Witam.
W samochodzie jak w temacie głupieje załączanie zapłonu. Dokładnie wygląda to tak. Jak włączam światła, obojętnie w jaką pozycję, uruchamia się wszystko co zasilane jest po zapłonie, włączają się kontrolki itp. Czasem całkiem zapłon się nie załączy tylko cyka odpowiedzialny za niego przekaźnik i na zegarach jest "dyskoteka". Wystarczy, że włączę wtedy dodatkowo np. kierunek i wszystko wraca do normy, gasną kontrolki, włącza się buzer o załączonych światłach. Doszedłem do tego, że gdy odłączę jedną z wtyczek modułu kontroli nadwozia (moduł w skrzynce bezpiecznikowej w komorze silnika) to problem z zapłonem znika, silnik pali. Potrzebował bym schemat modułu kontroli nadwozia, jeśli ktoś ma to poproszę. Auto jest w wersji po lifcie. Nie wykluczam, że uszkodzony jest sam moduł. Samochód przyjechał z Włoch, nie ma śladów wody, wszystko suche. Spotkał się może ktoś z podobnym problemem? Główne masy posprawdzałem...
W samochodzie jak w temacie głupieje załączanie zapłonu. Dokładnie wygląda to tak. Jak włączam światła, obojętnie w jaką pozycję, uruchamia się wszystko co zasilane jest po zapłonie, włączają się kontrolki itp. Czasem całkiem zapłon się nie załączy tylko cyka odpowiedzialny za niego przekaźnik i na zegarach jest "dyskoteka". Wystarczy, że włączę wtedy dodatkowo np. kierunek i wszystko wraca do normy, gasną kontrolki, włącza się buzer o załączonych światłach. Doszedłem do tego, że gdy odłączę jedną z wtyczek modułu kontroli nadwozia (moduł w skrzynce bezpiecznikowej w komorze silnika) to problem z zapłonem znika, silnik pali. Potrzebował bym schemat modułu kontroli nadwozia, jeśli ktoś ma to poproszę. Auto jest w wersji po lifcie. Nie wykluczam, że uszkodzony jest sam moduł. Samochód przyjechał z Włoch, nie ma śladów wody, wszystko suche. Spotkał się może ktoś z podobnym problemem? Główne masy posprawdzałem...