Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nissan Primera P12 - LPG, STAG200 - problemy po wymienie listwy wtryskowej

06 Lis 2012 21:20 5052 8
  • Poziom 2  
    Witam,
    Postanowiłam napisać na forum zanim zrujnuję swój budżet na kolejnych pseudo- specjalistów od gazu.

    Posiadam samochód marki Nissan Primera P12, silnik 2.0, instalację LPG założoną w 2005 roku w renomowanym zakładzie.

    Dodatkowe informacje dotyczące instalacji: Zbiornik STAKO-1, listwa wtryskowa VALTEK (oryginalnie był MATRIX) , przełącznik/system kontroli STAG200, wielozawór LOVATO 250-30, reduktor LOVTEC 777001.

    Samochód na gazie jeździ od 2011 roku i przejechał ok. 30 000 km. Jedyna naprawa dotyczyła wymiany czujnika ciśnienia/temperatury (nie było już modelu oryginalnego, więc został przylutowany zamiennik).

    W tym roku pojawił się problem z ogromnym spalaniem gazu i pierwszy gazownik po przeglądzie postawił diagnozę – zepsute wtryskiwacze na listwie wtryskowej. Niestety nie podołał wymianie, więc udałam się do kolejnego. Drugi gazownik polecił tańszy zamiennik dla Matrixa – listwę Valtek. Taka została założona, przy okazji wymienił świece na nowe.

    Niestety niedługo po naprawie pojawiły się dziwne objawy:

    1) Auto 2-krotnie dłużej przełączało się na gaz (w porównaniu z sytuacją przed wymianą), nawet po krótkim postoju przy rozgrzanym silniku trzeba było czekać ok. 2 km na ponowne przełączenie. Po „reklamacji” gazownik stwierdził, że przed wymianą listwy mapa była źle ustawiona i tamta sytuacja mogła spowodować zepsucie listwy. Stwierdził, że może mi zmienić ustawienia na moją odpowiedzialność. Jednak po podłączeniu do komputera zmienił na mapie odczyt z 70 na 90 stopni. Uzasadnił to faktem, że silnik jest rozgrzany, więc należy ustawić „sztuczny” odczyt. To spowodowało, że auto przełącza się teraz wyjątkowo szybko na gaz, nawet po mroźnej nocy, więc pojechałam ponownie. Tym razem gazownik stwierdził, że należy sprawdzić czy kabelki przy przełączaniu mają temperaturę pokojową. Naprawdę nie rozumiem dlaczego mam brać odpowiedzialność za jego ustawienia i weryfikację organoleptyczną kabli. W związku z tym proszę o informację czy istnieje jakiś bardziej naukowy sposób sprawdzenia (przez mechanika!) kiedy auto ma się przełączać na gaz ?

    2) Kolejnym nowym objawem jest wyłączanie gazu przy spadku obrotów. Sytuacja ma miejsce przy parkowaniu (praktycznie codziennie), jak również przy postoju na światłach – w sumie ok. 3 razy na 20 min jazdy. Na benzynie, przy spadku obrotów, auto nie gaśnie. Gazownik twierdzi, że jest to normalna sytuacja i instalacja wyłącza się przy niskich obrotach. Jednocześnie ja jestem pewna, że na poprzedniej listwie nie było takich problemów. Co może być powodem ?

    3) Po przeglądzie auta, gazownik zwrócił uwagę, że odczyt gazu nie działa poprawnie (wskazanie napełnienia nie jest precyzyjne, jakiś talerzyk się odwrócił), co może skutkować, że pewnego dnia nie da się zatankować auta. Potem jednak wycofał się z tej diagnozy i okazało się, że jeszcze nie trzeba wymieniać. Czy istnieje ryzyko ?

    W związku z powyższymi zdarzeniami mam prośbę o podpowiedź co powinnam zrobić (poza prawdopodobnie wymianą gazownika :)) Niestety każdy nowy gazownik robi na start przegląd za 100 zł, więc nie chciałabym już szukać po omacku. Obaj panowie byli teoretycznie z polecenia. Dodam, że jestem z Poznania.
  • Sklep HeluKabel
  • Sklep HeluKabel
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Już lepsze OMVLe lub eleganckie Hanny 2000/2001. Jakbyś była z krakowa mógłbym się podjąć. Listwę bym wymienił a jeśli niema odwrotu to jeździł i co 10000km regeneracja i kalibracja. Pewnie masz też złe dysze i wszystko sie sypie bo pewnie w dodatku nic nie ustawił jak trzeba. Akurat staga 200 nie znam sam mam 300 ale pewnie da się to ogarnąć. Zmiana gazownika a jak nie to kabelek, soft i regulacja samemu :-)
    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Zmień gazownika bo to co piszesz to jakaś zgroza. Temperaturę gazu ustawia się na poziomie 30-35*C i w sprawnej instalacji nie rodzi to problemów. Przerzucanie odpowiedzialności za własną niepełnopoczytalność to zwykłe chamstwo. Błędem był montaż wtryskiwaczy valtek zamiast doskonałych matrixów. Różnica między nimi niebotyczna.Warto zainwestować we wtryski hana 2001. Pamiętaj o konieczności wymiany filtrów gazu co 10000 km.
    Problemy z temperaturą gazu mogą świadczyć o zanieczyszczeniu reduktora - może potrzebuje oczyszczenia i regeneracji. Poszukaj prawdziwego warsztatu . Niestety regulamin zabrania udzielania takich informacji na forum. Poszukaj tu :
    http://lpg-forum.pl/warsztaty-polecane.html
  • Poziom 2  
    Ehhh ... atrakcja z Valtkiem kosztowała 500 zł z przeglądem ... może szkoda, że nie naprawiłam tego wtrysku w Matrixie :( Oczywiście gazownik uważa, że wszystkie moje problemy to wymysły, które podciągam pod wymianę listwy.

    Ostatecznie liczy się jednak efekt końcowy i sensowny mechanik, który weźmie za całość odpowiedzialność, więc może rzeczywiście warto wywalić szajs i zamontować nowy Matrix ? Instalacja pierwotnie była montowana u Domańskiego przez 1 właściciela w Poznaniu, więc może tam wrócę.
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Nie rozumiem czemu ci gazownicy wszyscy tacy są i kładą laskę na wszystko. Też miałem przejścia ze swoim tyle, że jakoś ogarniam temat choć po ostatnich regulacjach przez chwile miałem wątpliwości :D Czy to naprawdę jest problem zrobić coś dobrze? Wszyscy muszą coś zepsuć, oszukiwać, olewać? Zaraz warsztat otworzę :-)

    Dodano po 2 [minuty]:

    Każ sobie zdemontować to co założył i niech wróci do tego co było i odda kase. Matrixy są dobre zupełnie inna konstrukcja. Ale na Valdemarach można zarobić bo co roku regeneracja i kalibracja po pewnie 100zł od wizyty. Dlatego to zakładają choć cena pewnie też ma znaczenie.
  • Poziom 2  
    Tak by było najlepiej, ale pewnie koleś powie, że mojego Matrixa już wyrzucił bo przecież był zepsuty (a tak naprawdę mógł spokojnie naprawić wtryski i komuś zamontować). Inna sprawa, że do tego Valteka też żadnych papierów nie, faktury czy rachunku ... w zasadzie pan w ogóle może się wykpić z całości swoich prac.

    Trochę też się obawiam czy nie zepsuje czegoś na złość, przy takiej reklamacji.
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    I tak nie działa więc zbyt wiele nie stracisz. Możesz mu patrzeć na ręce. Ja swojemu patrzyłem. Jedź do niego i pogadaj a jak nie to postrasz rzecznikami sadami itp. Nie wiem jakiego miałaś matrixa ale one chodzą od około 400 - prawie 600zł. Wydając 500zł u gazownika auto powinno chodzić jak złoto a tymczasem twoja instalacja przestaje być opłacalna. Musisz spróbować wywalczyć swoje bo my tu niezbyt pomożemy chyba, że poczytasz, poczujesz klimat, masz jakieś proste narzędzia i rękę do nich to sama coś z tym zrobisz ale to i tak pociągnie dodatkowe koszty.
  • Poziom 2  
    Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc :)

    Ostatecznie trafiłam do porządnego, uczciwego specjalisty. Okazało się, że główną przyczyną problemów była zanieczyszczona przepustnica (pierwotnie ta koncepcja została odrzucona, ze względu na brak objawów na benzynie). Po przeczyszczeniu i dodatkowym wyregulowaniu ustawień gazu - autko jeździ jak nowe :))