Witam
Ostatnio samochód po przejechaniu kilku kilometrów zaczął tracić moc i gasł na gazie. Przełączyłem na benzynę i po ok kilometrze znowu zaczął gasnąć. Zjechał na pobocze i zauważyłem brak płynu w chłodnicy. Czujnik nie wskazywał wzrostu temperatury.
Po wlaniu płynu wszystko wróciło do normy. Po przejechaniu ok 400km znowu zaczął się dziwnie zachowywać. Przyczyna ta sama. Brak płynu w chłodnicy. Za każdym razem nie widziałem wycieków.
Dzisiaj zalałem płynu w chłodnicy do odpowiedniego poziomu i przejechałem się kilka kilometrów. Otworzyłem maskę i w zbiorniku nie było żadnego płynu a okolice korka były mokre. Po odkręceniu go płyn zaczął wracać aż po samą górę. Płyn tak jakby się gotował i mocno syczało.
Czy jest to normalne, że poziom płynu tak się zachowuje? Czy za tą sytuację odpowiadać może sam korek wlewu płynu chłodniczego?
Raz jadąc rano widziałem gęsty biały dym z wydechu jednak żyje w przekonaniu że było to spowodowane niską temperaturą. Sprawdzałem na "bagnecie" i olej wygląda na zdrowy jak również spód wlewu od oleju więc uszczelkę lub samą głowice chce zostawić na sam koniec.
Ostatnio samochód po przejechaniu kilku kilometrów zaczął tracić moc i gasł na gazie. Przełączyłem na benzynę i po ok kilometrze znowu zaczął gasnąć. Zjechał na pobocze i zauważyłem brak płynu w chłodnicy. Czujnik nie wskazywał wzrostu temperatury.
Po wlaniu płynu wszystko wróciło do normy. Po przejechaniu ok 400km znowu zaczął się dziwnie zachowywać. Przyczyna ta sama. Brak płynu w chłodnicy. Za każdym razem nie widziałem wycieków.
Dzisiaj zalałem płynu w chłodnicy do odpowiedniego poziomu i przejechałem się kilka kilometrów. Otworzyłem maskę i w zbiorniku nie było żadnego płynu a okolice korka były mokre. Po odkręceniu go płyn zaczął wracać aż po samą górę. Płyn tak jakby się gotował i mocno syczało.
Czy jest to normalne, że poziom płynu tak się zachowuje? Czy za tą sytuację odpowiadać może sam korek wlewu płynu chłodniczego?
Raz jadąc rano widziałem gęsty biały dym z wydechu jednak żyje w przekonaniu że było to spowodowane niską temperaturą. Sprawdzałem na "bagnecie" i olej wygląda na zdrowy jak również spód wlewu od oleju więc uszczelkę lub samą głowice chce zostawić na sam koniec.
