Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Tektronix
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prostownik - objaśnienie oraz naprowadzenie według załączonych zdjęć

bzykuhehe 16 Lis 2012 16:41 24312 106
  • #31
    marekzi
    Poziom 38  
    brofran napisał:
    kybernetes napisał:
    Dwie diody połączone równolegle wytrzymają po:
    3,6 W / 0,85 V = 4,24 A

    No tu dobrze policzyłeś . Ten prostownik może taki prąd dawać . A piszesz że 15 A .
    No i tak jak już ktoś powyżej stwierdził : diod nie łączy się równolegle

    To chyba przesada.
    Trzeba wiedzieć ze ta stara zasada o łączeniu równoległym pochodzi z czasów gdy diody były drogie, te o wyższym amperażu nie zawsze dostępne. Czyli zasada raczej dla amatorów.
    Nowa zasada (nie łączyć równolegle) wynika z tego, że takie "partyzanckie" sposoby są zbędne gdy diod jest w bród - na jakie prądy potrzeba, i są tanie. Czyli to zasada sztywna i restrykcyjna, wynikająca nie z techniki ale rynku.
    W przeszłości nie raz łączyłem diody równolegle. Łączyłem np. 1N400x albo BYP401 ale dobierając je na napięcie przewodzenia (przy tym samym prądzie) - i z powodzeniem nie raz prostowały tak połączone, w mostku - prądy nawet 3A.
    Ja łączę starą zasadę (można łączyć równolegle ale łączny prąd=160% jednej) i albo dobierać na napięcie przewodzenia (komu by się chciało?) albo stosować diody pochodzące z jednej serii produkcyjnej (tak przecież robią Chińczycy w masowo produkowanych mostkach np.25A, badziewnych - bo to już gruba przesada łączyć 25 diod - na pewno wśród 25 szt będą różne).
    I uważam że taki sposób jest dopuszczalny.
    A jeszcze należy pamiętać, że w tak połączonych diodach zachodzi zjawisko samoregulacji rozpływu prądów na każdą diodę. Dioda przez którą płynie wyższy prąd ma większą moc strat, wyższą temperaturę co powoduje zmniejszenie napięcia przewodzenia i spadek mocy. Niemniej ograniczenie prądu łącznego do 160% jest bardzo ważne.
    Co do tych diod moje zdanie jest takie, że na pewno bezpiecznie można je obciążać 3A, przy dobrej wentylacji, poprawnym montażu - 4A.
    Przy połączeniu równoległym jak napisałem wyżej - 6A.
    Prostownika dwupołówkowego z tak połączonymi równolegle diodami nie bałbym się obciążyć 10A, dorywczo 12A.

    KrzysztofS napisał:
    Tak z ciekawości jak się zjawię na wolumenie kupię te diodki i zapodam je do takiego mostka w 15A. Ciekawe co z nich zostanie ..... Jak tylko będę jeszcze pamiętał o tym temacie.
    Nie zmienia to faktu że w życiu nie zrobił bym takiego prostownika dla siebie. Ja lubię pancerniki tak z razy dwa :D


    Tego nie da się w taki sposób sprawdzić, nawet obciążając taki prostownik prądem 15A przez kilka godzin. Bo nadal nie wiesz jak długo one wytrzymają.
    Krzem nie ma stałej, granicznej temperatury, powyżej której nagle "pali się". Ze wzrostem temp. wzrasta częstość uszkodzeń tego elementu - praktycznie powyżej 120-150 stC zaczyna się widoczny wpływ temp. na niezawodność, ok. 200stC już jest on wyraźny, przy 250stC element pracuje - ale albo kilka godzin albo i dni.
    A my w praktyce nie wiemy jaką temp. ma złącze tych diod przy obciążeniu takiego prostownika 15A. Dioda na powierzchni mając temp. 100stC parzy nas w palec tak samo jak wtedy, gdy ma temp. 150stC. A jaką ma wtedy temperaturę złącze?
    I jeszcze jedna uwaga; - takie diody nie są przystosowane do montażu na radiatorze, ale amatorskim sposobem można temu zaradzić. Blacha miedziana gr. 0,5mm o wymiarach 20x(23-50mm) przylutowana do końcówek (przy samej obudowie), przed lutowaniem oczyścić, bardzo cienko pobielić cyną, brzeg blachy uformować w rurkę o śr. wewn = śr. końcówki diody, nasunąć, zagrzać. Warstwa cyny powinna być jak najcieńsza.
    To daje zdumiewająco dobre rezultaty - obciążalność takiej diody rośnie co najmniej 2 razy. Tyle, że to amatorszczyzna...
  • Tektronix
  • #32
    KrzysztofS
    Poziom 18  
    No tak, ale jak po 5 minutach zaliczą jakieś 100 stopni to już daje do myślenia :D Nie piszcie tylko że 100 to spoko jest :|
  • #33
    marekzi
    Poziom 38  
    KrzysztofS napisał:
    No tak, ale jak po 5 minutach zaliczą jakieś 100 stopni to już daje do myślenia :D Nie piszcie tylko że 100 to spoko jest :|

    Tego nie da się ocenić. "Na oko" i "pi razy drzwi" 100stC na powierzcni obudowy to okolice maksymalnego obciążenia - prawdopodobnie złącze ma temp. zbliżoną do tjmax - ale ile? - 150stC czy 200stC?
    Dokąd złącze ma poniżej 175 st (a tego nie ocenisz po temp. obudowy, zresztą jak ją zmierzysz?) - dotąd czas nie ma znaczenia i dioda będzie pracować nie tylko 5min ale i 5 lat.
    To nie jest do ocenienia bez specjalistycznych pomiarów.
    Dlatego korzysta się z datasheet - producent powinien wszystko pomierzyć i podać parametry, których użycie w praktyce jest możliwe, i które pozwolą ocenić czy dioda wytrzyma długą i bezawaryjną pracę czy nie. Podkreślam - długą i bezawaryjną, a nie kilka godzi, Bo kilka godzin to zazwyczaj element wytrzymuje sporo przeciążony.
    Poza tym na niezawodność diody mają wpływ jeszcze inne czynniki - wytrzymałość plastiku na temperaturę, dyfuzja chemicznych składników plastiku do złącza powodująca jego degenerację (racze w ukł. scalonych, w diodach mniej) itp.
  • #34
    KrzysztofS
    Poziom 18  
    A tam pomiary termometr do łapy i wiadomo czy stosować czy nie. Ma z 90 - 100 stopni znaczy za wiele, i więcej mi nie potrzeba aby to stwierdzić w tym przypadku ..... Nawet termometru nie potrzeba, poślinić palec dotknąć jak zaskwierczy znaczy nie tak :) Nadal nie zmieniam zdania że w tym wypadku te diodki wyciągną łapki
  • #35
    marekzi
    Poziom 38  
    KrzysztofS napisał:
    A tam pomiary termometr do łapy i wiadomo czy stosować czy nie. Ma z 90 - 100 stopni znaczy za wiele, i więcej mi nie potrzeba aby to stwierdzić w tym przypadku ..... Nawet termometru nie potrzeba, poślinić palec dotknąć jak zaskwierczy znaczy nie tak :) Nadal nie zmieniam zdania że w tym wypadku te diodki wyciągną łapki


    I jak zmierzysz termometrem? - obudowa okrągła, końcówka termometru schłodzi pow. styku (bo przewodność cieplna plastiku jest mniejsza od przewodności końcówki termometru)...zaręczam Ci, że błędy pomiaru będą ogromne...
    Jak zaskwierczy - to znaczy że powyżej 100stC - i nadal nic nie wiesz...
    A ja obstawiam, że w ciągu kilku godz. obciążenia takiego prostownika prądem 15A on wytrzyma (pod warunkiem możliwej wentylacji). Co nie znaczy, że tak można i to jest poprawnie.
    Dyskusja bez sensu - sprawdź i zamelduj tu nam.
  • #36
    KrzysztofS
    Poziom 18  
    No no tak zrobię, tylko jako trafo dam dwa toroidy bo nie mam jednego z dzielonym. Pewnie jakiś tydzień mi zejdzie bo w tej chili to sam jestem popsuty i chodzę do serwisu :|
  • #37
    bzykuhehe
    Poziom 10  
    Witam wszystkich. Więc stworzyłem nowy plan konstrukcji prostownika i będę czekał na odp. czy wszytsko jest dobrze zrobione czy może jednak coś trzeba zmienić?
    Nie zadaję więcej pytań bo wolę stopniowo wszytskiego sie upewniać tzn. moc transformatora, moc diody prostowniczej itp.
    Więc na początek ocena planu:
    Prostownik - objaśnienie oraz naprowadzenie według załączonych zdjęć
  • Tektronix
  • Pomocny post
    #38
    brofran
    Poziom 38  
    bzykuhehe napisał:
    stworzyłem nowy plan konstrukcji prostownika

    Nie plan , a schemat . Tu żadnej filozofii nie ma - układ typowy . Jak jest voltomierz na wyjściu to dioda zbędna . Jeżeli już ja dałeś , to rezystor w szereg musi być ( ok 600 ohm ) , bo bez niego dioda się uszkodzi. Jest sporo tematów na Elektrodzie o prostownikach - wpisz w szukajkę i poczytaj , a nie odkrywaj Ameryki na nowo. :D
  • #39
    kybernetes
    Poziom 39  
    Witam,
    Przepraszam za spóźnioną odpowiedź.

    marekzi napisał:
    Mówisz, że ja mam "intuicyjne" przekonania?

    Tak, ponieważ ani się nie powołujesz na żaden konkretny dokument ani też nie przedstawiasz faktów, które w inny sposób jednoznacznie udowadniałyby, że te diody są do niczego.

    W dalszej części swoich wywodów wyciągasz triumfalnie jakiś papier od Semikrona, gdzie zamiast parametru Rthja jest puste miejsce po czym ogłaszasz, że cyt: "Dla tej diody producent nie podaje Rthja". Podaje, podaje, panie kolego, trzeba tylko lepiej poszukać - najlepiej u innego producenta tej samej diody, bo nie jeden Semikron te diody tłucze. Fakt, że podawany Rthja jest jakby mało przydatny to inna sprawa. Natomiast rozwodzenie się nad różnica między Rthja od Rthjl było niepotrzebne.

    A propos: co do Vishaja i Twoich poszukiwań tamtejszej diody: być może należało to silniej zaakcentować ale podawany przeze mnie parametr Rthja dotyczył generalnie diod Vishaya w obudowie P600, nie diody P1000, której Vishay rzeczywiście nie wytwarza.

    marekzi napisał:
    Tak czy inaczej - przyjęta przez Ciebie wartość Rthja jest wyssana z palca. I jest całkowicie fikcyjna - toż obudowa solidna jak TO-3 duża i metalowa ma ok. 35K/W - a tu maleństwo, plastikowe ma mieć 20K/W?


    Niby dziwne ale jako ciekawostkę mogę podać datasheet Fairchilda dla diody 1N5400: http://www.datasheetcatalog.org/datasheet/fairchild/1N5400.pdf
    I proszę - mamy tam 20°C/W i 6,5 W mocy traconej dla obudowy znacznie mniejszej jak nasza P600. Oczywiście też w to nie wierzę, tym niemniej - dokument jest ;)

    Generalnie co datasheet to inne dane. Jednak dokładna analiza dokumentacji rożnych producentów pozwala znaleźć tam pewne prawidłowości. Wydaje się, że dla tych diod Rthja 20°C/W udaje się osiągnąć przy zastosowaniu dużych padów 3x3 cm i krótkich wyprowadzeń (10 mm). I moim zdaniem jest to realna wartość. Ponieważ zaś w naszym prostowniku diody nie są przylutowane do padów ale do grubych drutów (pełniących również role radiatorów) to, oszacowałem wartość rezystancji termicznej na 30°C/W - i obliczone w ten sposób wartości prądów jakoś dobrze się zgadzają z moimi doświadczeniami z tymi diodami. Może i przeszacowałem ale się sprawdza.

    marekzi napisał:
    Kto tu operuje faktami (datasheet) a kto wyobrażeniami (o Rthja)?


    Ty również nie operujesz faktami. Ja robię takie szacunki, Ty inne. Nie jestem osłem i nie mam zamiaru się upierać przy błędnych przekonaniach ale twoja argumentacja mnie nie całkiem przekonuje, moje doświadczenie jej przeczy a konkretnych danych z datasheet, mimo że piszesz inaczej - nie przedstawiłeś.

    Na koniec chciałbym jeszcze swoje trzy grosze do sprawy jaką poruszył kolega KrzysztofS, mianowicie w kwestii pomiaru temperatury złącza. Otóż temperaturę złącza najłatwiej zmierzyć mierząc spadek napięcia w kierunku przewodzenia. Są do tego co prawda odpowiednie wzorki ale to dla panów konstruktorów, a i rzecz mało pewna. Proponuję więc raczej skalibrować diodę w termostacie przy stabilnym niewielkim prądzie (tylko w momencie pomiaru aby jej niepotrzebnie nie grzać). Sam jestem ciekaw wyników.
  • #40
    marekzi
    Poziom 38  
    kybernetes napisał:

    marekzi napisał:
    Mówisz, że ja mam "intuicyjne" przekonania?

    Tak, ponieważ ani się nie powołujesz na żaden konkretny dokument ani też nie przedstawiasz faktów, które w inny sposób jednoznacznie udowadniałyby, że te diody są do niczego.

    Kolego, mijasz się z faktami.
    Powołałem się na datasheet producenta, konkretny:
    marekzi napisał:

    Gdzie w datasheet http://www.weltronics.com/pdf/pline/SEMIKRON/12783156081323.pdf podano Rthja=20stC/W ??
    ...
    Edit; - mimo poszukiwań datasheet Vishay'a nie znalazłem. Są tylko takie jak ten : http://www.julik.pl/pl/p/file/d3904a2d1b871fa23ea63f9c093ab181/P1000.pdf nic nie warte, z bzdurnymi danymi (Rthja=10K/W) przez nikogo nie podpisane.
    Strona Vishay podaje, że producent ten nie produkuje P1000, chociaż produkuje diody podobne http://www.vishay.com/docs/89952/gpp100d.pdf

    Tutaj:
    kybernetes napisał:

    Obudowa P-600 wg Vishaya ma Rthja 20°C/W przy zastosowaniu dużych padów chłodzących pod wyprowadzenia.
    wykazałem, że pisałeś nieprawdę.
    Gdyż mówimy o P1000, a Ty nagle powołujesz się na jakąś inną diodę innego producenta, o jakichś "dużych padach" (jak dużych - i to pisze technik?)
    W dodatku tak sprytnie to wplatasz w tekst, że ktoś niezorientowany, kto nie sprawdzi na stronie Vishay'a iż ten nie produkuje diod P1000, i że Ty przywołujesz inne diody - ten tego Twojego "zabiegu" nie zauważy.
    Kto tu powołuje się na konkretny dokument?
    Kto pisze nieprawdę?
    Kto przeinacza fakty?

    kybernetes napisał:
    W dalszej części swoich wywodów wyciągasz triumfalnie jakiś papier od Semikrona, gdzie zamiast parametru Rthja jest puste miejsce po czym ogłaszasz, że cyt: "Dla tej diody producent nie podaje Rthja".

    Mówisz, że oficjalny datasheet producenta to "jakiś papier od Semikrona" ?
    Nie podoba Ci się on, gdyż nie pasuje do Twoich wydumanych tez?
    Fakty nie pasują do "najmojszej racji" więc tym gorzej dla faktów? Na pohybel faktom! :D
    No, świetny jesteś. Jak polityk.
    No i nie będzie pasował, gdyż swoje tezy wyssałeś z palca. I obalam je też palcem, jednym. Tyle, że aby to widzieć i zrozumieć, trzeba mieć pojęcie o rzeczy, przynajmniej podstawy.
    A dla takich diod żaden producent nie podaje "gołego" Rthja (w tradycyjnym znaczeniu). Tylko RthL, RthT, i notki z warunkami.

    kybernetes napisał:
    Podaje, podaje, panie kolego, trzeba tylko lepiej poszukać - najlepiej u innego producenta tej samej diody, bo nie jeden Semikron te diody tłucze. Fakt, że podawany Rthja jest jakby mało przydatny to inna sprawa.

    No to może pokażesz nam "lepszy papier"?
    Jakoś nie dałeś linka. Tylko jak będziesz szukał - to ma być datasheet dla diody P1000, nie podaj nam tu datasheet od "jakichś"podobnych (wg Ciebie), bo tym sposobem w porównaniach dojdziesz do 1N4148.
    Ja innego producenta diody P1000 nie znalazłem. Może źle szukałem? Bo twierdzisz z taka pewnością siebie (cyt.):
    "bo nie jeden Semikron te diody tłucze"
    że ja pewien byc nie mogę.
    Wobec tego trzymam Cię za słowo. Pokaż nam kto jeszcze "tłucze" diody P1000.
    Chociaż jeden link. Proszę :D
    kybernetes napisał:
    Natomiast rozwodzenie się nad różnicą między Rthja od Rthjl było niepotrzebne.

    Niepotrzebne? To było konieczne, gdyż pisałeś głupstwa. To jest inny parametr. Widzę, że Ty tego nie rozumiesz, podobnie jak i tego, że nie wolno przyjmować różnych danych z różnych datasheet od różnych diod. Widzę, że to dla Ciebie "terra incognita" jest i lepiej ten temat zostaw bo się pogrążasz coraz bardziej pisząc tu te głupstwa. Jestem uprzejmy, nie pisząc "głupoty".
    Przyjmij do wiadomości, że masz poważne braki, czytaj i słuchaj co inni mówią (piszą): RthL to parametr czysto teoretyczny, bez zastosowania praktycznego, gdyż podaje on Rth dla końcówek utrzymanych w temp. otoczenia (np. 25 stC).
    Rozumiesz co to znaczy? - chłodzenie wodne np. To jest taki sam parametr jak np. Ptot = 115W dla tranzystora 2N3055 - ale dla Tj=25stC.
    I o ile parametr Ptot dla tego tranzystora ma sens bo jest użyteczny w praktyce, (dla zastosowania radiatora; - często producenci nie podają Rthjc lecz Ptot dla Tj=Ta)to dla tej diody RthL jest bez sensu, gdyż ani chłodzenia wodnego nikt nie będzie robił dla chłodzenia jej końcówek (jak to uszczelnić?), a poza tym dioda ta jest w ogóle nieprzystosowana do radiatora.



    kybernetes napisał:
    A propos: co do Vishaja i Twoich poszukiwań tamtejszej diody: być może należało to silniej zaakcentować ale podawany przeze mnie parametr Rthja dotyczył generalnie diod Vishaya w obudowie P600, nie diody P1000, której Vishay rzeczywiście nie wytwarza.

    Vishay nie produkuje diod P1000. I tyle n/t Vishay'a w kontekście P1000.
    Nie porównujemy żadnych innych diod do P1000, choćby były z wyglądu identyczne.
    Nie wolno. To są pomysły garażowe. Dwa podobne samochody przecież maja podobne silniki więc podobne diody mają "podobne" złącza?
    I najważniejsze - Vishaj podaje Rthja lecz z radiatorem: "7.0 cm x 2.2 cm x 1.9 cm x 2 heatsink". Czyli dwa radiatory (po jednym na końcówkę) 70x22x19mm - czyli kostki metalowe. Całkiem spore. I to 3mm od obudowy każda.
    Nie czytasz, albo nie rozumiesz co czytasz (j.ang.?).



    kybernetes napisał:
    marekzi napisał:
    Tak czy inaczej - przyjęta przez Ciebie wartość Rthja jest wyssana z palca. I jest całkowicie fikcyjna - toż obudowa solidna jak TO-3 duża i metalowa ma ok. 35K/W - a tu maleństwo, plastikowe ma mieć 20K/W?


    Niby dziwne ale jako ciekawostkę mogę podać datasheet Fairchilda dla diody 1N5400: http://www.datasheetcatalog.org/datasheet/fairchild/1N5400.pdf
    I proszę - mamy tam 20°C/W i 6,5 W mocy traconej dla obudowy znacznie mniejszej jak nasza P600. Oczywiście też w to nie wierzę, tym niemniej - dokument jest ;)

    I tu mnie masz! :D
    Nie powinno się dawać takich przykładów.
    No to przyjrzyjmy się 1N5400, bo podejrzewam błąd datasheet (dlaczego nie podajesz linków powołując się na jakiś dokument?). W datasheet od Fairchild'a http://www.datasheetcatalog.org/datasheet/fairchild/1N5400.pdf producent nie podaje żadnych notek, przypisów. Datasheet od Diodes Inc. http://www.redrok.com/Diode_Silicon_1N5400-1N5408_3A_DO-201AD.pdf podaje nawet lepiej: Rthja=15K/W, ale... czytaj notki pod tabelą:
    "Valid provided that leads are kept at ambient temperature at a distance of 9.5mm from the case."
    ha, ha, ha...
    No i masz Twoje 20K/W.... nawet 15 jest. teraz rozumiesz? - błąd w datasheet od Fairchild'a. Zapomnieli zamieścić notki o warunkach. Nie pierwszy to błąd i nie ostatni. Sam już kilka znalazłem. Aby nie być gołosłownym - np tu: http://www.biltek.tubitak.gov.tr/gelisim/elektronik/dosyalar/4/BC327.pdf obejrzyj sobie Figure4. Jeśli potrafisz, znajdź błąd.
    Gdybyś czytał to datasheet od Fairchild'a dokładnie to byś doczytał (że jest błąd - brak notek). Wystarczy zauważyć co piszą w tabeli "Absolute maximum Ratings*": IF=3A
    A w kolumnie "Parameter" pisze:
    "Average Rectified Forward Current 0,375' lead lenght @TA=75stC"
    Rozumiesz ten zapis?
    Rozumiesz, ze ta dioda wytrzyma max.3A pod tym warunkiem?
    W takim razie jakim cudem mogłaby mieć "normalne" t.zw "gołe" Rthja=20K/W w tradycyjnym znaczeniu? Nie, ona ma Rthja=20K/W pod warunkiem utrzymania końcówek w określonej temperaturze, czego zapomniano napisać pod tabelką.
    Udowodnione.

    Tak więc znowu Twoje "podpieranie się" innymi diodami (czego robić nie wolno !) nie zdało egzaminu. A wiesz dlaczego? - bo nie istnieją takie diody krzemowe wytrzymujące więcej niż 4A w takich obudowach. To jest niemożliwe. Praw fizyki nie da się oszukać. Słowo "klucz" do zrozumienia to "ciepło".

    kybernetes napisał:
    Generalnie co datasheet to inne dane.

    Jakie datasheet? Ile ich znalazłeś dla diody P1000?
    kybernetes napisał:
    Jednak dokładna analiza dokumentacji rożnych producentów pozwala znaleźć tam pewne prawidłowości. Wydaje się, że dla tych diod Rthja 20°C/W udaje się osiągnąć przy zastosowaniu dużych padów 3x3 cm i krótkich wyprowadzeń (10 mm). I moim zdaniem jest to realna wartość. Ponieważ zaś w naszym prostowniku diody nie są przylutowane do padów ale do grubych drutów (pełniących również role radiatorów) to, oszacowałem wartość rezystancji termicznej na 30°C/W - i obliczone w ten sposób wartości prądów jakoś dobrze się zgadzają z moimi doświadczeniami z tymi diodami. Może i przeszacowałem ale się sprawdza.

    No to niech Ci się wydaje. Nie rozumiesz datasheet, nie potrafisz interpretować zawartych tam zapisów albo ignorujesz je, a inne rozumiesz "krzywo". Ale będziesz "analizował", i to "dokładnie" :D. Tak jak nie rozumiesz co to znaczy utrzymać temp końcówek w temp . otoczenia; - to znaczy w całej ich grubości, nie na powierzchni. To jest przepływ strumienia ciepła cienkim drutem. Fizyka się kłania.
    A potem marzysz o padach 3x3cm, chociaż producent pisze jak wół: dwa radiatory 7x2,2x1,9cm.

    kybernetes napisał:
    marekzi napisał:
    Kto tu operuje faktami (datasheet) a kto wyobrażeniami (o Rthja)?


    Ty również nie operujesz faktami. Ja robię takie szacunki, Ty inne. Nie jestem osłem i nie mam zamiaru się upierać przy błędnych przekonaniach ale twoja argumentacja mnie nie całkiem przekonuje, moje doświadczenie jej przeczy a konkretnych danych z datasheet, mimo że piszesz inaczej - nie przedstawiłeś.

    Pokaż mi gdzie brak u mnie faktów, co jest przypuszczeniem?
    Cytuję jedyny dostępny w sieci oficjalny dokument producenta, z niego biorę dane i je interpretuję (jak np. zapis o chłodzeniu wodnym). Jak widzę na poziomie, którego nawet nie jesteś w stanie zrozumieć. No bo jak dziecku wytłumaczyć że ziemia jest okrągła?
    U Ciebie co krok już nawet nie domysły, ale"pomysły". Inne diody, z których wyciągasz dane stosując je do P1000, te dane "obdzierasz" z przypisów i uwarunkowań. To nawet nie są przypuszczenia, lecz manipulacje i przeinaczenia.

    kybernetes napisał:
    Na koniec chciałbym jeszcze swoje trzy grosze do sprawy jaką poruszył kolega KrzysztofS, mianowicie w kwestii pomiaru temperatury złącza. Otóż temperaturę złącza najłatwiej zmierzyć mierząc spadek napięcia w kierunku przewodzenia. Są do tego co prawda odpowiednie wzorki ale to dla panów konstruktorów, a i rzecz mało pewna. Proponuję więc raczej skalibrować diodę w termostacie przy stabilnym niewielkim prądzie (tylko w momencie pomiaru aby jej niepotrzebnie nie grzać). Sam jestem ciekaw wyników.

    Tu masz rację. I nie chodzi o wzory, bo są banalne, ale o metodę. Najpierw wyznacza się charakterystykę Uf=f(T) z diodą w termostacie, a następnie zasilając diodę trzema różnymi prądami (impulsowo) w określonej sekwencji, mierzy się jej napięcie Uf. Właśnie niedawno zaprojektowałem cały układ, świetnie się spisał np. dla http://pdf1.alldatasheet.com/datasheet-pdf/view/17372/PHILIPS/BY228.html wynik pomiaru to 68K/W wobec katalogowych danych 75K/W.
    To można zrobić w domu. Największy koszt to porządny oscyloskop. Sam układ to tydzień myślenia, tydzień roboty i 200zł.
    Dlaczego o tym piszę? - bo mi przypomniałeś o tej diodzie. Zobacz sobie w tym datasheet że w tabelce "Thermal characteristics" podano trzy wartości Rth. Widzisz jakie różnice - od 20 do 75K/W. Dla tej samej diody. I czytaj warunki dla jakich podano każdą wartość. I zrozum je, pomyśl dlaczego tak, albo pytaj tu. Ale nie przyjmuj sobie dowolnej nie rozumiejąc warunków, jak to masz w zwyczaju.
  • #41
    bzykuhehe
    Poziom 10  
    brofran napisał:
    bzykuhehe napisał:
    stworzyłem nowy plan konstrukcji prostownika

    Nie plan , a schemat . Tu żadnej filozofii nie ma - układ typowy . Jak jest voltomierz na wyjściu to dioda zbędna . Jeżeli już ja dałeś , to rezystor w szereg musi być ( ok 600 ohm ) , bo bez niego dioda się uszkodzi. Jest sporo tematów na Elektrodzie o prostownikach - wpisz w szukajkę i poczytaj , a nie odkrywaj Ameryki na nowo. :D


    Przepraszam za moją znikomą wiedzę i banalne pytania, ale pytam o schemat aby być pewny....


    Więc chcę zastosować transfromator:

    model transformatora: 430-2030
    U na biegu jałowym [V] 2 x 7,7 lub 1 x 15,4
    ∆U - spadek U do [V] 1 x 14,4 / 13,8 / 12,5
    Prąd obciążenia I [A] 25 / 40 / 70

    1. Myślicie, że ten transformator sprawdzi się na mocny prostownik?

    2. Jakie dokładniej diody prostownicze mi polecacie i ile szt. zastosować, bo ich prąd przewodzenia aby było bezpieczniej powinien być koło 100A?
    czy zastosować bardziej diody: Dioda 10A10 1000V 10A
    czy może: Dioda 25HF100 1000V 25A

    bo nie mam pojęcia jaka konstrukcja spisuje się lepiej w praktyce.
  • Pomocny post
    #42
    KrzysztofS
    Poziom 18  
    Nie słuchaj co niektórych kolegów i zapomnij o małych diodach prostowniczych ....... Na 25A prostownik dał bym minimum diody 60A w metalowych obudowach przykręcanych do radiatora (sporego). Dlaczego a dlatego żeby było dobrze, syf możemy sobie kupić w markecie a nie robić :) To że trafo daje 25A to nie znaczy że chwilowo przy głęboko rozładowanym akumulatorze nie popłynie sporo więcej. A zwarcie na zaciskach ?? Zanim zadziała bezpiecznik prąd zwarciowy popłynie. Osobiście widziałem jak rozerwało diodę a bezpiecznik jeszcze nie zdążył się przepalić ...... Co do tego transformatora to nie jestem do końca przekonany. Napięcie 14,4V to trochę przymało, od tego jeszcze trzeba odjąć spadek na diodach ...... A i moim zdaniem lepiej jest dać pojedyncze diody niż jeden mostek. Te mostki niby mają spore prądy ale się strasznie grzeją i słabo oddają ciepło do radiatora (mała powierzchnia styku).
  • #43
    bzykuhehe
    Poziom 10  
    No to już głupi jestem z tym transformatorem. Szukam na alledrogo, ale niestety nie do końca wiem na których parametrach mam się skupiać. Ogólnie chciałbym skonstruować prostownik którym mógłbym naładować nawet akumulatory o pojemności 180ah. Może ktoś mógłby podesłac mi przykładowy link do transformatora odpowiednio mocnego.
  • Pomocny post
    #44
    marekzi
    Poziom 38  
    Ten transformator nadaje się na prostownik z funkcją rozruchu, albo co najmniej porządnego wspomagania przy rozruchu.
    Wymaga to jednak zastosowania dużych diod - co najmniej 100A.
    Jeśli nie będziesz korzystał z możliwości rozruchu wystarczą diody 10A co pozwoli na ładowanie prądem do 20A (oczywiście diody na odpowiednich radiatorach). Wartość 20A będzie na pewno wystarczająca dla większości akumulatorów 12V. Dla tych największych zalecałbym diody większe, np. 20A. Żadnych gotowych popularnych mostków ze sklepu (te 25A czy 50A to chińskie badziewie).
    Niezależnie od diod (czy będą 10A, 100A, czy 200A) ważnym elementem prostownika będzie układ regulacji napięcia - a o nim nie wspominasz.
    Albo odczepy na uzwojeniu pierwotnym transformatora przełączane przełącznikiem, tak dobrane aby dawały odpowiednio dokładną regulacje napięcia (umożliwiały nastawę od małych prądów ładowania rzędu 0,1A aż do dużych rzędu 20A, na najwyższym prostownik ma dawać "wszystko co ma" - i to będzie rozruch), albo zamiast prostownika diodowego należy wykonać prostownik diodowo-tyrysorowy (tyrystory dużej mocy), lub po prostowniku diodowym zastosować regulator na tyrystorze.
    Nie polecam regulacji na tyrystorze (triaku) sterowanym fazowo w uzw. pierwotnym trafa, często są z tym spore kłopoty. To nieprawidłowe rozwiązanie.
    Napięcie transformatora jest odpowiednie, nawet może troszkę za duże. Nie słuchaj niemądrych rad, że jest za niskie. Jeśli Twoje dane są poprawne (12,5V/70A - a swoją drogą to skąd masz takie dane - napięcie w funkcji obciążenia?) to po odjęciu spadku napięcia na diodach nawet 2V, pozostanie 10,5V, co po wyfiltrowaniu przez akumulator do ok. 15V napięcia stałego. I to przy 70A. Rozrusznik pobierający prąd rzędu 150A będzie kręcił jak "szalony".
  • #45
    bzykuhehe
    Poziom 10  
    Czyli ten transformator mogę śmiało zamawiać i sprosta moim oczekiwaniom. Co do rozruchu to nie będę go w ogole używał, gdyż prostownik stoi u mnie w warsztacie w jednym miejscu i tam są ładowane akumulatory.
    Co do układu regulacji napięcia to cały czas czytam o tej konstrukcji. Lecz wolę w pierwszym rzędzie poczytać, aby później nie zasypywać was pytaniami które dla was wydają się śmieszne.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Bo myślałem jeszcze o takim transformatorze:
    Model transformatora 430-1215
    U na biegu jałowym [V] 1 x 16,3
    ∆U - spadek U do [V] 15 / 14,5 / 13
    Prąd obciążenia I [A] 52 / 80 / 110

    Ale ten już chyba jest za mocny?
  • #46
    marekzi
    Poziom 38  
    Tak się nie robi.
    Najpierw projekt, później zakupy.
    Układ regulacji prądu jest tu kluczowy.
    Będziesz przewijał trafo aby zrobić odczepy? Umiesz to zrobić? Wiesz jaki przełącznik zastosować?
    Czy zrobisz inną regulację? - jaką?
    Na te pytania powinieneś znać odpowiedzi. Dopiero kupować transformator.

    Edit:
    bzykuhehe napisał:


    Bo myślałem jeszcze o takim transformatorze:
    Model transformatora 430-1215
    U na biegu jałowym [V] 1 x 16,3
    ∆U - spadek U do [V] 15 / 14,5 / 13
    Prąd obciążenia I [A] 52 / 80 / 110

    Ale ten już chyba jest za mocny?

    Jeśli nie planujesz funkcji rozruchu to po co Ci tak mocne transformatory?
    Wystarczy trafo 30A.
    Oszczędzisz pieniądze, wagę i rozmiary.
  • #47
    KrzysztofS
    Poziom 18  
    No nie wiedziałem że kolega ma zbudować zasilacz buforowy (biję do tego napięcia z trafa) Mam transformator od prostownika Bester 6/12/18/24V 35A. Prostownik ten kiedyś dawno temu spalił się praktycznie żywym ogniem i odzyskałem z niego to trafo które o dziwo było całe ...... Ma on odczepy na pierwotnym do regulacji prądu ładowania. Zgadnij jakie jest napięcie jałowe na najkrótszym odczepie i 12V wtórnego. Jest sporo ponad 16V. Czyżby bester nie potrafił robić prostowników ??
  • #48
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe
    KrzysztofS napisał:
    Zgadnij jakie jest napięcie jałowe na najkrótszym odczepie i 12V wtórnego. Jest sporo ponad 16V. Czyżby bester nie potrafił robić prostowników ??


    Ja bym tylko przypomniał że zapewne między datą wyprodukowania przez Bester owego prostownika a chwilą dzisiejszą podniesiono nominalne napięcie sieci, tyle w kwestii norm i wartości nominalnych.
    Po drugie radzę pamiętać że kiedyś w tym kraju trochę cięższe było życie i "prund" na wsi czasami w porywach osiągał 180V, a akumulator doładować trzeba było bo inaczej "trachtór" nie odpalił i "grontu" nie było czym "załorać"...
  • #49
    marekzi
    Poziom 38  
    Do tego należy dodać jeszcze fakt, że najprawdopodobniej ów stary prostownik był na płytkach selenowych, które mają i większy spadek napięcia, i powiększający się z poborem prądu, co wymagało wyższego napięcia na transformatorze. Nic dziwnego, że po zastosowaniu diod krzemowych, po podwyższeniu napięcia sieci kol. KrzysztofS ma tam tak wysokie napięcie. Ale Kolega ten nie pamięta tych czasów i wyciąga fałszywa wnioski.
    Najgorsze, że zapomina iż ładowanie akumulatora rozpoczyna się gdy wartość szczytowa napięcia przewyższa napięcie akumulatora. A nie skuteczna, którą sobie mierzy woltomierzem.
  • #50
    KrzysztofS
    Poziom 18  
    Nie był na 4 diodach, przebicie jednej z nich wykończyło prostownik ..... Co do podniesienia napięcia pomiar był robiony jakieś 10 lat temu :) Po prostu pamiętam :)


    Spoko spoko pamiętam jeszcze te czasy .... ;)
  • #51
    marekzi
    Poziom 38  
    Był na diodach, kiedy trafił w Twoje ręce. Prawdopodobnie ktoś go wcześniej przerobił na diody. Oryginalna produkcja tych prostowników bazowała na selenach, i była dostosowana do takich warunków jak pisze kol. jdubowski, z rozbudowanym systemem przełączania uzwojeń, aby w szerokim zakresie napięć zasilania otrzymać możliwość nastawy dowolnego prądu ładowania.
    Prawdopodobnie było tak jak tu: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=2215970&highlight=
    I przebicie jednej diody spowodowało "żywy ogień"? bo nie palił się transformator...
    A 10 lat temu mieliśmy już 230VAC w sieci, i ciekawe ile Ty wtedy miałeś, bo może 240VAC?
  • #52
    bzykuhehe
    Poziom 10  
    marekzi napisał:
    Tak się nie robi.
    Najpierw projekt, później zakupy.
    Układ regulacji prądu jest tu kluczowy.
    Będziesz przewijał trafo aby zrobić odczepy? Umiesz to zrobić? Wiesz jaki przełącznik zastosować?
    Czy zrobisz inną regulację? - jaką?
    Na te pytania powinieneś znać odpowiedzi. Dopiero kupować transformator.

    Edit:
    bzykuhehe napisał:


    Bo myślałem jeszcze o takim transformatorze:
    Model transformatora 430-1215
    U na biegu jałowym [V] 1 x 16,3
    ∆U - spadek U do [V] 15 / 14,5 / 13
    Prąd obciążenia I [A] 52 / 80 / 110

    Ale ten już chyba jest za mocny?

    Jeśli nie planujesz funkcji rozruchu to po co Ci tak mocne transformatory?
    Wystarczy trafo 30A.
    Oszczędzisz pieniądze, wagę i rozmiary.


    Więc jeżeli tyczy się regulatora prądu chciałem zrobić coś na wzór:

    Prostownik - objaśnienie oraz naprowadzenie według załączonych zdjęć

    Prostownik - objaśnienie oraz naprowadzenie według załączonych zdjęć

    Jest to regulator który był zamontowany w prostowniku który naprawiałem.
    Co tyczy się robienia odczepów i przewijania transformatora to niestety nie znam się na tym i z tego co zauważyłem na pierwszym zdjęciu to chyba właśnie ten regulator który zamieściłem jest podłączony do odczepu trafo?

    A jeżeli chodzi o moc trafo to zastosuję albo:

    Model transformatora 430-9102
    U na biegu jałowym 1 x 13,5
    [V] ∆U - spadek U do [V] 13 / 12,5 / 11,5
    Prąd obciążenia I [A] 20 / 33 / 64

    albo ten mocniejszy, aby mieć zapas mocy:

    Model transformatora 430-2052
    U na biegu jałowym [V] 2 x 7,3 lub 1 x 14,6
    ∆U - spadek U do [V] 13,8 / 12,5 / 11,6
    Prąd obciążenia I [A] 14/ 42 / 62


    Tylko kwestia czy może występują transformatory gdzie miałbym gotowe odczepy itp. abym miał wszystko już wykonane i aby podłączenie wszystkiego było prostsze
  • Pomocny post
    #53
    marekzi
    Poziom 38  
    To prawdopodobnie jest regulator na triaku, sterowany fazowo, w uzwojeniu pierwotnym transformatora.
    Sam robiłem w przeszłości wiele takich prostowników z takim regulatorem, na tyrystorze, na triakach.
    Z doświadczenia powiem, że to nie jest dobre rozwiązanie - różne transformatory bardzo różnie się z nim zachowują, zazwyczaj pojawia się rodzaj "wzbudzenia" - duże prądy transformatora, buczenie, palenie bezpiecznika. Występuje tam składowa stała, czego transformator nie lubi. Można dorabiać różne układy łagodzące te zjawiska, ale efekty są "różne".
    To nie jest dobry sposób i nie polecam.
    Najlepsze sposoby to odczepy na pierwotnym (a takiego gotowego trafa nie kupisz) albo regulator na tyrystorach mocy w uzw. wtórnym.
  • #54
    bzykuhehe
    Poziom 10  
    marekzi napisał:
    To prawdopodobnie jest regulator na triaku, sterowany fazowo, w uzwojeniu pierwotnym transformatora.
    Sam robiłem w przeszłości wiele takich prostowników z takim regulatorem, na tyrystorze, na triakach.
    Z doświadczenia powiem, że to nie jest dobre rozwiązanie - różne transformatory bardzo różnie się z nim zachowują, zazwyczaj pojawia się rodzaj "wzbudzenia" - duże prądy transformatora, buczenie, palenie bezpiecznika. Występuje tam składowa stała, czego transformator nie lubi. Można dorabiać różne układy łagodzące te zjawiska, ale efekty są "różne".
    To nie jest dobry sposób i nie polecam.
    Najlepsze sposoby to odczepy na pierwotnym (a takiego gotowego trafa nie kupisz) albo regulator na tyrystorach mocy w uzw. wtórnym.


    Dokładnie zauważyłem, że przy regulacji transformator w prostowniku wpada czasami w wibracje, lecz myslałem, iż może to być spowodowane większym poborem prądu w danym momencie itp.

    Powiem szczerze, że myślałem o takim trafo:

    Prostownik - objaśnienie oraz naprowadzenie według załączonych zdjęć

    bądź:

    Prostownik - objaśnienie oraz naprowadzenie według załączonych zdjęć
    przy czym przy drugim jest opis:
    Parametry transformatora:
    Waga - 5,2 kg
    Wymiary:
    szerokość 10,3 cm
    wysokość 13,7 cm
    głębokość (grubość rdzenia) 5,3 cm
    Przekrój rdzenia - 17 cm kw
    Moc - 185 VA
    Napięcie wejściowe - 230 V
    Napięcia wyjściowe - 6/12 V
    Transformator do prostownika.
    Przeznaczony do współpracy z układem regulacji przy pomocy 8 zakresowego przełącznika (można wybrać odpowiednią ilość odczepów w zależności od potrzeb np. 5,6,7 czy 8)
    Wartości napięć dla 6 V i 12 V:
    6 V
    1 zakres - 6,8 V
    8 zakres - 9,0 V
    12 V
    1 zakres - 13,0 V
    8 zakres - 17,3 V
    Podłączenie:
    Zasilanie 230V podłączamy do cieńszego zielonego przewodu oznaczonego jako początek uzwojenia pierwotnego oraz do jednego z przewodów oznaczonych 1 - 8 przez przełącznik zakresowy.
    Uzwojenie wtórne stanowią przewody grubsze zielono-żółty i białe odpowiednio oznaczone jako początek uzwojenia wtórnego, 6V oraz 12V.

    Który lepiej by się sprawdził? nr. 1 czy nr. 2
    Więc będę musiał dokładniej poczytać o tej regulacji, aby wszystko dobrze się spisywało przez cały czas eksploatacji.
  • Pomocny post
    #55
    KrzysztofS
    Poziom 18  
    W tych układach jak już napisał wyżej kolega mogą wydarzyć się nie miłe sytuację .... Układ ten powoduje nasycanie się rdzenia, regulacja odbywa się przez "ciachanie sinusoidy" i dlatego te niespodzianki .... Jednak z doświadczenia wiem że do transformatorów EI ponad 400VA i toroidów ponad 200VA można ryzykować taki układ. Do małych transformatorów to proszenie się o kłopoty :) Mam taki prosty układ w swoim prostowniku i działa w pewnym zakresie poprawnie. I do tego wycinka ograniczyłem regulację (nie jest od zera a jaiś 40% w górę). Naddal sugeruję Ci trochę większy transformator napięciowo. Pozwoli Ci to na zapas "kopa" prostownika. Załóżmy że ładujesz zupełnie rozładowany akumulator do samochodu i proces ładowania odbył się już w jakiś 30%, prąd jest powiedzmy na poziomie kilku amper. Teraz jak to w warsztacie wystąpiła potrzeba użycia tej baterii. Chcesz dać kilka Amper więcej a tu co kiszka, mam prostownik 25A wielka krówka i droga i dupsko nie da się :) Oczywiście akumulator by się doładował za ileś tam godzin ale na małym prądzie..... Wygodne jest mieć zapas w prądzie. Oczywiście trzeba to robić z głową bo jaki już pisano zapominając o tym zabijemy akumulator jednak ja bym chciał mieć taką opcję przy takim prostowniku. Można dodać jakieś zabezpieczenie przed wzrostem napięcia powyżej 14,5~15V. Prosty układ dostępny chyba w jakimś kicie AVT.......

    Na Elektrodzie właśnie ktoś się chwali zbudowanym prostownikiem o tym typie regulacji, zobacz, przeczytaj .......

    Pisaliśmy razem i teraz zobaczyłem twoje propozycje transformatorów .... Zmieniły się potrzeby ?? mówiłeś o 25A a z tych co podałeś to 10-12A to bym się zastanowił dwa razy :) Jak już tak to ten z odczepami lepszy oczywiście ...... Ciachniesz z niego jedynie jakieś 10 może trochę więcej Amper ale co tam ma odczepy :) NR 2 z tych co podałeś jednak ma się to nijak do tych "25 A"
  • #56
    bzykuhehe
    Poziom 10  
    Dzięki za pomoc.
    Czyli będe musiał poszukać jakiegoś transformatora który miałby większe napięcie bo tak jak Krzysztof zauważył jednak wole mieć delikatny zapas w mocy i napięciu aby móc samemu manewrować, gdyż czsami tak jak w tym momencie trafiły mi się 2 akumulatory 200ah totatlnie rozładowane które ciężko w ogołe ruszyć małym prostownikiem.

    Może ktoś podjąłby się odpłatnie bądź podał parametry zrobienia jakiegoś konkretnego transformatora z przeznaczeniem na prostownik około 30A i wysokim napięciem tak abym mógł nim ładowac akumulatory do samochodów osobowych, akumulatory o pojemności 200AH oraz czasami 2 kumulatory 6V rolnicze połączone ze sobą do ładownia.
  • #57
    bzykuhehe
    Poziom 10  
    Witam
    Mam jeszcze jedną sprawę, mianowicie mam kolejny prostownik o trochę innej budowie.
    1. Wydaje mi się, że regulator napięcia jest rozwiązany w identyczny sposób jak ten zamiesczony wcześniej z innego prostownika?
    2. Na drugim zdjęciu widać układ który odpowiada za zmianę prądu 12V/24V (ten z diodą)? Bo zastosowano tam przekaźnik elektromagnetyczny
    3. Czym różni się ten transformator od zamieszczonego transformatora na pierwszej stronie, gdyż w tym transformatorze są widoczne okrągłe zwoje.

    Prostownik - objaśnienie oraz naprowadzenie według załączonych zdjęć

    Prostownik - objaśnienie oraz naprowadzenie według załączonych zdjęć

    Prostownik - objaśnienie oraz naprowadzenie według załączonych zdjęć

    Prostownik - objaśnienie oraz naprowadzenie według załączonych zdjęć

    Prostownik - objaśnienie oraz naprowadzenie według załączonych zdjęć
  • #58
    Moon voyager
    Poziom 21  
    a czy przy tych wszystkich wyliczeniach nie zapomniałeś o spadku napięcia na tak silnie obciążonych diodach? O bardzo skróconej trwałości przy tak wysokiej temperaturze elementu? Diody można połączyć równolegle ale nie można zapomnieć o zastosowaniu kompensacji. A W ogóle może użyć innych diod niż te, pozbywając się wszelkich kłopotów?. Diod jest przecież wiele rodzajów i można bardzo łatwo dobrać sobie odpowiednie. Niekoniecznie takie jak widać. Są także diody o połowę mniejszym spadku napięcia i mniejszej temp. pracy świetne dla prostowników. Dlaczego chcesz koniecznie zastosować te, które pokazałeś? Prawie wszyscy koledzy proponują Ci dobre rozwiązania. Nie warto nic robić na siłę.
  • #59
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe
    bzykuhehe napisał:
    1. Wydaje mi się, że regulator napięcia jest rozwiązany w identyczny sposób jak ten zamiesczony wcześniej z innego prostownika?


    Wygląda że tak - regulator fazowy na triaku, i to bardzej regulator prądu.
    bzykuhehe napisał:
    2. Na drugim zdjęciu widać układ który odpowiada za zmianę prądu 12V/24V (ten z diodą)? Bo zastosowano tam przekaźnik elektromagnetyczny


    To jest raczej układ odpowiedzialny za zabezpieczenie w przypadku pomylenia krokodyli na czopach biegunowych akumulatora albo układ odłączający prostownik po osiągnięciu napięcia końcowego ładowania.
    Przełączanie napięcia jest tu zrealizowane raczej przez wtrącenie wyłącznika w szereg z jedną z diod mostka (dla niższego napięcia prostownik pracuje jako jednopołówkowy).


    bzykuhehe napisał:
    3. Czym różni się ten transformator od zamieszczonego transformatora na pierwszej stronie, gdyż w tym transformatorze są widoczne okrągłe zwoje.


    Budową się różni - zwoje widać bo brak ceratki na uzwojeniu, a te dwa "wałki" to rdzeń tego transformatora.
  • #60
    kybernetes
    Poziom 39  
    Marekzi,
    nie będę tu zbijał Twoich hmm..."argumentów" zdanie po zdaniu, bo z taką ilością przeinaczeń i retoryki, mającej za zadanie ukryć słabość własnych wywodów, trudno polemizować bez zaśmiecania głównego wątku forum. Do tego piszesz bardzo, delikatnie mówiąc - chaotycznie i emocjonalnie, co kilka akapitów powracasz do poprzednio omawianych kwestii, jednym słowem - ciężko się to nawet czyta, a co dopiero odpowiadać. Spróbuję więc wyłuskać z Twojego postu tylko merytoryczne argumenty i tylko do nich się ustosunkować.

    1. Dioda P1000 i brak danych w datasheet.
    Dane, których zabrakło w datasheet Semikrona można odnaleźć w dokumentacji tej diody produkcji Dioteca.

    2. Kto jeszcze produkuje P1000?
    Patrz p. 1.

    3. Vishay i inni a diody w obudowach "typu P600" (obudowa ta ma również inne oznaczenia).
    Vishay produkuje liczne diody w obudowach typu P600. Inni producenci również takowe diody produkują.

    4. O tym czy można porównywać diody o podobnych parametrach umieszczone w takich samych obudowach pod względem ich własności termicznych.
    Wbrew temu co usiłujesz wszystkim wmawiać - można. Do tego im dany element ma większe moce znamionowe tym ta rzeczywista rezystancja jest w tej samej obudowie niższa (co wynika z praw fizyki, wielkości struktury, grubości połączeń metalowych wewnątrz obudowy, na które to prawa się nawet powoływałeś). Twoje twierdzenie o niemożności takich porównań jest czysto instrumentalne, ma po prostu ułatwić Ci przeforsowanie Twoich "najmojszych racji" - sprytnie wykorzystując fakt, że producentów tej konkretnej diody P1000 jest niewielu a dane w ich dokumentacji są szczątkowe. Tak na marginesie to w innych swoich wypowiedziach z ostatnich lat (a nawet w Twojej "wielkiej batalii" o własności termiczne elementów w obudowach TO-220) sam wielokrotnie się na takie podobieństwa powoływałeś a teraz piszesz co innego tylko po to, że tak ci wygodniej.

    5.Linki do datasheet.
    Nie jesteśmy dziećmi i szukać w internecie potrafimy a forum nie zastępuje google. Umiejętność znajdowania dokumentacji technicznej w internecie to podstawa podstaw, można ja porównać do umiejętności znajdowania pozycji w bibliotece. Nie jestem w stanie uwierzyć abyś tych umiejętności nie opanował przynajmniej w stopniu podstawowym. Domniemam więc, że Twoje pretensje o nie podawanie przeze mnie linków do powszechnie dostępnych w sieci źródeł powodowane są wyłącznie lenistwem i złym humorem. Jeżeli mi się chciało poświecić małe pół godzinki na znalezienie i zapoznanie się z tymi dokumentami to może niech Tobie też się zachce.

    6. Własności termiczne diod w obudowie typu P600.
    Producenci podają dla tych diod Rthja bardzo różne bo w różny sposób mierzone. Np. większość tych wartości zawiera warunek, na który raczyłeś zwrócić uwagę - mianowicie aby końcówki wyprowadzeń były chłodzone do temp. otoczenia w niewielkiej odległości od obudowy. Tak w zasadzie można też traktować dane Vishaya (te odnoszące się do masywnego radiatora, na co raczyłeś zwrócić uwagę). Taki sposób pomiaru ma na celu dowiedzenie, że ta dioda istotnie wytrzymuje te 10A prądu. W innych montażach te diody mają wyższą rezystancję cieplną i 10A nie wytrzymają - nieprzyjemny dla producenta fakt, dlatego nic dziwnego, że się mota i miota aby tylko to ukryć. Nam jednak te 10 A z jednej diody do niczego nie jest potrzebne, zadowolimy się realną wartością, dlatego poszukamy jakie wartości Rthja maja te diody w bardziej przyziemnych sposobach montażu. I znajdujemy np., że taka dioda ma 20°C/W przy montażu do dwóch padów1,1" x 1,1" w odległości ok. 10mm od obudowy. Oczywiście w tych warunkach 10A nie przeniesie, jednak, jak wyżej napisano - nie jest nam to potrzebne,my szukamy rzeczywistej wartości. A dalej, skąd się wzięło moje 30°C/W, to już chyba nie trzeba wyjaśniać, wszystko opisałem w poprzednich postach. Chyba że bardzo chcesz to mogę rozwinąć. W razie wątpliwości, polecam zapoznać się z definicją terminu "rezystancja cieplna" i zastanowić się czego ona w rzeczywistości dotyczy.