logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Fiat Stilo 1.6 LPG 2002 - Zapalają się wszystkie kontrolki

cichorek87220 19 Lis 2012 10:24 7899 5
REKLAMA
  • #1 11547220
    cichorek87220
    Poziom 9  
    Witam,

    Podczas jazdy moim fiacikiem bez ostrzeżenia zapala się choinka na desce.

    1.Nie ma reguły kiedy. Ostatnio, krótko po jeździe, kiedy silnik jeszcze nie łapie temperatury. Dodam, że nie ma to odzwierciedlenia w jeździe tzn. hamulce działają, silnik tylko raz szarpnie i dalej jedzie bez zarzutu. Natomiast palą się wszystkie możliwe ostrzeżenia. Wystarczy jednak wyłączyć silnik i jeszcze raz odpalić i wszystko wraca do normy.

    2.Wcześniej pojawiła się inna anomalia. Regularnie, co ok. 250 km zapala mi się błąd katalizatora. I też ponadto nic się nie dzieje.
    Generalnie z auta jestem zadowolony ! Moc, jazda - wszystko O.K.

    I tak:

    - wczytałem się w fora. Opinii było wiele, ale wskazywano m.in. na akumulator. Akumulator wymieniłem. Dodatkowo sondę lambda za katalizatorem(jakieś dziwne odczyty). Przez ok. 1500 km było wspaniale, tj. zero jakichkolwiek błędów. No i znowu, najpierw błąd katalizatora, potem choinka na trasie.

    - podłączyłem kompa i kasuję błędy, przy okazji sprawdzam napięcie na aku i trochę zaniepokoiła mnie jego wartość spoczynkowa tzn. 11,5 -11,6 woltów ( aku ma 1 miesiąc). Sprawdziłem jeszcze miernikiem analogowym na zaciskach, który potwierdził pomiar. Różnie taka wartość jest interpretowana. Napięcie ładowania mam 14,7 -14,6 V. Stosowne wartości sprawdzam mi też Pan w serwisie, gdzie montowano mi nowy akumulator. Nie zgłaszał żadnych uwag.

    - podejrzewam, że coś się dzieje z masą albo alternatorem albo zwyczajnie pada ECU.Planuję sprawdzić jeszcze wszystkie połączenia mas. Ewentualnie mostki na alternatorze, bo może być tak, że lampka ładowania gaśnie, ale występuje deficyt mocy.

    Jeżeli macie jakieś doświadczenie w tym zakresie, będę wdzięczny za naprowadzenie.

    Pozdrawiam!
  • REKLAMA
  • REKLAMA
  • #3 11550990
    Barcelonek
    Poziom 11  
    Wygląda na masę, posprawdzaj wszystkie w aucie. Nie szukałbym związku z katalizatorem, który po prostu się kończy.
    Możesz sobie kupić specjalną tulejkę która wyciągą drugą sondę bardziej na zewnątrz rury i błąd nie będzie się pojawiał, bo sam kat kosztuje majątek.
  • REKLAMA
  • #4 11550991
    cichorek87220
    Poziom 9  
    Nie nie było serwisu. Auto sprowadzone zza Odry w Kwietniu br. Jedyne grzebanie w nim to montaż instalacji LPG praktycznie po tygodniu od zakupu.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Barcelonek napisał:
    Wygląda na masę, posprawdzaj wszystkie w aucie. Nie szukałbym związku z katalizatorem, który po prostu się kończy.
    Możesz sobie kupić specjalną tulejkę która wyciągą drugą sondę bardziej na zewnątrz rury i błąd nie będzie się pojawiał, bo sam kat kosztuje majątek.


    Tak też chyba zacznę. Dam znać, co i jak.
  • REKLAMA
  • #6 11620560
    cichorek87220
    Poziom 9  
    cichorek87220 napisał:
    Nie nie było serwisu. Auto sprowadzone zza Odry w Kwietniu br. Jedyne grzebanie w nim to montaż instalacji LPG praktycznie po tygodniu od zakupu.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Barcelonek napisał:
    Wygląda na masę, posprawdzaj wszystkie w aucie. Nie szukałbym związku z katalizatorem, który po prostu się kończy.
    Możesz sobie kupić specjalną tulejkę która wyciągą drugą sondę bardziej na zewnątrz rury i błąd nie będzie się pojawiał, bo sam kat kosztuje majątek.


    Tak też chyba zacznę. Dam znać, co i jak.


    Obiecałem, że dam znać:

    1) Masa - sprawdzone wszystkie połączenia, gdzie się tylko dało. Jak dla mnie są w porządku. Konektory czyste, żadnych luzów, przerwań itp., żadnych sensacji przy "poruszaniu" przewodem.

    Póki co, zjawisko z zapaleniem się wszystkich lampek, nie pojawiło się.
    Planuję wiosną, przy okazji innych rzeczy, rozebrać jeszcze alternator i sprawdzić np. szczoteczki i stan łożysk oraz układ "prostujący" napięcie.

    2) Błąd katalizatora - zamontowałem tulejkę przed sondą lambda za katalizatorem. Po przejechaniu 500 km nic, cisza. Wiem, że wpływ może mieć niska temperatura na zewnątrz, ale na razie bezbłędnie i niech tak zostanie :-).

    Dziękuję za pomoc i rady Kolegów.
    Pozdrawiam.

    P.S.
    Dziś zupełnie przypadkowo zdemontowałem plastikową maskownicę napędu wycieraczek przy szybie. Jest tam wyprofilowane koryto, do którego spływa woda. No i tamtędy leci wiązka przewodów do zasilania wycieraczek i klap nawiewów. Od tej wiązki odchodzi wtyczka, która jest niezabezpieczona. Była cała uwalana ziemią i resztkami liści. Wygląda na to, że była czasami zalewana wodą, stąd też mogła zapalać się choinka na desce.

    Pojeżdżę to zobaczymy.
REKLAMA