Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Skoda Octavia 1,9 tdi - czy warto zakupić takie auto

lestek85 04 Lis 2012 17:24 3225 11
  • #1 04 Lis 2012 17:24
    lestek85
    Poziom 12  

    Mam takie pytanko
    Chciałem zakupić Skode Octavie 1,9 TDI 90 KM 2000r
    Miała ona 480000 przebiegu oryginalnego.
    Zawsze wlewane był olej syntetyczny.
    Myślicie że taki samochód jeszcze trochę pojeździ.

    0 11
  • Pomocny post
    #2 04 Lis 2012 17:44
    jan.elektrodziaz
    Poziom 11  

    Moze i pojezdzi,zalezy jaka cena.
    Duzo nie pakuj bo to tylko skoda...
    Silniki ogolnie dosc wytrzymałe.
    I sprawdz podłoge przed kupnem.

    0
  • Pomocny post
    #3 04 Lis 2012 17:45
    vodiczka
    Poziom 43  

    Czy długo pojeździ zależy od poprzedniego właściciela. 12 lat i duży przebieg - może być mocno wyeksploatowany.

    0
  • #4 04 Lis 2012 17:57
    lestek85
    Poziom 12  

    Podłoga zdrowa,
    Jeździł nim mój wujek, samochód miał od nowości.
    Jeżeli chodzi o silnik to nic podobno nie robił nawet turbiny.
    Jedynie to sprzęgło i koło masowe wymienił tak mówi
    Nawet ma jeszcze tłumiki oryginalne.
    cena 7000zł

    0
  • Pomocny post
    #5 04 Lis 2012 19:45
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Chyba lepiej wziąć pewne 480k od pewnego właściciela, niż niepewne "168k", skręcone z 600k przez Turka pod Berlinem.

    0
  • Pomocny post
    #6 04 Lis 2012 20:21
    Sołtys_Elbląga
    Poziom 31  

    Jak widzę, to wypowiadający się w tym temacie boją się dużych przebiegów. Jednak jeszcze sporo osób wierzy w TDI w kombi używane przez kobietę lub emeryta do kościoła z przebiegiem 194 432 km i książką serwisową z ostatnim wpisem przy 170 000 i datą 04.03.2002r

    Jak masz zaufanie do wujka to bierz, sam osobiście kupiłbym auto nieplakowane z takim przebiegiem niż auto z komisu z idealnym lakierem. Wiadomo, to nie nowe auto więc i coś wyjdzie w praniu. Wujek może i nie inwestował, ale pech będzie chciał, że miesiąc po kupnie np pompa do regeneracji.

    0
  • #7 04 Lis 2012 20:55
    vodiczka
    Poziom 43  

    wichurewicz napisał:
    Chyba lepiej wziąć pewne 480k od pewnego właściciela, niż niepewne "168k", skręcone z 600k przez Turka pod Berlinem.

    To sprawa bezdyskusyjna, lestek85 nie ujawnił w pierwszym poście że zna pierwszego właściciela. Co prawda istnieje powiedzenie "z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu" :|

    Dodano po 5 [minuty]:
    Sołtys_Elbląga napisał:
    Jak widzę, to wypowiadający się w tym temacie boją się dużych przebiegów. Jednak jeszcze sporo osób wierzy w TDI w kombi używane przez kobietę lub emeryta do kościoła z przebiegiem 194 432 km i książką serwisową z ostatnim wpisem przy 170 000 i datą 04.03.2002r

    To odrębny temat. Mam ośmioletnie auto (od nowości) z przebiegiem 68 000 km i gdybym chciał go sprzedać mało kto uwierzyłby że niekręcone. :D

    0
  • #8 04 Lis 2012 20:55
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Oczywiście, podobnie jak nikt tutaj ze szklanej kuli nie wywróży, ile takie auto jeszcze pojeździ - 100k, 200k, a może kwiknie i zdechnie po 10k, bo wujek-kłamczuszek chce się pozbyć czterokołowego wrzodu, więc wciska kity ile wlezie.
    Auto od pierwszego właściciela ma jednak tę przewagę, że dopiero ostatni rok-dwa, kiedy dojrzewała decyzja o sprzedaży, mogły się odbić niekorzystnie na dbałości o samochód. Inaczej niż w przypadku "niebitych okazji od dziadka lekarza z Niemiec", którymi jeździło po kolei kilku atechnicznych bałwanów.
    No i psującego się strucla nikt nie trzyma 12 lat, tylko pcha natychmiast do ludzi i kupuje coś innego.

    0
  • #9 17 Lis 2012 12:32
    ciuqu
    Poziom 33  

    Wszystko zależy czy wujek Cię lubi czy nie. Nie wiem ile taka skoda jest warta u handlarza, ale jak z 2000 zł mniej i bezwypadek to bierz śmiało zwłaszcza że wiesz co to za auto a 2000 zl zostanie na drugi silnik.

    Na giełdzie kupisz to samo ze skręconym licznikiem i oczywiście 100% bezwypadek pospawany z 4 -rech nie bitych ćwiartek.

    PS. 40000 rocznie to wcale nie jest "mocno eksploatowany" diesel

    0
  • #10 17 Lis 2012 12:57
    andrefff
    Poziom 36  

    vodiczka napisał:
    To odrębny temat. Mam ośmioletnie auto (od nowości) z przebiegiem 68 000 km i gdybym chciał go sprzedać mało kto uwierzyłby że niekręcone. :D

    Ja jak sprzedawałem swojego 8-letniego Passata, to nikt mi nie chciał uwierzyć, że ma 98 000 km. Pół roku się z nim męczyłem, a facet do dziś jak go spotykam to mi dziękuje.

    0
  • #11 17 Lis 2012 13:18
    ciuqu
    Poziom 33  

    Śmieszą mnie ludzie którzy w czasach gdzie zmiana przebiegu zajmuje 2 minuty patrzą na licznik. Czasem 100000km jest gorsze od 500000km wszystko zależy jak kto tym jeździł i co lał.

    Mam znajomego który przy 50km/h wbija piątkę, ma szczęście że w 90KM nie ma dwumasy ale ciekawe ile "cm" luzu ma na panewkach i sworzniach.

    Sam mam 8-śmio letnią "po niemiecką" taksówkę z przebiegiem 370000km nie wiem czy kręcona, i jeździ cacy, jak na razie padł jedynie uszczelniacz na pompowtrysku i powoli kończy się pompa wspomagania pali tylko 1,5l syntetyka na 15000km, z czego pewnie 3/4 wywala turbiną i EGR'em

    PS. Szacun dla wujka że dalej leje syntetyk

    0
  • #12 17 Lis 2012 22:55
    Sołtys_Elbląga
    Poziom 31  

    Ludzie sami chcą być oszukiwani z przebiegami. Podam wam inny przykład. Śmigam czasami do Rosji po paliwo (mam 60 km od domu do rosyjskiego cpn) Popularna jest tam benzyna 92 oktanowa. Przyjeżdża znajomy, chce paliwo, mówię mam, ale 92 i tylko 10 litrów ale pewnie nie chcesz tego, on na to, lejemy a jutro będę po 30 wezmę ale 95 oktanowej. Przyjeżdża następnego dnia i mówi, szarpał, prychał, 100 kontrolek na desce się zapalało, zawory klekotały, że musiałem na cpn zajechać i polskiej 98 wlać. No a od około roku czasu bierze ode mnie nieświadomie 92... Z resztą wszyscy na Rosji leją 92 a i tak mówią, że 95 bo nikt by od nich nie kupił. Nie ważne czy silnik 2.0 czy 5.0, jak gość myśli, że 95 to i auto mu się nie psuje.

    0