Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Naprawa podwozia a numer VIN

piotrek power 10 Lis 2012 23:27 8076 9
  • #1 10 Lis 2012 23:27
    piotrek power
    Poziom 27  

    Witam.

    Mam takie pytanie, odnośnie numeru VIN.

    Zdarza mi się robić koło blacharki, głównie wstawki w podłodze, rodzinie, znajomym, znajomym znajomych.

    Najbardziej interesuje mnie numer VIN na podłodze.
    Wyciąć go całkiem i wspawać na nową nie można ?

    A jak wytnę blachę prawie dookoła, lecz VIN będzie się trzymał na kawałku oryginalnej blachy i dospawam nową do nie wyciętego całkowicie VINu to będzie zgodnie z prawem ?

    Ostatnio spawałem znajomemu pas przedni do punta, mówiłem mu że tam jest tabliczka z numerem VIN, mówił żeby się nie przejmował, dałem mu pas z numerkiem, on go oderwał, i jak mu wspawałem nowy pas, pomalowałem; to wziął i osadził tabliczkę na poxipolu. Chyba nie można w ten sposób ?

    Tutaj się chciałem zatrzymać na tym pasie przednim, gdyż znajomy miał niewielką stłuczkę, i trochę wywinęło ten pas, lecz tabliczka się trzyma, maskę kupił za 30zł mówił że nie będzie malował bo się nie opłaci, i zderzak za 30zł.
    Nabył też nowy pas gratis, tylko mu mówię że tu ma numer i może być z tym problem ?

    1 9
  • #2 10 Lis 2012 23:57
    BILGO
    Poziom 38  

    Trzeba to odpowiednio udokumentować... wtedy nie powinno być problemu.

    0
  • #3 12 Lis 2012 11:20
    piotrek power
    Poziom 27  

    A jeśli naprawa nie jest udokumentowana?

    0
  • #4 12 Lis 2012 11:42
    kamil907
    Poziom 28  

    Jesli auto jest legalne to nikt nie powinien się do tego przyczepić. Bez powodu nikt ci VIN-u sprawdzał nie będzie.

    0
  • #5 12 Lis 2012 16:08
    kamil907
    Poziom 28  

    ds30 napisał:
    Podczas przeglądów diagnosta ma taki obowiązek...

    A ile razy diagnosta sprawdzał ci VIN podczas przeglądu? Bo mi jeszcze nigdy w żadnym aucie.

    0
  • #6 12 Lis 2012 16:34
    BILGO
    Poziom 38  

    kamil907 napisał:
    A ile razy diagnosta sprawdzał ci VIN podczas przeglądu? Bo mi jeszcze nigdy w żadnym aucie.

    To jakaś dziwna ta stacja diagnostyczna.
    U mnie niezależnie jakim pojazdem się przyjedzie na przegląd, numer VIN jest sprawdzany w pierwszej kolejności... Jeśli widoczne jest że został przebity i nie jest to odpowiednio udokumentowane to przeglądu nie przejdzie i zostają powiadomione odpowiednie instytucje, które się tym zajmują.
    Jeśli jest nie czytelny też nie przejdzie przeglądu.

    1
  • #7 12 Lis 2012 16:51
    cirrostrato
    Poziom 36  

    BILGO napisał:
    kamil907 napisał:
    A ile razy diagnosta sprawdzał ci VIN podczas przeglądu? Bo mi jeszcze nigdy w żadnym aucie.

    To jakaś dziwna ta stacja diagnostyczna.
    Jeszcze raz dopowiem: co tu k...a wiesz o diagnostyce, jeśli w małej mieścinie jest kilka takich stacji, to żadna nie sprawi problemów bo padnie.........

    0
  • Pomocny post
    #8 12 Lis 2012 18:12
    tzok
    Moderator Samochody

    ...ale co innego sprawdzać VIN a co innego sprawdzać czy był wycinany i wstawiany. Jak się to porządnie zrobi to nikt bez specjalistycznego sprzętu niczego nie zauważy... no chyba że ktoś przynituje/przyklei kawałek podłogi z wyciętym VIN na nową blachę. Na prawdę da się wyciąć dziurę w podłodze i wstawić w to miejsce łatę, tak żeby nic nie było widać, tylko trzeba mieć odpowiednia narzędzia i wprawę w ich obsłudze, a nie wmawiać klientowi, że "pół centymetra szpachli to nic".

    0
  • #9 13 Lis 2012 02:02
    piotrek power
    Poziom 27  

    Ogólnie to VIN na podłodze jeśli jest jeszcze czytelny to nie wymaga całkowitego wycięcia. Widziałem też samochód co VIN się całkowicie utlenił, a miejsce po nim wypełniał tylko dywanik.

    A jeszcze jedno, VIN jest zazwyczaj w jednym miejscu nabijany, i w innym miejscu jest tabliczka przynitowana.
    Tak mi się przypomniało, że brat miał niewielką kolizję, dość dawno 8 lat temu.
    Znajomy który kiedyś robił przy samochodach, - zamontował mu tę tabliczkę z VIN-EM na zwykłych nitach aluminiowych (oryginalne były chyba czarne nie zrywalne), naprawa nie została udokumentowana, znajomy robił tak o, "na czarno" - jeśli można to tak nazwać.
    Choć na zdecydowanie większą skalę niż ja, ale nie miał nigdy problemów z tym związanych, co ciekawe robił to przed garażem osiedlowym gdzie bardzo dużo ludzi wiedziało o tym. Samochody przewracał pod chmurką, na taboret :)

    Brat twierdzi, że tę tabliczkę można sobie oderwać i przytwierdzić na nowo.
    Jedynie miejsca gdzie VIN jest nabity nie można ruszać.

    Od tego czasu Uno przeszło 8 przeglądów technicznych i nikt się nie doczepił, na różnych stacjach diagnostycznych, dużych i mniejszych.
    Na każdym przeglądzie maskę chyba otwierali.

    0
  • Pomocny post
    #10 16 Lis 2012 21:15
    Melepeta36
    Poziom 14  

    Oczywiście tabliczkę przy naprawie można przełożyć. W numer VIN nie można ingerować. Jeśli jest uszkodzony, to idzie się do Wydziału Komunikacji i oni nadadzą nowy VIN. Tak samo w przypadku wymiany elementu na którym on jest nabity. Np. Peugeot 206 ma numer na tylnej ścianie w bagażniku. Wystarczy, że ktoś w nas wjedzie i problem gotowy.

    2