Mam takie oto objawy:
Po ustawieniu portów w stan wysoki na pinach "wiszących w powietrzu" mam 5,03V jednak gdy pin obciążę diodą LED + 470R dioda się zapala ale kiepśćiutko i napięcie na pinie spada do ok. 1,75V dzieje się tak na wszystkich pinach wszystkich portów z wyjątkiem PB0 i PA0. Na tych dwóch pinach pod obciążeniem napięcie spada do ok.4,85V. Układ zasilany przez programator USBAsp. Podpięte Vc i Vcc, RESET do Vc przez rezystor 10k. Całość jako zestaw uruchomieniowy typu "hand made" na płytce uniwersalnej. Programuje się bez problemu i uK "gada" ale spadki napięć powodują, że nie jest w stanie wysterować peryferiów bo nie osiąga logicznej "1" Ale np. piny w trybie MISO/MOSI/SCK działają ok bo układ się programuje i przechodzi weryfikację. Program testowy jest banalny:
Czy kostka odeszła już do krainy wiecznych łowów? I ogólnie jakie testy można wykonać, żeby stwierdzić czy czegoś przypadkiem nie upaliłem?
Po ustawieniu portów w stan wysoki na pinach "wiszących w powietrzu" mam 5,03V jednak gdy pin obciążę diodą LED + 470R dioda się zapala ale kiepśćiutko i napięcie na pinie spada do ok. 1,75V dzieje się tak na wszystkich pinach wszystkich portów z wyjątkiem PB0 i PA0. Na tych dwóch pinach pod obciążeniem napięcie spada do ok.4,85V. Układ zasilany przez programator USBAsp. Podpięte Vc i Vcc, RESET do Vc przez rezystor 10k. Całość jako zestaw uruchomieniowy typu "hand made" na płytce uniwersalnej. Programuje się bez problemu i uK "gada" ale spadki napięć powodują, że nie jest w stanie wysterować peryferiów bo nie osiąga logicznej "1" Ale np. piny w trybie MISO/MOSI/SCK działają ok bo układ się programuje i przechodzi weryfikację. Program testowy jest banalny:
Kod: C / C++
Czy kostka odeszła już do krainy wiecznych łowów? I ogólnie jakie testy można wykonać, żeby stwierdzić czy czegoś przypadkiem nie upaliłem?