Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Pompka spryskiwacza szyby przedniej Passat b5 - wymiana

Brandnew 05 Nov 2012 23:07 38931 1
Wago
  • #1
    Brandnew
    Level 12  
    Może komuś się przyda - po prawie 12 latach pracy pojawiły się problemy ze spryskiwaczami przedniej szyby w Passacie TDi B5 z 1999 roku (sedan - brak wycieraczki z tyłu) - po naciśnięciu dźwigni wycieraczki pracowały ale bez podania płynu z dysz. Problem został usunięty po kilkakrotnym poruszeniu pompki, ale pojawił się rok później i tutaj już poruszanie i opukiwanie urządzenia nie pomogło. W celu dalszej diagnozy koniecznym było wyjecie pompki - z pozoru trudne zadanie okazało się stosunkowo łatwe (choć dojście do tego zajęło bite 3 godziny kombinacji i wyklinania). Pompka umiejscowiona jest w dole zbiorniczka płynu spryskiwacza (pod maska , obok lewego nadkola - strona kierowcy). Od góry biegnie do niej przewód elektryczny, od dołu podczepiony jest przewód doprowadzający płyn do dysz. Całość jest osadzona w specjalnej uszczelce zbiornika. Dostęp nie jest jakiś super, ale dla kogoś kto nie ma rąk jak bochenki chlebów nie powinien stanowić większych problemów. Początkowo starałem się odłączyć tylko wtyczkę z przewodami - nie szło za żadne skarby, ani moje namowy. W końcu przez przypadek wysunąłem cała pompkę ze zbiornika (płyn się oczywiście wylał - na szczęście zbyt dużo go tam nie było) i to chyba było najlepsze co się mogło stać. Od tej chwili zdjęcie wtyczki (jeden zaczep tylko zwalniany przyciskiem) było bajka, podobnie zresztą jak odłączenie wężyka (tutaj musiałem nieco siły użyć aby go zsunąć). W celu sprawdzenia pompki podłączyłem ja bezpośrednio pod akumulator, ale niestety, oprócz strasznego iskrzenia nie uzyskałem nic innego (tzn. jej pracy). Postanowiłem ją rozebrać - na załączonych zdjęciach widać jak wygląda oryginalna maszynka w środku po blisko 13 latach pracy w samochodzie. Uważam, ze to niezły wynik i że z tym syfem w środku pracowała już dostatecznie długo. Naprawa takiego urządzenia mijała się z celem, dlatego na drugi dzień zakupiłem w salonie VW nowa sztukę za 40 EURO (Niemcy). Montaż to kwestia 2 minut - nieco silikonu na wypust do założenia wężyka, potem zatrzasnąć wtyczkę elektryczna i gotowe. Teraz pozostaje wsunąć trzpień pompy w zbiornik i tyle. Niektórzy zalecają wymianę uszczelki uszczelniającej trzpień, ale w moim przypadku nie było takiej potrzeby, nic nie ciekło. Jeszcze w innych przypadkach może się okazać, ze silnik pompki wywołał zwarcie prze co koniecznym jest wymiana bezpiecznika (numer 24). Również tutaj los oszczędził mi tych kosztów.
    Pompka jest teoretycznie nierozbieralna. Teoretycznie. Tak naprawdę to można z niej poprzez bardzo mocne rozciąganie zdjąć górna część z mocowaniem wtyczki. Wtedy uzyskujemy dostęp do silnika od strony szczotek (bardzo porządnych). Podejrzewam, ze we wczesnym stadium rozkładu można również wyjąc cały silnik - niestety, u mnie rdza już tak się wszędzie zadomowiła, ze bez nacinani plastikowej obudowy nie dało się tego zrobić. Po wyjęciu silnika reszta jest już naprawdę "nierozbieralna". Ja przynajmniej takiej możliwości się nie dopatrzyłem.
  • Wago
  • #2
    igor0111
    Level 10  
    Passat B5 1.9 TDI 99r. kombi z wycieraczką z tyłu. Różnica pomiędzy sedanem jest taka, że od pompki odchodzą dwa wężyki do spryskiwacza przód i tył osobno. O ile dobrze myślę sterowanie przód/tył odbywa się przez zmianę obrotów silnika.
    Kilka dni temu przestał działać spryskiwacz. Bezpiecznik ok, na kablu przy silniku prąd jest więc dobieram się do silnika. Bardzo pomocny okazał się opis kolegi powyżej. Wielkie dzięki. Po podłączeniu wymontowanej pompki do prostownika silnik iskrzył na stykach, ale sie nie obracał, więc stwierdziłem, że żyje :)
    Po rozebraniu mój pacjent wyglądał jeszcze gorzej niż ten na fotkach mojego poprzednika, wirnik nie obracał się wcale. Rozruszałem go delikatnie kombinerkami i wydobyłem na zewnątrz. Zalałem cały środek odrdzewiaczem i zostawiłem na 2 godziny. Po tym czasie wyczyściłem wnętrze szmatą, zalałem środkiem smarującym miejsce gdzie wchodzi ośka silnika i poskładałem do kupy. Po podłączeniu prostownika usłyszałem przyjemny gwizd działającego silnika:)
    Ważne! Podczas zdejmowania jasnej części silnika - tej w której zamontowane są szczotki delikatnie należy je odgiąć do zewnątrz przez otwór w silniczku, bo końcówka komutatora jest troszkę szersza. Druga sprawa- na ośce silnika przy szczotkach i od strony pompki są malutkie podkładki, które łatwo zgubić. U mnie było wszystko tak zardzewiałe, że zauważyłem je dopiero podczas czyszczenia szmatą przed smarowaniem. Działajcie i ożywiajcie swoje pompki :)