Mam zagwozdke, pytanie teoretyczne. Samochod z tylnim napedem, uklad klasyczny- silnik z przodu - wal napedowy - tylni dyfrencjal. Co by sie dzialo jak bym pomiedzy silnikiem a dyfrem wstawil jeszcze jeden dyfer. Taki klasyczny z samochodu tylnonapedowego z wejsciem na wal i dwoma wyjsciami na polosie. Tylko tak ze ten drugi dyfer by byl tak ustawiony ze flansze polosi by byly wzdluznie, czyli drugi dyfer musial by byc czescia walu napedowego.
I teraz pytanie, czy samochod by wogole pojechal?
Ps. jak cos niejasno napisalem to prosze pytac.
I teraz pytanie, czy samochod by wogole pojechal?
Ps. jak cos niejasno napisalem to prosze pytac.

