Witam.
Mam okazję nabyć z pewnej ręki golfa 4 1.6 100KM 8v SR 98r. Cena to około 8-9 tysięcy jeszcze dokładnie nie ustalona.
Samochód z pewnej ręki, nie katowany (spokojna jazda do 100-110km/h), kolega jeździ nim od 5 lat z czego od 3 na instalacji lpg - instalacja sekwencyjna. Wcześniej nabył je od pierwszego właściciela z polski. Oryginalny przebieg 240k km z czego ostatnie 80k zrobione na instalacji. Zawsze wszystko wymieniane na czas, ani razu nie stanął na ulicy, na 101% nie był nigdy bity. Fakt, że są drobne mało widoczne odpryski od kamyków itp ale poza tym całość nie ma śladu rdzy mimo, że autko stoi pod gołym niebem cały czas.
Moje pytanie to czy warto kupić ten samochód z takim przebiegiem i ile ten silnik jeszcze wytrzyma bezusterkowej (lub bardzo kosztownej naprawy) spokojnej jazdy zanim zacznie się sypać. Dodam, że za 500 km trzeba wymienić rozrząd i łożysko w przednim kole huczy więc też do roboty by było. Zawieszenie wymieniane rok temu przód i tył na axo czy jakoś tak. Nowe tarcze.
Do auta kolega dorzuci mi zimowe oponki prawie nowe i używane już z 3 sezony letnie. Warto? Bo chciałbym pojeździć nim z 2-3 lata ale boje się, że mimo iż zadbany od wieku i przebiegu może się zacząć sypać. W autku wszystko na korbki bez zbędnej elektroniki. Ostatnio po odłączaniu aku świeci się kontrolka aibaga i on z tym tak jeździ bo jak skasowali mu na kompie, potem aku padło kupił nowy to znowu to samo. Rocznie ja mało smigam około 10 tysięcy robię. Proszę o jakąś opinie na temat dobrze utrzymanego 1.6 8v SR ile jest w stanie zrobić. Bo teraz przy 240k km silnik na lpg idzie jak żyletka
Zależy mi na taniej jeździe i tanich naprawach oraz, czy jeszcze za 2-3 lata ten samochodzik będzie coś warty aby ewentualnie go jeszcze odsprzedać. Jak byłby kilka latek młodszy rocznik to bym brał bez wahania, ale teraz to nie wiem czego można się spodziewać.
Z góry dziękuję za pomoc, nie jestem specem od samochodów, a i też nie zarabiam bóg wie ile aby pozwolić sobie na drogi samochód i kosztowne naprawy.
Mam okazję nabyć z pewnej ręki golfa 4 1.6 100KM 8v SR 98r. Cena to około 8-9 tysięcy jeszcze dokładnie nie ustalona.
Samochód z pewnej ręki, nie katowany (spokojna jazda do 100-110km/h), kolega jeździ nim od 5 lat z czego od 3 na instalacji lpg - instalacja sekwencyjna. Wcześniej nabył je od pierwszego właściciela z polski. Oryginalny przebieg 240k km z czego ostatnie 80k zrobione na instalacji. Zawsze wszystko wymieniane na czas, ani razu nie stanął na ulicy, na 101% nie był nigdy bity. Fakt, że są drobne mało widoczne odpryski od kamyków itp ale poza tym całość nie ma śladu rdzy mimo, że autko stoi pod gołym niebem cały czas.
Moje pytanie to czy warto kupić ten samochód z takim przebiegiem i ile ten silnik jeszcze wytrzyma bezusterkowej (lub bardzo kosztownej naprawy) spokojnej jazdy zanim zacznie się sypać. Dodam, że za 500 km trzeba wymienić rozrząd i łożysko w przednim kole huczy więc też do roboty by było. Zawieszenie wymieniane rok temu przód i tył na axo czy jakoś tak. Nowe tarcze.
Do auta kolega dorzuci mi zimowe oponki prawie nowe i używane już z 3 sezony letnie. Warto? Bo chciałbym pojeździć nim z 2-3 lata ale boje się, że mimo iż zadbany od wieku i przebiegu może się zacząć sypać. W autku wszystko na korbki bez zbędnej elektroniki. Ostatnio po odłączaniu aku świeci się kontrolka aibaga i on z tym tak jeździ bo jak skasowali mu na kompie, potem aku padło kupił nowy to znowu to samo. Rocznie ja mało smigam około 10 tysięcy robię. Proszę o jakąś opinie na temat dobrze utrzymanego 1.6 8v SR ile jest w stanie zrobić. Bo teraz przy 240k km silnik na lpg idzie jak żyletka
Z góry dziękuję za pomoc, nie jestem specem od samochodów, a i też nie zarabiam bóg wie ile aby pozwolić sobie na drogi samochód i kosztowne naprawy.