przez mikro-kontroler i resztę układów na płytce, ale WSKAZUJE NA POWAŻNE USZKODZENIE STABILIZATORA (podobnie jak ta kropka - jak się domyślam takie wybrzuszenie stopionego plastiku). Stabilizator 5V w związku z tym trzeba wymienić na nowy. Nie powinno być z tym większych problemów - to stosunkowo duży element i dostępny w prawie każdym elektronicznym "za rogiem" (ten model lub zamiennik).
    4. Na razie nie trzeba moim zdaniem wymieniać uC - chyba przeżył (choć 100% pewności czy wszystko z nim OK nie ma - nie wiadomo jaki pik napięcia dostał). A co do wymiany to trzeba wgrać bootloader. Wiem na 100% że w wersjach Arduino z układem FT232RL dało to się bez problemu zrobić bez konieczności posiadania zewnętrznego programatora. Jak jest w wersji UNO opartej na innym uC ze sprzętowym interfejsem USB - nie wiem - musiałbym doczytać.
  • Poziom 9  
    3. Mój stabilizator jakby zdrowieje teraz już daje 4.6V i się tak nie grzeje. Hmm... Nie do końca wiem czy wierzyć temu co widzę. Może do jutra będzie 5V a kropka zniknie :-/ Tym niemniej przy 9V na Vin zaczyna dymić...
  • Moderator na urlopie...
    Kolego, na razie masz prawdopodobnie zdrowy procesor warty ok. 30 zł (i drugi stanowiący interfejs USB warty kolejne 20zł + niezwykle przyjemna wymiana elementu SMD/MLF) i uszkodzony, spalony i to kilka razy stabilizator warty mniej niż 3 zł i to stosunkowo łatwy do wymiany. Może 10 razy zadziała (poza tym dziwne, że przy zasilaniu USB napięcie na płytce spada poniżej 5V - przecież 5V z USB idzie niemalże bezpośrednio do zasilania +5V), ale za 11-stym albo zrobi Ci zwarcie (i masz upalony port USB w komputerze lub inne uszkodzenia płyty głównej) albo puści Ci te 9V z zasilacza na procesory na płytce i wtedy już bardziej opłaca się kupić nową płytkę niż poszczególne układy (bo wtedy i FT232 może się spalić i inne rzeczy też).

    Więc ja w tym temacie po raz ostatni zalecam wymianę rzeczonego stabilizatora na nowy i sprawdzenie po tej wymianie wszystkich napięć i elementów między tymże stabilizatorem a wejściem JACK.

    Jeśli tego Kolega nie zrobi to prędzej czy później przygoda z tą płytką się skończy. I może to się stać i jutro i za miesiąc i za rok, ale to jak trzymanie w domu odbezpieczonego niewybuchu granatu z czasów II WŚ.
  • Poziom 9  
    piotrva napisał:

    (...)
    Więc ja w tym temacie po raz ostatni zalecam wymianę rzeczonego stabilizatora na nowy i sprawdzenie po tej wymianie wszystkich napięć i elementów między tymże stabilizatorem a wejściem JACK.
    (...)

    Z technicznego punktu widzenia miałeś rację - moje zabawy skończyły się tym, że połączenei USB nie działa. Ale po krótkim śledztwie postanowiłem problem zaatakować nie technicznie tylko prawnie. Otóż Arduino się sfajczyło bo to nie było Arduino (tylko podróbka) - tak więc towar niezgodny z umową.
  • Poziom 2  
    Witam wszystkich. Mam identyczny problem dlatego stwierdziłem, że nie warto zakładać nowego tematu. Programator to klon Arduino UNO. Zgodnie z zaleceniami wymieniłem stabilizator (bardzo mocno się grzał od czasu uszkodzenia płytki), niestety kolejny również się grzeje. Byłbym wdzięczy za podpowiedzi co wymieniać następnej kolejności.
  • Poziom 9  
    Grzać to on się będzie, byle nie dymił :-) Zwróć też uwagę na dopuszczalne przedziały napięcia wejściowego - w mojej podróbce (nie piszę 'klon' bo kamami.pl przedstawiało to coś jako 'oryginalne Arduino UNO') był zastosowany inny stabilizator niż w Arduino - miał zakres do 15V, a w oryginale do 20V.

    BTW, kamami.pl po przywołaniu odpowiednich przepisów przysłało na swój koszt kuriera po uszkodzoną podróbkę i zwróciło mi pieniądze.
  • Specjalista - Mikrokontrolery
    To teraz kolej na Ciebie: przywołaj zdrowy rozsądek i nie zasilaj płytki w sposób, który gwarantuje przegrzanie elementów. Zasilać z 15 czy 20 V można płytkę coś-tam-ino bez podłączonych jakichkolwiek modułów zewnętrznych. Natężenie prądu pobieranego przez większość modułów wykonawczych skutecznie zagotuje dowolny stabilizator liniowy, niezależnie od jego specyfikacji.
  • Poziom 9  
    Ja nie twierdzę, że zasilanie płytki z 20V to jest coś co należy robić, tylko że:
    1. stabilizatory stosowane w coś-tam-ino są różnej jakości;
    2. stabilizator ze swej natury będzie się grzał.
  • Poziom 2  
    Układ zasilam z portu USB komputera. Przed chwilą podłączyłem drugą sprawną płytkę (klon UNO) i stabilizator mogę dotykać palcem. Jak podłączyłem tą uszkodzoną i dotknąłem palcem to niestety "trochę" mi go usmażyło.

    Zapomniałem dodać najważniejsze: układ po uszkodzeniu nie jest wykrywany przez komputer, nie świeci żadna dioda.
    Mam prosty multimetr, więc byłbym wdzięczny za podpowiedzi, gdzie i jak sprawdzić/wymienić elementy.