Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Arrow Multisolution Day
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Suzuki Swift GTi 1.3 - Gwałtowne zalewanie silnika przy 5500obr/min

MKV 17 Lis 2012 11:43 2313 5
  • #1 17 Lis 2012 11:43
    MKV
    Poziom 12  

    Silnik w tym Swifcie GTi jest mocno zmodyfikowany ale działał bez zarzutu aż do momentu przegrzania wraz z efektownymi obłokami pary z wydechu.
    Po wymianie uszczelni pod głowicą (oraz sprawdzeniu głowicy) przy identycznie ustawionym zapłonie (maksymalnie wyprzedzony na aparacie tak jak było) silnik na niskich obrotach pięknie pracuje (poza ssaniem które ma jakby ogromne problemy z włączeniem się (trzeba pedałem gazu pomagać bo silnik jest na granicy zgaśnięcia).
    Główny problem to to, że po dojściu obrotomierza do 5500obr/min silnik gwałtownie zalewa się paliwem - po odpuszczeniu gazu jeszcze chwila mija aż wszystko wróci do normy. Na 1 biegu udaje sie przeskoczyć te obroty i silnik ciągnie dalej choć nie do końca równo rozwija moc.

    Wczoraj opóźniłem nieco zapłon na aparacie zapłonowym i na drugim biegu przy tych obrotach było tylko lekko zająknięcie ale silnik je przeskakiwał bez problemu i ciągnął dalej - na trzecim biegu nawet nie było tego zająknięcia tylko pięknie wkręcał się dalej.

    Dziś rano problem powrócił mimo, że zapłon jest ustawiony tak jak i wczoraj czyli nieco opóźniony względem maksymalnego wyprzedzenia na aparacie zapłonowym i silnik do dojściu do 5500obr/min gwałtownie się zalewa i nie może przejść na wyższe obroty.


    O co tutaj chodzi? Jest jakiś uszkodzony element aparatu zapłonowego?
    Zabiegałem aparat do sprawdzenia w zakładzie się tym zajmującym na ul. Wolskiej w Warszawie ale pan go zabrał na 2 minuty na zaplecze i powiedział, że wszsytko jest z nim OK.


    Do tej pory wymienione:
    - kable (NGK)
    - świece (Denso Irydium Tough)
    - cewka zapłonowa
    - moduł zapłonowy (nowy oryginał Suzuki)
    - sonda lambda (Denso)
    - czujnik temperatury silnika do ECU
    - nowy przepływomierz (oryginał Suzuki)
    - wymieniony TPS


    Chyba jedyne czego nie wymieniłem to część która jak narazie tylko znalazłem w internecie - "Jednostka sterująca układu zapłonowego" - tylko narazie nie wiem dokładnie gdzie to jest zamontowane (w aparacie??)

    0 5
  • Arrow Multisolution Day
  • #2 17 Lis 2012 19:07
    żałosna udręka
    Poziom 32  

    Palec i kopułka do wymiany. Po przegrzaniu świece też, a przewody dla formalności. Dopiero potem następne pytania proponuję.

    0
  • Arrow Multisolution Day
  • #3 17 Lis 2012 19:19
    fuelinyourblood
    Poziom 35  

    przy 5500 ma iskre czy tylko wtrysk?

    0
  • #4 17 Lis 2012 19:37
    MKV
    Poziom 12  

    żałosna udręka napisał:
    Palec i kopułka do wymiany. Po przegrzaniu świece też, a przewody dla formalności. Dopiero potem następne pytania proponuję.


    Tak jak jest napisane w pierwszym poście świece i kable są wymienione.
    Palec i kopułka są dość nowe bo przejechały okł 5000km

    Dodano po 11 [minuty]:

    fuelinyourblood napisał:
    przy 5500 ma iskre czy tylko wtrysk?


    Chyba ma iskrę bo przechodzi wielokrotnie przez te obroty - tak jak pisałem wczoraj nawet bez zająknięcia.

    Zastanawiają mnie natomiast sprężynki wewnątrz aparatu zapłonowego bo coś takiego udało mi się znaleźć na temat aparatów zapłonowych.

    "Kiedy ma iskrzyć, decyduje czujnik Halla. Wokół sensora obraca się koło przesłonowe - za każdym razem, gdy mija go okienko koła, czujnik melduje o tym fakcie sterownikowi, co z kolei wywołuje impuls zapłonowy. Logiczne, że koło przesłonowe ma tyle samo okienek, ile silnik cylindrów. Pojawia się tu jednak pewna trudność: moment przeskoczenia iskry między elektrodami świecy zapłonowej nie jest zawsze taki sam, musi się różnić w zależności od ustawienia przepustnicy i prędkości obrotowej silnika. Spowodowane jest to faktem, że mieszanka na spalenie się po zapłonie potrzebuje około 0,002 s, więc przy maksymalnych obrotach silnika zapłon musi nastąpić wcześniej niż przy obrotach biegu jałowego. Właśnie dlatego w "piwnicy" aparatu zapłonowego znajdziemy regulator odśrodkowy. Umieszczono w nim dwie przeciwwagi, które w miarę wzrostu prędkości obrotowej wychylają się coraz bardziej na zewnątrz aparatu, pokonując opór trzymających je sprężyn. Im bardziej się wychylą, tym bardziej przestawiają górny koniec osi rozdzielacza w kierunku obracania się. Dzięki temu okienka w kole przesłonowym otwierają się przed czujnikiem Halla wcześniej, a co za tym idzie, wcześniej wywoływany jest impuls zapłonowy."

    0
  • #5 17 Lis 2012 23:07
    żałosna udręka
    Poziom 32  

    Wzruszyłem się przy tej historii o sprężynkach. Szczególnie fragment o piwnicy mnie ujął. Ustawiłeś wczesny zapłon na początku, więc styki palca rozdzielacza i kopułki na wysokich obrotach dzięki omawianym ostatnio sprężynkom było za mocno oddalone, a wtedy bęc! Około 25kV w otwartym obwodzie znalazło sobie drogę przez palec rozdzielacza na wałek aparatu zapłonowego. Skoro piszesz że zmniejszając kąt wyprzedzenia sytuacja się poprawiła to świadczy to ewidentnie o błędzie po stronie wysokiego. Chociaż w w/w okolicznościach mógł oberwać też moduł cewki, to jednak obiawowo zaordynowałbym PALEC, chyba że pacjent zataił jakąś wcześniejszą chorobę. Czas spalania mieszanki zależny jest od wielu czynników np: temperatury silnika, rodzaju paliwa, obciążenia, kształtu i rozmiaru komory spalania, temperatury zasysanego powietrza, składu mieszanki, nawet miejsca początku zapłonu i jeszcze innych. Napewno nie constans.

    0
  • #6 18 Lis 2012 05:41
    MKV
    Poziom 12  

    żałosna udręka napisał:
    Wzruszyłem się przy tej historii o sprężynkach. Szczególnie fragment o piwnicy mnie ujął. Ustawiłeś wczesny zapłon na początku, więc styki palca rozdzielacza i kopułki na wysokich obrotach dzięki omawianym ostatnio sprężynkom było za mocno oddalone, a wtedy bęc! Około 25kV w otwartym obwodzie znalazło sobie drogę przez palec rozdzielacza na wałek aparatu zapłonowego. Skoro piszesz że zmniejszając kąt wyprzedzenia sytuacja się poprawiła to świadczy to ewidentnie o błędzie po stronie wysokiego. Chociaż w w/w okolicznościach mógł oberwać też moduł cewki, to jednak obiawowo zaordynowałbym PALEC, chyba że pacjent zataił jakąś wcześniejszą chorobę.


    OK sprawdzę to - kupiłem kilka części do GTi mk2 w tym kompletny aparat zapłonowy i zobaczymy co z tego będzie.
    Zastanawia mnie natomiast fakt, dlaczego przed tym przegrzaniem silnik na tych "rajdowych" wałkach rozrządu pracował bez problemu najlepiej własnie na maksymalnie wyprzedzonym zapłonie i to w cały zakresie obrotów...
    Swoją drogą ciekawe czy ten palec może mieć wpływ na dziwne ogromne trudności silnika z przejściem w tryb "ssania" po odpaleniu zimnego silnika - nie działa to tak jak powinno i silnik ledwo pracuje a i lubi przygasać jeśli mu się nie pomoże pedałem gazu odrobinę.

    0