logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Akumulator superszybko wyparowywuje (kilka miesięcy)

NobodyImportant 04 Lis 2012 17:18 2856 23
REKLAMA
  • #1 11488245
    NobodyImportant
    Poziom 12  
    Witam,

    Mam mały problem z dwoma akumulatorami Ca-Ca Autocraft.

    Mianowicie, jednego małego akumulatorka 65Ah używam w aucie od 3ch lat i z nim jest wszystko OK:
    Akumulator superszybko wyparowywuje (kilka miesięcy)

    Natomiast dwóch akumulatorów tego samego typu (i tej samej firmy) o pojemności 90Ah używam w domu od trzech lat, podłączonych przez UPS APC BACK UPS 1400 do kompa. I z nimi problem jest taki, że w kilka miesięcy wysychają - muszę ciągle (co kilka miesięcy) dolewać wody, a i tak już mi 2 razy wyschły i pojemność spadła chyba o 2/3 (na początku trzymało kompa 4 godziny, teraz już chyba koło godziny).

    Akumulator superszybko wyparowywuje (kilka miesięcy)

    Czym może być spowodowany ten problem ? Akumulatory z których korzystam w domu, w idealnych warunkach, temperaturze pokojowej wysychają, a akumulator z którego korzystam w aucie, w ekstremalnych warunkach (mróz/upał/gorąco silnika) działa elegancko, nie wysycha i nie świruje. Gdzie tu logika ?
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #3 11488424
    WoŹnY
    Poziom 28  
    Cytat:
    Gdzie tu logika ?


    W aucie akumulator doładowywujesz okresowo (tj. gdy masz uruchomiony silnik). W UPS akku dostaje cały czas prąd konserwujący (czy jak on się tam nazywa). Powoduje on ciągłe nagrzewanie elektrolitu (bo w naładowanym akku energia jest wyłącznie zamieniana na energię cieplną). Ot cała zagadka. Tak z ciekawości jakie napięcie panuje na zaciskach naładowanych akku i jaki prąd pobierają?
  • Pomocny post
    #4 11488446
    vodiczka
    Poziom 43  
    WoŹnY napisał:
    W UPS akku dostaje cały czas prąd konserwujący (czy jak on się tam nazywa).

    Problem chyba nie w tym że cały czas tylko w tym że UPS dostarcza zbyt duży prąd. Pomiar napięcia na zaciskach powinien conieco wyjaśnić. Pomiar prądu jeszcze więcej.
    Czy UPS ma kontrolę prądu ładowania czy tylko ograniczenie napięcia?
  • #5 11489277
    NobodyImportant
    Poziom 12  
    Na wstępie, dziękuję wszystkim za tyle dużo mówiących odpowiedzi.
    ----

    bubu1769 napisał:
    do ups-a stosuję się akumulatory żelowe a nie zwykle kwasowe bo te przy ciągłym doladowywaniu z ups-a dość szybko parują.


    Mówimy o tych żelowych, które są 4 X droższe od zwykłych ?
    Dziękuję, postoję - wolę się użerać ze zwykłymi aku :P

    vodiczka napisał:
    WoŹnY napisał:
    W UPS akku dostaje cały czas prąd konserwujący (czy jak on się tam nazywa).

    Problem chyba nie w tym że cały czas tylko w tym że UPS dostarcza zbyt duży prąd. Pomiar napięcia na zaciskach powinien conieco wyjaśnić. Pomiar prądu jeszcze więcej.
    Czy UPS ma kontrolę prądu ładowania czy tylko ograniczenie napięcia?


    UPS ma kontrolę prądunapięcia ładowania, bo mierzyłem napięcia wielokrotnie i ono się zmienia podczas ładowania. Natężenia nie mierzyłem. Z moich pomiarów wygląda, że jeżeli akumulator jest słabo naładowany, UPS zaczyna od niskich napięć i potem idzie w górę (ale pewnie jest to dużo bardziej skomplikowane).

    WoŹnY napisał:
    Cytat:
    Gdzie tu logika ?

    Tak z ciekawości jakie napięcie panuje na zaciskach naładowanych akku i jaki prąd pobierają?


    Aktualnie podejrzewam że trwa ładowanie, napięcie wynosi 27,5 volta per 2 akumulatory szeregowo, czyli 13,75 volta na akumulator (zmierzone sekundę temu).

    A właśnie, na samym akumulatorze jest napisane, żeby ładować go napięciem 13,9 - 14,5 volta - może za niskie napięcie ładowania też ma jakiś wpływ ?

    ----
    PS.
    Da się jakoś zregenerować taki wyschnięty akumulator do chociażby 75% pojemności, czy muszę już kupować nowe ?
  • REKLAMA
  • #6 11489558
    vodiczka
    Poziom 43  
    NobodyImportant napisał:
    właśnie, na samym akumulatorze jest napisane, żeby ładować go napięciem 13,9 - 14,5 volta - może za niskie napięcie ładowania też ma jakiś wpływ ?

    Jeżeli byłoby za niskie to nie byłoby gazowania i ubytku elektrolitu. Napięcie powyżej którego zaczyna się gazowanie zależy od wielu czynników ale zazwyczaj przyjmuje się 14,4V jako graniczne.
    Dolewanie wody co kilka miesięcu to normalne przy występowaniu gazowania. Miałem kiedyś w aucie regulator prądnicy ustawiony na nieco wyższe napięcie to dolewalem co pół roku. Kontrola poziomu elektrolitu w akumulatorach "otwartych" co 3-4 miesiące to normalna procedura o której nie powinno się zapominać.
  • #7 11489607
    morcin2
    Poziom 18  
    po co ładować szeregowo akumulatory kup bezobsługowy akumulator tam sie wody nie dolewa
  • #8 11489781
    NobodyImportant
    Poziom 12  
    morcin2 napisał:
    po co ładować szeregowo akumulatory kup bezobsługowy akumulator tam sie wody nie dolewa


    Hahaha.
    No właśnie mam taki "bezobsługowy" akumulator i muszę do niego dolewać wody.

    Z tego co słyszałem, akumulatory bezobsługowe są bezobsługowe tylko z nazwy. Te moje też teoretycznie powinny same się regenerować poprzez skraplanie, ale gdy są podłączone do kompa, to tak nie robią.

    Chociaż faktycznie, ten mniejszy w aucie jest bezobsługowy bo nie wysycha, ale te większe wysychają szybko jak Sahara w południe.
  • REKLAMA
  • #9 11490082
    vodiczka
    Poziom 43  
    NobodyImportant napisał:
    No właśnie mam taki "bezobsługowy" akumulator i muszę do niego dolewać wody.

    Może się mylę ale jeżeli jest naprawdę bezobsługowy a nie tylko z nazwy nie da się go otworzyć i dolać wody bez uszkodzenia zamknięcia.
  • #10 11490203
    NobodyImportant
    Poziom 12  
    vodiczka napisał:
    NobodyImportant napisał:
    No właśnie mam taki "bezobsługowy" akumulator i muszę do niego dolewać wody.

    Może się mylę ale jeżeli jest naprawdę bezobsługowy a nie tylko z nazwy nie da się go otworzyć i dolać wody bez uszkodzenia zamknięcia.


    Dzwoniłem do producenta i wedle jakichśtam norm "EURO-cośtam-cośtam" kwalifikuje się jako bezobsługowy. Lub coś w tym rodzaju.
  • Pomocny post
    #11 11490273
    Zico63
    Poziom 37  
    Bezobsługowość tego draństwa polega na niemożności obsługi i (w załozeniu) konieczności ich wyrzucania możliwie szybko po zakończeniu okresu gwarancji - bo na gwarancję to wody starczy... :bad-words: .
    Ubytek wody w akumulatorze kwasowym ołowoiowym jest normalnością, a nienormalnością jest niemożność tego uczynić. Pozawijane, ale oddaje chyba istotę problemu.
  • #12 11490310
    NobodyImportant
    Poziom 12  
    Zico63 napisał:
    Bezobsługowość tego draństwa polega na niemożności obsługi i (w załozeniu) konieczności ich wyrzucania możliwie szybko po zakończeniu okresu gwarancji - bo na gwarancję to wody starczy... :bad-words: .
    Ubytek wody w akumulatorze kwasowym ołowoiowym jest normalnością, a nienormalnością jest niemożność tego uczynić. Pozawijane, ale oddaje chyba istotę problemu.


    Dzięki za info, cieszę się że mam jednak wersję bezobsługowo-obsługową.

    Widziałem w markecie takie niby w pełni bezobsługowe, cieszę się że nigdy mi nie przyszło do głowy tego szajsu kupować.

    PS.
    Ale przypomniało mi się, że w pracy mamy te niby-naprawdę-bezobsługowe, będę musiał porobić w nich dziury, bo inaczej pewnie też padną bardzo szybko.
  • #13 11490313
    vodiczka
    Poziom 43  
    Zico63 napisał:
    Bezobsługowość tego draństwa polega na niemożności obsługi i (w załozeniu) konieczności ich wyrzucania możliwie szybko po zakończeniu okresu gwarancji - bo na gwarancję to wody starczy...

    Bezobsługowego Boscha wyrzuciłem po 6,5 roku nie dlatego że woda wyparowała tylko z powodu zwarcia w jednej z cel. Do ostatnich chwil odpalał w każdych warunkach natychmiast po przekręceniu kluczyka a trzy miesiące przed jego padnięciem było -21 stopni.
    Gdy się kupuje pseudobezobsługowe to różnie bywa.
  • #14 11490335
    NobodyImportant
    Poziom 12  
    vodiczka napisał:
    Zico63 napisał:
    Bezobsługowość tego draństwa polega na niemożności obsługi i (w załozeniu) konieczności ich wyrzucania możliwie szybko po zakończeniu okresu gwarancji - bo na gwarancję to wody starczy...

    Bezobsługowego Boscha wyrzuciłem po 6,5 roku nie dlatego że woda wyparowała tylko z powodu zwarcia w jednej z cel. Do ostatnich chwil odpalał w każdych warunkach natychmiast po przekręceniu kluczyka a trzy miesiące przed jego padnięciem było -21 stopni.
    Gdy się kupuje pseudobezobsługowe to różnie bywa.


    Mój pseudo-bezobsługowy Autocraft w aucie odpalał bezproblemowo nawet przy -37 stopniach tej srogiej zimy co była 3 lata temu. Wodę uzupełniam w nim raz na rok i wystarczy - stąd moje początkowe zdziwienie że w warunkach domowych tak szybko wyparowywuje.

    Ale Autocraft to z tego co widzę dobra, polska firma - wystarczy zobaczyć tysiące komentarzy na alledrogo.
  • #15 11490349
    vodiczka
    Poziom 43  
    NobodyImportant napisał:
    Mój pseudo-bezobsługowy Autocraft odpalał bezproblemowo nawet przy -37 stopniach tej srogiej zimy co była 3 lata temu.

    Ile miał lat tej zimy?
  • #16 11491129
    NobodyImportant
    Poziom 12  
    vodiczka napisał:
    NobodyImportant napisał:
    Mój pseudo-bezobsługowy Autocraft odpalał bezproblemowo nawet przy -37 stopniach tej srogiej zimy co była 3 lata temu.

    Ile miał lat tej zimy?


    Wtedy miał rok, ale teraz ma już prawie 4 lata i dalej na mrozie odpala.

    Zobaczymy jak będzie tej zimy.
  • #17 11492750
    WoŹnY
    Poziom 28  
    :arrow:vodiczka

    Używałem kiedyś Boscha Silver, tak jak piszesz wytrzymał 6 lat i chyba 3 miesiące. Padł chyba tak samo, czyli przez zwarcie - dokładnie nie wiem bo nie diagnozowałem. Jednak jego agonia była naprawdę błyskawiczna. Jednego dnia kręcił normalnie, drugiego tak jakby był nieco niedoładowany, trzeciego ranka już tylko ledwo flagi świeciły i trzeba było pchać.
  • REKLAMA
  • #18 11492850
    vodiczka
    Poziom 43  
    WoŹnY napisał:
    Jednak jego agonia była naprawdę błyskawiczna. Jednego dnia kręcił normalnie, drugiego tak jakby był nieco niedoładowany, trzeciego ranka już tylko ledwo flagi świeciły i trzeba było pchać.

    Mój jeszcze błyskawiczniej. :D Jak napisałem przetrzymał zimowe mrozy bez oznak utraty pojemności, założyłem że do następnej zimy spokojnie wytrzyma. W kwietniu pojechałem na działkę (30 km) gdy chciałem wrócić po 4 godzinach nawet nie miał siły zakręcić rozrusznikiem.
    Potem w instrukcji auta przeczytałem że zalecana jest wymiana po 6 latach niezależnie od stanu akumulatora.
    Widocznie większość Silverów lubi padać po 6 latach. :D
  • #19 11493035
    NobodyImportant
    Poziom 12  
    vodiczka napisał:
    WoŹnY napisał:
    Jednak jego agonia była naprawdę błyskawiczna. Jednego dnia kręcił normalnie, drugiego tak jakby był nieco niedoładowany, trzeciego ranka już tylko ledwo flagi świeciły i trzeba było pchać.

    Widocznie większość Silverów lubi padać po 6 latach. :D


    Ciekawe jest to co piszecie. A nie jest tak, że jest po prostu ekhm "zaprojektowany" przez producenta na to żeby żył równo 6 lat ?
  • #20 11493340
    vodiczka
    Poziom 43  
    NobodyImportant napisał:
    A nie jest tak, że jest po prostu ekhm "zaprojektowany" przez producenta na to żeby żył równo 6 lat

    Równo zaprojektować się nie da, można zaprojektować "średnią życia" ale rozrzut będzie. To że u mnie 6,5 roku a u kolegi 6 i 1/4 to raczej przypadkowa zbieżność. Uważam jednak że 6 lat to niezły wynik. Choć gdyby trzykrotnie tańszy akumulator wytrzymał 2 lata to z ekonomicznego punktu widzenia wynik byłby tak samo dobry.
    Teraz mam Centrę Futurę 2,5 roku. Zobaczymy ile wytrzyma.
  • #21 11493626
    oldking
    Poziom 33  
    Kochani chyba trochę odeszliście od tematu.
    Akumulatory BARDZO nie lubią ciepła, najlepiej jak ich temperatura nie przekracza 20 stopni, szczególnie dotyczy akumulatorów pracujących w UPSach, centralach telefonicznych i tym podobych. Zaleca się NIE przekraczać napięcia 2,24V na jedno ogniwo (13,44V dla akumulatora 12V). Zmniejsza to gazowanie akumulatora i parowanie wody ale jak zawsze coś za coś, naładowanie takiego akumulatora do 100% będzie trwało ponad 100 godzin.
    Zmniejsz napięcie końcowe ładowania do max 27V, powinno to zmniejszyć szybkość parowania wody.
  • #22 11493732
    NobodyImportant
    Poziom 12  
    oldking napisał:
    Akumulatory BARDZO nie lubią ciepła, najlepiej jak ich temperatura nie przekracza 20 stopni,


    Ale co z akumulatorami pracującymi przy rozgrzanym silniku w takim razie ?
    Pod maską mojego silnika w lecie jest duuuuuuuużo więcej niż 20 stopni.

    To wysychanie nie jest już w sumie takim dużym problemem - zmniejszyłem otwory wentylacyjne w akumulatorach żeby wolniej parowały + do będę po prostu wody dolewał co miesiąc. Problemem było to, iż o tym nie wiedziałem.


    Wracając do mojego pytania: Jest jakaś szansa na zregenerowanie akumulatora, który wysechł i teraz ma tylko 1/3 pojemności ?
  • #23 11493790
    oldking
    Poziom 33  
    Masz racje ale praca akumulatora w samochodzie to całkiem inna bajka, jest rozładowywany, ładowany, raz ma ciepło raz zimno itd. A do pracy buforowej jak jak u Ciebie generalnie stosuje się INNE akumulatory - nie samochodowe.
  • #24 11493889
    NobodyImportant
    Poziom 12  
    oldking napisał:
    Masz racje ale praca akumulatora w samochodzie to całkiem inna bajka, jest rozładowywany, ładowany, raz ma ciepło raz zimno itd. A do pracy buforowej jak jak u Ciebie generalnie stosuje się INNE akumulatory - nie samochodowe.


    No nic, trudno - to będę dolewał wody co miesiąc w takim razie. Żelowych aku na pewno nie kupię, bo są 4 X droższe za tyle samo Ah.

    Napiszę też do producenta ile da mi zniżki na nowe akumulatory, jeżeli zdam takie same stare o 1/3 pojemności.

    Samemu i tak nie będzie mi się chciało bawić z regeneracją takiego akumulatora, nawet jeżeli jest na to sposób.
REKLAMA