Witam, proszę o pomoc ;/
od niedawna mam kropka 1,1 z 96 roku
dziś wracając z pracy po włączeniu kierunkowskazu coś zabuczało i zgasło podświetlenia zegarów.
sprawdziłem - bezpiecznik sie przepalił (bezpiecznik praw światło pozycyjne) kiedy założyłem nowy bezpiecznik i uruchomiłem światła bezpiecznik znów strzelił
po tym postanowiłem sprawdzić światła w samochodzie, niestety po włączniu awaryjnych wybiło bezpiecznik
dodatkowo teraz kiedy chce włączyć lewe kierunkowskaz w 50% przypadków słysze dziwne buczenie i brak migacza.
Dodam że buczenie wydobywa się tak jakby spod kierownicy, prawy kierunkowskaz działa normalnie.
(dodatkowo sprawdziłem wszystkie bezpieczniki te pod kierownicą, w schowku i pod maską i poza tymi od prawego światła pozycyjnego i awaryjnych są ok)
Jak uważacie to wina manetek pod kierownicą? czy może jakiegoś rodzaju przerywacza etc...
Proszę o odpowiedź i dziękuję.
od niedawna mam kropka 1,1 z 96 roku
dziś wracając z pracy po włączeniu kierunkowskazu coś zabuczało i zgasło podświetlenia zegarów.
sprawdziłem - bezpiecznik sie przepalił (bezpiecznik praw światło pozycyjne) kiedy założyłem nowy bezpiecznik i uruchomiłem światła bezpiecznik znów strzelił
po tym postanowiłem sprawdzić światła w samochodzie, niestety po włączniu awaryjnych wybiło bezpiecznik
dodatkowo teraz kiedy chce włączyć lewe kierunkowskaz w 50% przypadków słysze dziwne buczenie i brak migacza.
Dodam że buczenie wydobywa się tak jakby spod kierownicy, prawy kierunkowskaz działa normalnie.
(dodatkowo sprawdziłem wszystkie bezpieczniki te pod kierownicą, w schowku i pod maską i poza tymi od prawego światła pozycyjnego i awaryjnych są ok)
Jak uważacie to wina manetek pod kierownicą? czy może jakiegoś rodzaju przerywacza etc...
Proszę o odpowiedź i dziękuję.