Miałem mitsubishi lancer z 86 roku z gaźnikiem aisan do silnika 1.2 litra i pamiętam bardzo dobrze, że tam nie było żadnych śrub regulacyjnych, którymi można było sobie swobodnie regulować. Jedynie na lince do gazu, że utrzymać stabilnie wolne obroty, tzn. dokładnie zderzak do dźwigni połączonej z przepustnicą. Były oczywiście śruby w które można było wsadzić śrubokręt i nimi kręcić, ale były celowo fabrycznie czymś zakryte. To był taki sobie plastik co wyglądał jak plomba. Poza tym trudno było to wydłubać z otworu śruby.
Jak znajdę rysunek to ci zeskanuje i tu zamieszczę.
Generalnie w owych czasach Japończycy robili tak, żeby nie regulować specjalnie tam gdzie nie było potrzeby. To nie było tak jak w maluchu. Możliwe, że u ciebie ktoś to porozkręcał i teraz będzisz miał problem. Wiem to z doświadczenia, bo niestety też rozkręciłem swój i zużycie paliwa podskoczyło z 6 litrów na 12. Później kręciłem czym się dało. Była jedna gruba śruba i jedna cienka. Po wielu próbach zeszłem z żużyciem na 7,5 litra i tak już zostało.