Witam,
Kilka dni temu zauważyłem że w mojej Corsie przy krótszych 'podjazdach' całkowicie rozładowuje się akumulator. Sprawdziłem i napięcie na wolnym obrotach przy zimnym silniku nie przekraczało 12,6V. Po dodaniu gazu napięcie wzrastało do 13,8V.
Pomyślałem że uszkodzony jest regulator, więc go wymieniłem razem ze szczotkotrzymaczem i nowymi szczotkami a także wymieniłem mostek diodowy. Po wymianie i odpaleniu samochodu samochód zachowuje się identycznie jak wcześniej...
Ładowanie na wolnych obrotach nie przekracza 12,6. Po zwiększeniu obrotów ładuje napięciem ok 13,5V.
Dodam że wymieniłem również pasek, bo był 'wyciągnięty' i myślałem że przez to może ślizgać na wolnych obrotach...
Uzwojenie na alternatorze sprawdzone- jest dobre.
Akumulator założony do innego samochodu po odpaleniu jest ładowany ok 14V, więc akumulator też jest dobry.
Mógłby mi ktoś pomóc, bo nie wierze że wymieniony regulator mógłby być od razu uszkodzony...;/
Kilka dni temu zauważyłem że w mojej Corsie przy krótszych 'podjazdach' całkowicie rozładowuje się akumulator. Sprawdziłem i napięcie na wolnym obrotach przy zimnym silniku nie przekraczało 12,6V. Po dodaniu gazu napięcie wzrastało do 13,8V.
Pomyślałem że uszkodzony jest regulator, więc go wymieniłem razem ze szczotkotrzymaczem i nowymi szczotkami a także wymieniłem mostek diodowy. Po wymianie i odpaleniu samochodu samochód zachowuje się identycznie jak wcześniej...
Ładowanie na wolnych obrotach nie przekracza 12,6. Po zwiększeniu obrotów ładuje napięciem ok 13,5V.
Dodam że wymieniłem również pasek, bo był 'wyciągnięty' i myślałem że przez to może ślizgać na wolnych obrotach...
Uzwojenie na alternatorze sprawdzone- jest dobre.
Akumulator założony do innego samochodu po odpaleniu jest ładowany ok 14V, więc akumulator też jest dobry.
Mógłby mi ktoś pomóc, bo nie wierze że wymieniony regulator mógłby być od razu uszkodzony...;/