Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pulsujące światło z żarówki na 115V - jak pozbyć się mrugania?

01 Lut 2005 08:39 7578 45
  • Poziom 21  
    Od kiedy Spółdzielnia Mieszkaniowa wprowadziła w blokach 115 V do oświetlenia piwnic, to z powodu migotania żarówki można dostać oczopląsu.Niektórych czynności nie da sie wykonać w mieszkaniu z różnych powodów.Przebywanie zaś w pomieszczeniu w którym żarówka miga z częstotliwością 25 Hz/min może uszkodzić wzrok.
    Mam pytanie, czy za pomocą jakiegoś dławika oraz kondensatora da radę wygładzić to napięcie tak, aby nie był widoczny efekt migania?
    Jakie to miały być wartości dla żarówki 75- 100 watt?
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    A jakby wyprostować ten prąd (mostkiem Gratze'a) i dać jakąś baterię kondensatorów?
    Prąd mostka 1-2A
    A kondensatory elektrolityczne na napięcie > 115V...
    Nie przestanie migać, ale wygładzi "pulsowanie" - powinno pomóc...

    Swoją drogą te 115V jest stałego czy przemiennego?
    Bo jeżeli stałe, to zamiast mostka trzebaby dać diodę szeregowo z żarówką, a przed kondensatorami (żeby poprawiać pulsowanie danej żarówki,a nie całej sieci ;)

    -----|>----------
    = X
    -----------------

    |> - dioda
    = -kondnsatory (równolegle)
    X - odbiornik (żarówka)

    Możnaby ewentualnie zbudować jakiś stabilizator i np. żarówkę na 40V (swojego czasu takie chyba też były w blokach;)

    Dodano po 5 [minuty]:

    Widze że schemat się rozjechał;)
    Chodziło mi o coś takiego:
  • Poziom 21  
    Witam.
    Według mnie najprawdopodobniej jest to prąd stały pulsujący.W instalacje 230 v wpięto szeregowo prawdopodobnie diodę prostowniczą dużej mocy.
    Spółdzielnia miała duże straty, ponieważ niektórzy lokatorzy w piwnicach urządzali sobie warsztaty, a inni podłaczali tam lodówki i zamrażarki.
    Teraz te urzadzenia na takim napięciu nie wystartują.
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • Poziom 21  
    Masz rację, temat był ,,wałkowany'' ale z tego wałkowania nic nie wynikło.Rady typu,,zastosuj mostek Greatza''aby prostowac dwie połówki może odnosic sie do elektryka, który zakładał ograniczenie napięciowe, a nie do użytkownika piwnicy, któremu takie miganie przeszkadza.
    Nie rozumię też dlaczego wszyscy w przykładach biorą pod uwagę żarówki na 220 volt, zamiast na 110, które są dostępne i coraz bardziej popularniejsze z uwagi na zmianę napięcia.
  • Poziom 39  
    Jeżeli problemem jest - co to jest mostek Gratze'a, to zaraz napiszemy opis jak to zastosować dla "użytkownika piwnicy" ;)

    Dodano po 1 [minuty]:

    wydaje mi się że zastosowanie diody prostowniczej dużej mocy jest uzasadnione... Bo wiem że jak na klatkach było 40V przemiennego, to ludzie się podpinali i przez trafo... mieli 220 ;)
  • Poziom 21  
    ,,Jeżeli problemem jest - co to jest mostek Gratze'a, to zaraz napiszemy opis jak to zastosować dla "użytkownika piwnicy" ''

    To o mostku Greatze'a nie było do Ciebie Kolego, to był tylko komentarz wałkowanego tematu.
    Przecież sam brałes Kolego pod uwagę,że w sieci może byc prąd stały, pulsujący.
    Mnie chodziło o to,że może ktos już ten problem rozwiązał doświadczalnie, bo mu takie miganie przeszkadzało.
  • Poziom 14  
    Jestem ciekaw jak te 115V ma się do spełnienia warunków zabezpieczenia przeciwporażeniowego

    Dodano po 4 [minuty]:

    A Tak z ciekawości to gdzie mają takie pomysły
  • Pomocny post
    Poziom 17  
    Częstotliwość mrugania przy zasilaniu przez diodę to właśnie 50!!!Hz (wprost - 100Hz).
    Zastosuj żarówkę energooszczędną - przez diodę z 230V świeci tylko nieznacznie słabiej niż normalnie, efekt migania niewielki - gdyby jeszcze wpiąć do środka kondensator 47mikro/400V zamiast oryginalnego (4...22 mikro) świeciłaby całkiem normalnie.
  • Pomocny post
    Poziom 27  
    Kolega mrrudzin ma racje (chyba) tylko kondesator na 200V (162,5V)
    Warunki przeciwporażeniowe chyba spełnia -czy są tabliczki z napisem: Dotykanie urządzeń elektryczny grozi......... .
  • Poziom 39  
    Warunki przeciwporażeniowe?
    Wystarczy że oprawa lampy jest odpowiedniej klasy (IP 2x chyba - ale trzeba byłoby sprawdzić w warunkach technicznych). JEżeli instalacja jest wykonana prawidłowo (pod tynkowa, z przewodem uziemiającym) to zasilanie 230V jest ok (gdyby ludzie nie kradli energii to pewnie byłoby takie). Więc napięcie o połowę niższe jest również ok
  • Poziom 21  
    Slawox napisał:
    Jestem ciekaw jak te 115V ma się do spełnienia warunków zabezpieczenia przeciwporażeniowego

    Dodano po 4 [minuty]:

    A Tak z ciekawości to gdzie mają takie pomysły


    Te 115V ma sie tak do spełnienia warunków zabezpieczenia jak 230V. Nikt nie ma potrzeby grzebać w instalacji, od tego są elektrycy. Jak ktoś nie potrafi wymienić spalonej zarówki, to lepiej niech się nie tyka, tak chyba myślą sobie w Spółdzielni. w Tomaszowie Mazowieckim.( i nie tylko)
    Ciekawy jestem jak ten problem rozwiązano w Poznaniu?

    P.S. Żadnych tabliczek- Dotykanie urzadzen elektrycznych.. nie zainstalowano
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Proponuje zaimprowizować układ jak za schemacie... i zobaczyć co się będzie działo... Wydaje mi się że potrzeba będzie go "wyregulować" dodając odpowiednią ilość kondensatorów...

    Pokusiłbym się o spróbowanie tego o czym pisze kolega Kapusta. W sumie najmniej przeróbek najmniej miejsca i czasu trzeba by było poświęcić na całą zabawe, a jak nie wyjdzie, to żarówkę energooszczędną zawsze gdzieś się da w domu "upchnąć" ;)
  • Poziom 21  
    Niestety, żarówka energooszczędna nie chce wystartować, robi sie dyskoteka.Dziękuję wszystkim zabierającym głos, bedę musiał poeksperymentować. Jak będą zadawalające efekty, wtedy podzielę się doświadczeniem.
    Pozdrawiam.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Podmień kondensator - tak jak pisał kolega Kapusta...

    Jeżeli nie, spróbuj tego co opisałem (dioda i kondensatory... Trudno mi powiedzieć ile powinny mieć pojemności... ale grube setki mikrofaradów)

    Zapytaj w serwisie RTV, może oddadzą Ci za darmo - oni czasami wyrzucają płytki od OTV a tam zawsze znajdziesz kilka kondensatorów...
    Tylko pamiętaj że kondensator elektrolityczny musi mieć odpowiednią polaryzacje (+ i -) i nie można przekroczyć maksymalnego napięcia (na obudowie).
    Jeżeli pomylisz polaryzacje, albo przekroczysz napięcie, z kondensatora po chwili zrobi się świeca dymna ;) i posypie się konfetti (czasami;)
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    WITAM KOLEGÓW.

    Nie wiem jak gdzie ale, u nas zamontowano urządzenie pod tajemniczą nazwą CR-1 i jest taki sam efekt jak opisywaliście tylko jak sie włączy jakieś urządzenie następuje jego wyłączenie, po czasie pojawia się napiępięcie na żarówce. Bardziej prostym elementem jest dioda prostownicza, która jak wiemy prostuje prąd jednopołówkowo i po dodaniu w szereg kolejnej plus kondensatora około 400 µF spowoduje,że migotanie zaniknie, a żarówka będzie świecić prawie całą swoją mocą.
    Aha znalazłem producenta tego cuda :
    http://www.republika.pl/roror12/
    Chętnych zapraszam do lektury.

    Pozdrawiam. Paweł W.
  • Poziom 21  
    Witam.
    U mnie raczej takiego urządzenia nie założono, ponieważ jak zaistniała konieczność wywiercenia otworu w betonie. Zrobiłem dwa otwory wiertarką przeznaczoną do zasilania 230V. Wiertarka jest podobno o mocy 1000W - nabyta za śmieszne pieniądze na allegro.
  • Poziom 15  
    marpiasek napisał:
    Kolega mrrudzin ma racje (chyba) tylko kondesator na 200V (162,5V)
    Warunki przeciwporażeniowe chyba spełnia -czy są tabliczki z napisem: Dotykanie urządzeń elektryczny grozi......... .


    Kondensatory muszą być na napięcie 300V, ponieważ szczytowe impulsy mogą je uszkodzić i część składowej zmiennej, która zawarta jest w pulsującym przebiegu.

    Paweł.
  • Poziom 39  
    Wiertarka faktycznie powinna ruszyć na wyprostowanym jednopołówkowo prądzie. Fakt - będzie chodziła troche koślawo, nie z mocą znamionową (tylko mniejszą) i jej dłuższe użytkowanie spowoduje że się będzie nagrzewać (wiele mocniej niż w przypadku zasilania prądem przemiennym).
    Co do kondensatorów, to zawsze lepiej dać troche zapasu, tymbardziej że ich parametry po czasie troche siadają... Więc 300V powinno wystarczyć.
  • Poziom 17  
    Mieczysław napisał:
    Niestety, żarówka energooszczędna nie chce wystartować, robi się dyskoteka.Dziękuję wszystkim zabierającym głos, bedę musiał poeksperymentować. Jak będą zadawalające efekty, wtedy podzielę się doświadczeniem.
    Pozdrawiam.


    W takim razie to nie jest sieć wyprostowana. W domu mam wyłączniki jak do żyrandoli (podwójne) a lampy zwyczajne, więc zrobiłem tak, że jeden pstryk włącza diodę (oszczędność), a drugi - pełną moc. Odkąd w tych lampach stosuję żarówki energooszczędne zdarza się, że włączę tylko na 50% (dioda) i cały wieczór tak świeci - różnicę trudno zauważyć.
  • Poziom 39  
    No więc pokolei...
    Rano wpadłem na stronę którą zaproponował Paweł W.

    http://www.republika.pl/roror12/

    Napisałem do nich maila, żeby sprawe wyjaśnić (czy jest coś a'la ich układ czy nie), ale niestety nikt nie odpisał...

    Ale wydaje mi się, że jeżeli firma robi takie urządzonka, i mają one troche elektroniki (bo odłaczają sieć po pewnym czasie, jak ktoś się wepnie), projektuje swoje urządznia tak, żeby same żarówki świeciły jak należy...
    Stąd wniosek, że raczej w Twoim przypadku będzie to zwykła dioda prostownicza...
    Proponuje przeprowadzić prosty eksperyment żeby się upewnić - będzie wiadomo na czym stoimy...
    Oczywiście z zachowaniem szczególnej ostrożności (bo 115V stałego to nie są żarty) i jakiejś osoby towarzyszącej "jakbyco".
    Mianowicie jakby wpiąć dwie diody LED wg schematu jak na rysunku...
    Jak zaświeci sie jedna - prąd stały, a jak dwie - to przemienny...
    Nie jestem jedynie pewny co do rezystorów...

    Jeszcze lepiej byłoby podpiąc się tam z oscyloskopem i zobaczyć co tam "jest".
  • Poziom 27  
    do schematu mrrudzina-1para diód odwrotnie ,a rezystor dobry.
  • Poziom 27  
    Przepraszm jest Ok!

    Trzy grosze:jednak schemat mógł być czytelniejszy i krótsza by była kreska .
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 39  
    [quote="WojcikW"]
    Cytat:

    Mrrudzin, trochę matematyki Ci nie zaszkodzi. Napięcie w sieci jest 230V AC ±10% czyli może być 253V AC.


    Napięcie w sieci jest 115V! (patrz temat postu)
    Oczywiście masz racje, ale wszystko co napisałeś trzaby podzielić przez 2.
    Tak więc 358V / 2 ≈180V. Uwzględniając wszystkie udary i inne paskudztwa doszliśmy do wniosku (nie wiem czy słusznie) że 300V (czyli 60% zapasu) wystarczy.

    Twój schemat jest oczywiście prostszy i może nawet bardziej uzasadniony. Mój był rysowany "na kolanie" ;). Ale chodzi o to samo...
    Różnica w kosztach budowy ~2zł;)

    Dodano po 2 [minuty]:

    Jeżeli chodzi o kondensatory jeszcze. Mówimy o kondensatorach elektrolitycznych. Podłączenie takich pod AC spowoduje że po chwili będziemy mieli granaty dymne. A chyba nie o to chodzi...
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 39  
    Więc pokolei

    Z tego co mnie uczono i zdrowy rozsądek podpowiada gdy będziemy ładowali kondensator przez diodę z źródła 115V, to na jego zaciskach dostaniemy 115V. Raczej nie powinno dojść do "cudownego rozmnożenia napięcia;)". Jeżeli się myle - prosze mnie sprostować

    Kolega Mieczysław pisze że napiecie w piwnicy JEGO bloku wynosi 115V, więc trzymajmy sie tego. Wydaje mi się że on wie najlepiej;)

    Ja to widze tak jak na rysunku podłączenie.gif.
    Czyli podłączenie wszystkiego oczym tutaj pisaliśmy...
    Jeżeli jest inaczej - prosze o sprostowanie.

    Dalej. Diodę podłączamy tylko po to żeby wygładzać kondensatorem napiecie na żarówce a nie w całej sieci...
    Kondensator ma na celu wygładzenie napięcia czyli zmniejszenie efektu "mrygania".
    Widać to na symulacji wykresy2.gif .
    Czerwony przebieg pokazuje napięcie w sieci, a zielony na żarówce.
  • Użytkownik usunął konto