Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Windows 8 - początek końca darmowego oprogramowania ?

kekon 04 Lis 2012 12:11 9897 80
  • #1
    kekon
    Poziom 17  
    Od niedawna przymierzam się do zakupu nowego komputera. Ten, którego obecnie używam w moim warsztacie jest dość leciwy - ma już 6 lat i WinXP, który jak wiadomo już niedługo odejdzie na "emeryturę". Zacząłem się więc zastanawiać, który system wybrać Win7 czy Win8. Zanim jednak przedję do sedna sprawy niestetu muszę się trochę "wyżalić".
    Ponieważ jednak do tej pory sprawdzała się zasada, że co drugi system Microsoftu okazuje się klapą, więc postanowiłem wstrzymać się jeszcze z wyborem. Od dwóch dni czytam na forach polskich i zagranicznych opinie o Win8. W większości, użytkownicy nie zostawiają na nim suchej nitki; przeważają skrajnie negatywne oceny. Rzeczą naturalną u każdego człowieka jest strach albo niechęć do nowości. W tym przypaku zmiana wydaje się być spora. Nie testowałem nowego systemu ale na pierwszy rzut oka wydaje się mało przyjazny. Na pierwszy rzut oka kolorowe klocki na ekranie (albo jak to inni pięknie nazywają "kafelki") przypominają mi wyglądem 8-bitową grę na automatach z salonów gier z końca lat '80 (cóż, moja ocenia nie będzie obiektywna; wiem że dla innych takie rozwiązanie jest rewolucyjna). Znajomy właśnie testuje nowy system ale twierdzi, że poruszanie się w nim to katorga.
    Oczywiście do wszystkiego można się przyzwyczaić i zapewne tak będzie i z Windows 8. A może jest to akurat najlepszy moment do tego, aby ludzie przesiadli się inny system, którego Microsoft tak nienawidzi.... ?
    A teraz do rzeczy...

    Pracując w poprzedniej firmie zajmowałem się również (oprócz projektowania elektroniki) tworzeniem różnych aplikacji dla wewnętrznych potrzeb firmy. Było to również moim hobby. Robiłem darmowe programy dla znajomych i na moje własne potrzeby. Ze zwykłej przyjemności. Chcę znowu to tego powrócić. Jednak po przeczytaniu opinii, które przedstrawiłem powyżej a szczególnie po przeczytaniu tego artykułu (http://arstechnica.com/information-technology/2012/05/no-cost-desktop-software-development-is-dead-on-windows-8/) moje zapały znacznie ostygły. Wygląda na to, że wraz z nowym Windows 8 pisanie aplikacji będzie dostępne dla nielicznych a darmowe programy będą stanowiły niszę (a przynajmniej tak rozumiem poglądy autora w tej kwestii). Obecnie pod Windows 8 istnieją 2 typy aplikacji: typu "Metro" oraz "Desktop". Domyślam się, że Microsoft dąży do tego, aby w przyszłości aplikacje typu Metro zastapiły wszystkie inne. Problem jednak w tym, że mozna je będzie pobierać wyłącznie z internetowego sklepu Microsoftu. Każdy program będzie musiał uzyskać certyfikat, bez niego nie będzie można go uruchomić. Uzyskanie certyfikatu oczywiście nie będzie za darmo. Mało tego, aby móc umieścić program w tym sklepie, należy założyć odpowiednie konto, którego roczna opłata (dla dostawców indywidualnych) wynosi $49 rocznie. Niby to nie dużo ale komu będzie się chciało tworzyć darmowe programy dla krrych trzeba uzystkać jakieś certyfikaty, zakładać konto itp ? Czy oznacza to, że różne aplikacje, których obecnie używamy wkrótce znikną z internetu ? Dla mnie wygląda to trochę jak informatyczna apokalipsa....
    Oczywiście programy typu desktop będą istniały jeszcze pewnie jakiś czas ale moze byc to coraz bardziej problematyczne.
    Do tego problemu można również zaliczyc środowiska programistyczne takie jak chociażby Visual Studio. Obecna najnowsza darmowa wersja 2012 typu "Express" z tego co wiem, umożliwia tworzenie tylko aplikacji Metro. Do tworzenia tych typu desktop dla Win8 trzeba mieć pełną profesjonalną wersję za prawie $500.
    Wszystko to wygląda dość nieciekawie. Co o tym sądzicie ?
  • Computer Controls
  • #2
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • Computer Controls
  • #3
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Stworzenie nowego systemu operacyjnego nic nie da jeżeli producenci oprogramowania nie będą tworzyć programów pracujących pod tym nowym systemem. Ale żeby tak właśnie postąpili, to muszą mieć zapewniony zysk ze sprzedaży tego oprogramowania.
    Monopol Windows na rynku utrzymywany jest - moim zdaniem - przez zupełnie niepotrzebne mnożenie dystrybucji Linuxa. Dystrybucji tych mamy multum, każda ma swoje fanaberie, natomiast prace nad zapewnieniem możliwości niezawodnej pracy oprogramowania windowsowego pod linuxem właśnie są w praktyce szczątkowe.
  • #4
    kekon
    Poziom 17  
    "Ludzi w kraju którzy znają się na programowaniu mamy masę rząd powinien ogłosić konkurs na stworzenie nowego systemu dla idywidualnych odbiorców , najlepsze rozwiązanie powinno być rozwijane."

    Z tego co wiem, były podejmowane takie próby - jednak stoi tu na przeszkodzie niestety nasza polska mentalność, niechlujstwo, bałagan, chore przepisy i urzędnicza głupota itp. Przykładem był chociażby (co prawda bardzo dawno temu) komputer K202. Gdyby nie zniszczono tego pomysłu, moglibyśmy być informatyczną potęgą.
    Faktycznie mamy wielu znakomitych programistów, tylko że nie mogą często rozwinąć skrzydeł w kraju bo spotykają się z opiniami "a po co nam to", "eee, tego nie portrzeba", "to się nie sprzeda itp".
  • #5
    daavid117
    Poziom 42  
    Jeśli chodzi o użytkowników domowych to by ich przyciągnąć do linuksa potrzebna jest... rozrywka! Filmy oglądać na Ubuntu czy Mandrive można już od dawna bez problemu, muzyki słuchać też, pliki pobierać można, a więc nadszedł czas na GRY. Platforma Steam na linuksa już powstaje i to na jaką dystrybucję powstanie zapewne zadecyduje o popularności tej konkretnej. Jeśli chodzi o inne zastosowania, to od dawna już linuksy są tak dopracowane, że są prostsze w obsłudze niż Windowsy. Instalujemy taki Ubuntu przez dokładne GUI, po czym nie musimy już nawet instalować pakietów z edytorami, przeglądarkami. Wszystko jest już gotowe. Jeśli jednak chcemy coś doinstalować to wystarczy wejść do "menedżera aplikacji" (czy jak to tam w Ubuntu się zwało), wyszukać i kliknąć "zainstaluj". M$ dopiero w "8" wprowadza swój market. Kibicuję wszelkim inicjatywom związanym z linuksem, bo monopol M$ w systemach, że tak to ujmę "domowych" zaczyna coraz to bardziej doskwierać.
  • #6
    Artur k.
    Admin grupy audio
    jankolo napisał:
    Monopol Windows na rynku utrzymywany jest - moim zdaniem - przez zupełnie niepotrzebne mnożenie dystrybucji Linuxa.

    Oczywiście. Każdy chce po swojemu, przez co nie jest łatwo przesiąść się z jednej dystrybucji na drugą. Niby jądro to samo, ale jednak się różni i nawet komendy w trybie tekstowym bywają różne.
    To jest podstawowa wada oprogramowania "Open Source" - brak jednolitości. Inną wadą jest brak wsparcia technicznego. Komercyjne systemy oparte o jądro Linuxa, kosztują kilka razy więcej niż Windows, zaś w przypadku niekomercyjnego systemu, w razie awarii - radź sobie sam. W przypadku, gdy prowadzi się firmę to jest nie do pomyślenia - potrzebny jest system z serwisem praktycznie "door-door".
  • #7
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #8
    kekon
    Poziom 17  
    Już nawet niech to oprogramowanie i system operacyjny nie musi być darmowe, nawet gdyby było za pewną opłatą ale taką, że stać by było na nią bez większych problemów przeciętnego użytkownika. Dzięki temu mogłoby się lepiej rozwijać.
  • #9
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #10
    kekon
    Poziom 17  
    Cóz, .sk nie każdy jest maniakiem komputerowym.... Niestety widzę, ze zawsze znajdą się złośliwe komentarze.

    Cytat:
    XP była Vista, Windows 7, XP to już przeżytek z 7 lat już go nie 'dotykałem'... Ostatnio miałem kontakt przez kilka minut to się w nim gubiłem Trzeba było stopniowo się przesiadać na coraz nowsze. Skok z XP na Win8 dla amatorów (parę godzin w tygodniu z PC) to będzie skok w przepaść


    Mam 2 komputery, na jedym XP, na drugim Win7 więc znam oba i nie będzie to zaden skok w przepaść. To że pojawia się coś nowego, to nie znaczy, ze od zaraz muszę to mieć i używać.

    Cytat:
    Zmiany są głównie wizualne


    Wizualne to są dla przeciętnych użytkowników. Z punktu widzenia tworzenia aplikacji sprawa wygląda nieco inaczej, o czym pisałem wcześniej.

    Cytat:
    Na razie to science fiction żeby jedynie aplikacje ze strony Microsoftu dawały się zainstalować i używać.


    Nie o to dokładnie mi chodzi. Chodzi o programy stworzone pod system Metro, które aby można było uruchomić na innym komputerze muszą przejść proces certyfikacji w Microsoft. Istnieje coś takiego jak sideloading, ale to też nie jest takie banalne.

    Cytat:
    To bardzo niewiele dla normalnych zastosowań. No ale Ty chcesz pisać darmowe aplikacje dla kolegów i umieszczać je w sklepie Microsoftu - też za darmo. To może cena Cie przeraża...
    Tylko co Cie powstrzymuje od robienia porządnych płatnych aplikacji z których mógłbyś się utrzymywać ?


    Czy zrobienie komuś czegoś za darmo to dobrze czy źle ? Zarabiam na czymś innym, czego nie da się "spiracić" ani skopiować, a pisanie programów to głównie hobby.
    Ja nie chcę umieszczać aplikacji w sklepie Microsoftu, tylko chcę aby można je było instalować i ściągać z pominięciem go i różnych zbędnych certyfikatów.

    Cytat:
    Polak kupuje komputer bez systemu bo tańszy o 200PLN i instaluje pirata bo oryginał za drogi...


    Mówisz za siebie, czy za wszystkich ?
    Ja mam oryginalne systemy.


    Cytat:
    Podobnie Polska nigdy nie będzie produkować własnej marki samochodów, telewizorów, telefonów, komputerów, itd itp, bo nikt tego już nie kupi. Za późno.


    W tym mogę Ci przyznać rację - ale nie do końca. Ale sami do tego jako kraj doprowadziliśmy. Jesteśmy jedną wielką "montażownią" i niewiele się zmienia w tej kwestii. Istnieją jednak polskie produkty cenione na świecie np. syntezator mowy Ivona i jakoś da się to sprzedać. Podobnie tworzone w Polsce gry. A więc jednak można.

    Cytat:
    "Do tego problemu można również zaliczyc środowiska programistyczne takie jak chociażby Visual Studio. Obecna najnowsza darmowa wersja 2012 typu "Express" z tego co wiem, umożliwia tworzenie tylko aplikacji Metro. Do tworzenia tych typu desktop dla Win8 trzeba mieć pełną profesjonalną wersję za prawie $500.
    Wszystko to wygląda dość nieciekawie. Co o tym sądzicie ? "

    To bardzo niewiele dla normalnych zastosowań. No ale Ty chcesz pisać darmowe aplikacje dla kolegów i umieszczać je w sklepie Microsoftu - też za darmo. To może cena Cie przeraża...


    Rozumiem, że ceny oprogramowania Cię nie przerażają ?
  • #11
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #12
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #13
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Christophorus napisał:
    Wspomniany ReactOS (o ile projekt nie upadnie i się rozwinie) ma tą przewagę, że jest (będzie) darmowy i zgodny z systemami spod znaku okienek.

    najważniejszą informację podałeś w nawiasie i chwała Ci za to (to nie jest zgryźliwość). System, który zaczął być budowany w 1996 roku, czyli prace nad nim trwają od 16-tu lat, a jego stan na dzisiaj jest taki:
    Kod sieciowy już jest dla tych którzy chcą bawić się z rejestrem. Gotowa jest implementacja interfejsu graficznego ( Graphics Device Interface (GDI) ) i sterowniki grafiki VGA oraz VBE. Wsparcie dla OpenGL i część DirectX pozwala na uruchomienie takich gier jak Quake I i II. Jest tez podstawowe wsparcie dla USB, czyli dla klawiatury i myszki.
    ( http://www.reactos.org/pl/about_history.html )
    Więc może dajmy sobie spokój z miernej klasy opowiadaniami z rodziny fiction. Jak dotychczas nikt z fanów Linuxa nie odpowiedział na pytanie o powód mnożenia dystrybucji tego systemu i niekompatibilności między nimi. Podobnie: dlaczego w Linuxie nie można instalować sterowników urządzeń tak prosto, jak to dzieje się w Windows?
  • #14
    kekon
    Poziom 17  
    My kiedyś też znajdziemy się w gronie tych, którzy nie będą już ogarniać nowych rzeczy. Takie jest "prawo natury". Póki możemy, uczymy się nowych rzeczy. Jednak również uważam, że wciska się nam wiele niepotrzebnych gadżetów, bez których można spokojnie się obejść (nie chodzi mi tu akurat o Windows ale tak ogólnie).
    Mniej nerwów po prostu...
  • #15
    lelekx
    Poziom 29  
    Widzę, że w kwestii oceny ReactOS Jankolo mnie uprzedził. Bacznie obserwuję rozwój tego systemu od kilku lat, niestety jego użyteczność niewiele rośnie z upływem czasu. Przy takim tempie prac wersja beta pewnie będzie wypuszczona w okolicach 2025 roku, a funkcjonalność ograniczona do znanej z Windows XP Home Edition.
    Gdyby wzrosło zainteresowanie "wolnych" programistów tym systemem, byłaby szansa, żeby projekt nabrał rozpędu. O obecnym tempie niech świadczy fakt, że odstęp między dwoma ostatnimi newsletterami to ponad 5 miesięcy, a przejście z numeru wersji 0.2.x na 0.3.x (obecną) nastąpiła ponad 6 lat temu...
    Z drugiej strony lepiej, żeby programiści biorący udział w rozwoju systemów GNU/Linux nie maczali w ReactOS palców, fragmentacja projektu niekoniecznie służy jego dobru...
  • #16
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #17
    daavid117
    Poziom 42  
    Bo w środowisku wolnym nie da się tworzyć czegoś obłożonego normami ;). Linuksy powstawały, a nie były wytwarzane. Dzisiaj jeśli chodzi o popularność tych systemów to i tak na czoło wychyla się słownie kilka dystrybucji. Tak jak wyżej wspomniałem powstaje Steam na Ubuntu (a to bardzo udana i dopracowana dystrybucja) i to może się przełożyć na sukces tegoż systemu.
  • #18
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #19
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #20
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #21
    Tommy82
    Poziom 40  
    No to po kolei interface w8 nie podoba mi się.
    Nie wydaje mi się też użyteczny jest jednak prosty i do większości prostych zastosowań powinien wystarczyć, ja jednak nie używam komputera do prostych zadań. Widział bym taki interface może w telewizorze ale nie w komputerze którego używam od iluś tam lat w podobny jednak dość nie szablonowy i dynamicznie zmienny sposób.

    Przyzwyczajenie drugą naturą i zmieniając przyzwyczajenia Ms może się przejechać.
    Bo kolejne zmiany powodują ze zmienia się użytkowanie systemu na tyle mocno jak miedzy na przykład ms i Linusem. Bo znika argument ja tylko na Windowsie potrafię.

    Trzeba być też świadomym faktu że Microsoft nie ma wyjścia. I w pewnym sensie wiadomo co zrobi. MS musi opanować kanał dystrybucji oprogramowania i nie zarabiać tylko na powszechności systemu ale jeszcze to dalej przekuwając w forsę.
    To co zrobił apple ze swoim apstore to z jednej strony majstersztyk ale z drugiej taka bezczelność ze nawet pewnie ballmerowi do głowy nie przyszła. Microsoft musi robić jak apple bo z apple przegra bo apple ma finansowo wydajniejszy model biznesowy. Opanowało dystrybucje urządzenia systemu operacyjnego i softu. Apple jak klienta złapie to go nawet na jajach przystrzyże. Zamykając dostęp konkurencji jednocześnie.

    System operacyjny bez developerów nie żyje ale jeśli jest odpowiednio duży udział w rynku można developerom "kazać" pisać oprogramowanie nawet morsem w brainfucku a i tak się znajdą chętni szczególnie jeśli będzie to oznaczyło profity.

    Szczególną sola w oku jest model donation ware. Bo on się sprawdza pozwalając developerowi pozostać anonimowy i niezależnym. Ale nie można pozwolić developerowi na budowę "swojego imperium" w uniwersum systemu operacyjnego bo jak się developer obrazi to winny będzie system a nie dobry developer co soft za darmo daje wiec trzeba developera pilnować. No a jak ktoś daje coś za darmo to nie wypada/jest trudno forsę na tym zarabiać.

    Bogdan K Należało by wymóc równouprawnienie standardów otwartych. Ale to się nie spodoba nikomu a szczególnie lobbystom z USA. Bo jednak demokracje w jakimś państwie się wprowadza miedzy innymi po to żeby forsa za licencje i cocacole płynęła do USA.

    jankolo
    Monopol windowsowi zapewniło w naszym kraju piractwo. Microsoft się spopularyzował i co nie jest Microsoftem jest straszne. W większości przypadków użycie komputera jest tak ograniczone ze strach. Mój sąsiad komputera używa do 3 celów pisania i przeglądania neta i odbierania poczty. Jeśli taka funkcjonalność zapewniła by mu lodówka to komputera nie będzie potrzebować. Brak oprogramowania to porblem dość wydumany w pewnym zakresie i realny w drugim. Wydumany jest tam gdzie korzysta się z kompa w sposób standardowy a realny tam gdzie potrzebne jest jakieś dedykowane mniej lub bardziej oprogramowanie.

    kekon Co do K202 to stanowczo jest przeceniany. Ale dobrze pokazuje polską nieudolność w zakresie praktycznego wykorzystania myśli technicznej bo całkiem do kitu to nie było. Ale genialne to dopiero w naszych realiach.

    A ruscy nas blokowali a teraz nas blokuje ruska mentalność i patenty USA na pierdzenie nawet. Ruska mentalność objawia się tym ze profesor nie myśli jak wykombinować coś z czego przyjdzie realna forsa dla niego/uczelni/kraju tylko myśli jak wykminic coś na co dostanie grant czyli zdefrauduje bezmyślnie czyjąś forsę. Co do "podpunktu B porblemem" jest to ze żeby tworzyć technologie trzeba mieć najpierw technologie do wytwarzania technologi.

    Christophorus ReactOs to żadne zagrożenie dla czegokolwiek bo nim powstanie w wersji finalnej ms mu 3 razy ucieknie w 5 ciu rożnych kierunkach. A jak nie to go ms na patentach dojedzie. Na pewno mają opatentowany zegar chodzący do przodu czy tam menu start.
    Co do rozwoju systemów to pamiętaj ze Linux bazuje na koncepcji z lat 70 tych a Windowsy z jądrem NT to pokłosie prac IBMa jeszcze. Kiedy to IBM rozwijał os/2 a microsoft robił OS 3 New Technology. Stąd Windows NT 3.X

    jankolo
    Odpowiedz na pytanie o mnożenie się się dystrybucji Linux jest prosta bo można ;). W ms nie można a i tak powstają wariacje na temat systemów.
    Ale też dystrybucja dystrybucji nie równa czym innym jest jak sobie to nazywam dystrybucja natywna a czym innym pochodna. Inna jest relacja miedzy Debianem a PLD a inna miedzy Ubuntu a Polską dystrybucją Ubuntu.

    kekon
    Na pytanie jaki Windows musisz odpowiedzieć sobie sam.
    Po pierwsze ile będziesz tego kompa używał bo z nowym pewnie kupisz nowy system. Jeśli to komp na lata to może watro rozważyć w8 bo nie wiadomo jak to się będzie rozwijać i może się okazać ze zostanie na 7 będzie błędem bo 8 będzie miał coś o czym nawet jeszcze dziś nie wiesz a okaże się potrzebne ;) z drugiej strony w7 jeszcze kilka lat będzie wspierany.
  • #22
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Tommy82 napisał:
    Odpowiedz na pytanie o mnożenie się się dystrybucji Linux jest prosta bo można

    Na tym właśnie polega problem. Przeciętny użytkownik kupuje komputer PC i podejmuje decyzję o wyborze systemu operacyjnego. Jeżeli popatrzy na Windows, to aktualnie ma do wyboru dwa systemy:
    - Windows 7 w sześciu wariantach o bardzo czytelnych dla przeciętnego użytkownika różnicach (
    http://windows.microsoft.com/pl-PL/windows7/products/compare )
    - Windows 8 w trzech wariantach, gdzie wybór jest jeszcze prostszy ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Microsoft_Windows_8 ).
    Jeżeli natomiast taki zwykły użytkownik pomyśli sobie o systemie Linux, to który ma sobie wybrać?
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Por%C3%B3wnanie_dystrybucji_Linuksa
  • #23
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #24
    Artur k.
    Admin grupy audio
    tomazzi napisał:
    Po zainstalowaniu większości dystrybucji wykonuje się reboot i wszystko działa + jest podstawowy zestaw aplikacji - zero płyt CD ze sterownikami, zero szukania właściwych sterów po necie, zero ściągania i tracenia czasu. Oczywiście czasami zdarzają się problemy, ale to niczym nie różni się od analogiczych sytuacji pod windą, gdzie nieraz trzeba ostro pogrzebać w rejestrze i sprawdzić 10 wersji sterowników, żeby uzyskać rozwiązanie.

    Guzik prawda. Kilka lat temu próbowałem na Debianie zainstalować modem neostrady. Pokaż mi Debiana, który ma to w komplecie (może teraz ma, ale wtedy nie miał). Na polskim Ubuntu się pojawiła neostrada, ale i tak nie chciało działać.
    Finał był taki, że trzeba było kupić router i podłączyć internet po LAN, bo nawet sterowników nie było skąd wziąć. Tylko jak już kupiłem router, to nie instalowałem modemu bo i po co?
    Ten sam problem dotyczy wielu innych urządzeń - np. kart WiFi, modemów GSM na USB, niektórych kart dźwiękowych marki Creative i wielu innych.

    I jak ta "prostota" się ma do Windowsa, gdzie wkładam płytę i instaluję?

    Tommy82 napisał:
    Trzeba być też świadomym faktu że Microsoft nie ma wyjścia. I w pewnym sensie wiadomo co zrobi. MS musi opanować kanał dystrybucji oprogramowania i nie zarabiać tylko na powszechności systemu ale jeszcze to dalej przekuwając w forsę.

    Microsoft już dawno ten kanał znalazł. Przypomnij sobie w jaki sposób Vista pojawiła się na rynku - użytkowanie systemu zostało wręcz wymuszone, poprzez wciskanie go razem z nowymi laptopami.

    tomazzi napisał:
    Zwykły użytkownik, podobnie jak autor tego tematu może zadać pytanie na forum (o ile na prawdę nie jest w stanie / nie posiadł umiejętności używania google). Odpowiedzi jakie otrzyma (lub znajdzie) wskażą co najwyżej kilka dystrybucji wraz z opisem która jakie ma zalety (lub wady).

    Guzik prawda - zapytasz o dystrybucję Linuxa, to każdy poleci tą, którą zna i używa.
  • #25
    Tommy82
    Poziom 40  
    Artur k.
    To sprawa bardziej skomplikowana. Z jednej strony tak jak napisałem Microsoft w Polsce zasadził ziarno piractwa i teraz zbiera plony.
    Mój serial z vobisowej edycji 3.11 (na cd)działał bezbłędnie na win95.
    Po to żeby się user nie musiał bawić w crackowanie jak miał 3.11 to w sposób ze tak powiem partyzancki mógł sobie przejść w promocji na 95.
    Jeśli by nie to ze można było pożyczyć windę od sąsiada i zainstalować nikt by o Microsofcie nie słyszał starczyła by telefoniczna aktywacja i sprawdzanie seriali. Nawet rozejście się cracka na dyskietce było w tym czasie problematyczne.
    Co do wciskania visty to układ jest prosty. producenci instalują system MS a za to ms tworzy taki system żeby na starym kompie nie działał i user po nowego przybiegł. To są naczynia połączone. Vista była rozczarowaniem nie tyle dla użytkowników co dla producentów. Userom się nie spodobała tylko. Ale to się producentom bardzo nie spodobało bo w skali świata to dużo nie wyjęli klientom z kieszenie dla tego przemysł trzyma z ms a nie z Linusem no chyba ze sam do czegoś potrzebuje.
    Ale to dalej nie jest pozycja apla który kupuje sprzęt składany w Chinach za banany i sprzedaje go za zielone banknoty. Do tego skubiąc klienta na usługach dodanych. Tego numeru ms nie powtórzy bo jak zacznie swój sprzęt produkować to się producenci żyjący z nim w symbiozie mogą obrazić.
    Lepiej się kolegować z developerami i dać im zarobić w zamian za ich wolność.
    A userzy wszystko kupią.

    janklolo taki wybór Windowsów to ma klient chomika normalny user patrzący na tę sprawę przez pryzmat biletów narodowego banku polskiego najczęściej ma węższy wybór.
    Ale istotnie zgadzam się ze jest to jasno wyartykułowana oferta.
    A moje zdanie jest takie ze jak ktoś nie wie jakiego linuxa potrzebuje to a ma jakies pojęcie to potrzebuje Debiana jak ma mniejsze to Ubuntu.
  • #26
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    tomazzi napisał:
    Zwykły użytkownik, podobnie jak autor tego tematu może zadać pytanie na forum (o ile na prawdę nie jest w stanie / nie posiadł umiejętności używania google). Odpowiedzi jakie otrzyma (lub znajdzie) wskażą co najwyżej kilka dystrybucji wraz z opisem która jakie ma zalety (lub wady).

    Zwykły użytkownik jeszcze nie miał komputera i dopiero go kupuje, zatem nie grzebie po internecie, nie jest użytkownikiem forów, nie prowadzi dyskusji o systemach operacyjnych. Zwykły użytkownik idzie do sklepu i kupuje taki komputer, żeby mógł zabrać go do domu, włączyć i niezbyt kombinując używać.
    A jeżeli już miał jakiś komputer, to kupi nowy z takim oprogramowaniem jakie zna albo z takim, które jest podobne do tego, co zna.
    Złą robotę dla popularyzacji Linuxa zrobił nie kto inny, tylko sama społewczność linuxowa. Nie kto inny, tylko ta właśnie społeczność stawiała się ponad przeciętnymi zjadaczami komputerwego chleba jako guru komputerowi, jako Ci, którzy posługują się systemem zaawansowanym którego zwykły człowiek nie może nawet pojąć. Nie kto innt tylko ci właśnie ludzie rozpowszechniali latami całymi opowieści o tym, że użytkownik linuxa jest kimś bardzo specjalnym i predystynowanym do celów wyższych.
    Dla "linuksowców" używanie Windows było "robieniem wiochy". Okazywało się w trakcie rozmów, że "linuksowcy" w domu pracują tylko z serwerami (oczywiście linuksowymi i oczywiście zaawansowanymi), władają SIECIĄ, są "hakerami" i w ogóle guru. A jak ktoś w domu nie miał komputera pod linuksem który nie pełnił funkcji serwera, to był profanem i śmieciem zwyczajnym.
    W praktyce większość owych wyznawców wyższej linuksowej szkoły jazdy miała drugi dysk z zainstalowanym Windows (piratem, a jakże) na którym przycinali w gry oraz szukali rozwiązań swoich linuksowych problemów.
    Dlaczego praktycznie żaden producent gier nie pisze nic pod Linuksa? A dlatego, że nikt nie będzie pisał gier na system całkowicie niszowy.
    Rynek decyduje o tym, co będzie się opłacało, a co nie.

    I nie opowiadaj bajek słabej klasy, że Microsoft specjalnie porobił słabe zabezpieczenia (albo nie robił ich wcale) żeby system można było piratować bez problemu. Linuksa piratować nie trzeba bo jest darmowy z założenia. I co?
  • #27
    Artur k.
    Admin grupy audio
    jankolo napisał:
    Dlaczego praktycznie żaden producent gier nie pisze nic pod Linuksa? A dlatego, że nikt nie będzie pisał gier na system całkowicie niszowy.

    Nie dlatego, przede wszystkim dlatego, że trzeba byłoby napisać tyle wersji gry, ile jest dystrybucji Linux-a.
    Z Windowsem nie ma problemu - zwykle grę, czy program da się uruchomić w trybie zgodności i działa. Natomiast tu nie ma czegoś takiego, jak tryb zgodności. Dystrybucja jest zgodna tylko sama ze sobą.

    Ale nie trzeba sięgać do gier. Żadne profesjonalne oprogramowanie do celów komercyjnych nie jest dostępne w wersji dla linuxa. Weźmy takiego Photoshopa - nie włożysz płyty i nie zainstalujesz, trzeba instalować dodatki jak np. WINE, albo cudować, jak w tym FAQ:
    http://debian.linux.pl/threads/3869-Photoshop-CS-8-PL-i-Linux-Debian-4-0-Etch
    Jeszcze wprost napisano, że jak nas nie stać to trzeba się zaopatrzyć w program za pomocą sieci p2p.
    Ładna mi alternatywa..
  • #28
    tzok
    Moderator Samochody
    Do mnie nowe "menu start" jakoś nie trafia ale cóż... siła przyzwyczajenia. Znajomi używają i bardzo sobie chwalą Win8 ale to głównie są informatycy. Naturalne jest, że Microsoft dąży do modelu pay-per-use bo to najefektywniejsza strategia marketingowa, każda firma chciałaby móc sprzedawać licencje na każdorazowego użycie swojego produktu, już w 1901 Gillette odkrył zasadę, że najlepiej sprzedawać produkty, których można użyć tylko raz.

    Linux jest popularny na rynku embeded bo jądro jest za darmo i łatwo je dostosować do indywidualnych potrzeb, co niestety średnio się sprawdza w otwartej architekturze PC, gdzie to system właśnie powinien być tym jednym wspólnym elementem.

    Kwestia sterowników w Linuksie - nikt nie zaprzeczy, że problem jest, zwłaszcza z "niewolnymi" sterownikami (albo soft-RAID). Niestety niby jest zasada, że Linux dobrze wspiera starszy sprzęt, jednak w praktyce okazuje się, że nowsze niewolne sterowniki ATI nie obsługują starszych kart, a starsze nie dają się zainstalować na aktualnym jądrze (które "samo" się zaktualizowało i pewnego dnia akceleracja sprzętowa poszła się paść).

    Społeczności linuksowe zazwyczaj unikają odpowiedzi na pytanie "która dystrybucja jest dla mnie najlepsza"... w tej chwili mogę odpowiedzieć każdemu, że Ubuntu - dlaczego - ano dla tego, że to (mocno podejrzany) komercyjny projekt, co oznacza że trzyma jakieś standardy i strategię rozwoju. Już bazujący na nim Mint potrafi mieć "dziury" w tłumaczeniach... Niestety i Ubuntu w miarę rozrastania się społeczności i grup developerów robi się coraz bardziej niestabilny i dziurawy.

    Mam i używam Ubuntu Server, bardzo fajny system... na serwer ale kilka razy podchodziłem do Ubuntu Desktop i najczęściej kończyło się to na którejś aktualizacji, po której połowa rzeczy przestawała działać (bo potraciły się jakieś zależności albo nowe wersje nie radziły sobie ze starymi plikami konfiguracyjnymi) albo gubiły się mozolnie wprowadzane ustawienia. Windows zazwyczaj "przeżywa" mój komputer, 98SE miałem chyba z 5 lat (bez reinstalacji!), podobnie 2000, później XP i teraz 7. Instaluje aktualizacje i zawsze wszystko działa - nie zdarzyła mi się reinstalacja systemu z powodu innego niż zmiana komputera.
  • #29
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #30
    tzok
    Moderator Samochody
    Windows to nie Linux - tu nie ma sensu aktualizacja do nowszej wersji, aktualizacje robi się przy okazji wymiany sprzętu. Seven jeszcze przez lata będzie wspierany i aktualizowany, wiec nie ma żadnych przesłanek ku upgrade.