Witam. Mam problem z moją vectrą a 2.0 rocznik 91 pb+lpg. Wracając ostatnio z trasy poczułem zapach spalenizny, nic więcej niepokojącego się nie działo. Na drugi dzień wsiadam w auto i się zaczęło, kręcenie do rozładowania akumulatora i żadnego efektu. Po zakupieniu jej nie zaglądałem do skrzynki z bezpiecznikami bo wszystko z prądami było ok. Wczoraj otworzyłem i się bardzo zdziwiłem, widać zwarcie już było (cały prawy górny róg i bezpiecznik nr 28 stopione) Tym razem zwarcie zrobił czerwony kabel który nie wiem od czego jest, był jedynie zaizolowany taśmą która się stopiła (stąd zapach spalenizny) Zamiast taśmy powinien raczej być bezpiecznik ale cóż, widać rękę jakiegoś "fachowca" Moje pytanie brzmi od czego może być ten kabel i co mogło siąść? Czy to może być związane z centralką i przekaźnikami w skrzyneczce pod maska? Wrzucam zdjęcie
