Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Radmor 5412 - Buczenie, jakby sieciowe

20 Lis 2012 22:07 5160 20
  • Poziom 23  
    Cześć,

    Od uhuhu czasu jestem posiadaczem Radmora 5412. Aplituner działał mi dość ładnie, co prawda nie był to szczyt moich marzeń, co do tego sprzętu, ale ładnie, z biegiem czasu było już tylko gorzej, słaby bas, niezbyt wierne odzwierciedlenie tonów... I w końcu to burczenie.

    Z większością problemów już się uporałem przewijając transformator dostosowywując go z 220 na 230V oraz wymieniając większość elektrolitów, które miały prawo być już suche. Czekam jeszcze na nowe potencjometry. Bas jest, dźwięk dość ciepły i czysty... Buczenie zostało.

    Pierwszy traf poszedł na zasilacz, ale! Elektrolity wszystkie wymienione, a "krowy" 4x 4700µF nie powinny być zbyt małymi kondensatorami jak na tą moc, wykorzystywaną w jakiś 15% z resztą...

    A więc tak, zasilacz powinien być ok (piszę POWINIEN, ponieważ nie mam dostępu do oscyloskopu, do dyspozycji pozostaje mi miernik UNIT M890G). Na samych końcówkach mocy też się nic nie dzieje, ponieważ odpiąłem sygnały dochodzące, podłączyłem mu bezpośrednio zewnętrzny sygnał i działa jak talala. Więc o co tu chodzi?

    A to buczenie, wygląda na taki przydźwięk ok. 50Hz, na pewno nie wyżej niż 100. Pojawia się po jakimś czasie działania, potem albo na jakąś chwilkę (5~20s) zanika i na nowo. Nie jest to też dźwięk stałej głośności, ponieważ raz jest bardziej, raz mniej intensywny. Intensywność całkowicie nie jest zależna od ustawienia potencjometru głośności, ALE regulacja potencjometru niskich tonów już modyfikuje ten efekt.

    Zastanawiałem się jeszcze, czy nie powoduje go nie działające z resztą radio. Niestety na w.cz. się kompletnie nie znam i nie wiem co z czym się je. Tak, czy owak do radia jest, jak na moje oko, dostawiony tuner FM, który widać na zdjęciu poniżej. Raczej nie jest to wypust UNITRY, wątpię, żeby odwaliła taką fuchę, ale może fakt ten kolegom to pomoże w wysnuciu jakiś porad.

    Radmor 5412 - Buczenie, jakby sieciowe

    Dla precyzji, na płycie zasilaczy i końcówek mocy są wymienione wszystkie elektrolity, natomiast na płycie przedwzmacniacza wymieniłem tylko te o wartościach 4,7, 100 i 220µF. Resztę ma mi przynieść na dniach Deutsche Post.

    Będę wdzięczny za każdą sensowną radę.
    Jednocześnie przepraszam za chaos w poście, ale chciałem wszystko dokładnie opisać, a polonista ze mnie jak z koziej... :)

    Pozdrawiam,
    Bartek.

    Dodano po 11 [minuty]:

    Przypomniało mi się coś jeszcze. Zanim burczenie zaczęło się pojawiać w formie obecnej, dawało o sobie znać, gdy tylko działał jakiś odkurzacz, bądź kuchnia mikrofalowa na ten samej linii.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 42  
    Problem masz na wejściu jeszcze przez układem korekcji.
    Przyjrzyj się dobrze czy nie masz gdzieś zimnych lutów.
  • Poziom 23  
    Śledziłem schemat przez dobre kilkadziesiąt minut i bardziej zacząłem stawiać na odcinek między ustawieniem głośności, a niskich tonów na przedwzmacniaczu. Przypominam, że potencjometr głośności nie działa na przydźwięk, jednak pot niskich tonów już tak. Moja wątpliwość dotyczy tego, że kanały są od siebie odizolowane na tym odcinku, a przydźwięk występuje w obu kolumnach.

    Przed układem korekcji... Też nie wykluczam, lecz jest tam od cholery innych elementów w których już z resztą zacząłem się gubić. Jest Kolega w stanie wskazać te, na które powinienem zwrócić szczególną uwagę?

    Dla ułatwienia zamieszczałem schemat w moim innym poście: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=11546429

    Pozdrawiam,
    Bartek.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 42  
    Jest burczenie i jak przełączysz na inne wejście np. magneton to czy ustępuje?
  • Poziom 23  
    Niestety nie.
  • Poziom 42  
    Masz może "szukacz sygnału"?
  • Poziom 23  
    Pierwsze słyszę o takim ustrojstwie :D
    Jeżeli nie ma czegoś takiego w moim mierniku, a wątpię, to nie mam.

    Co mam w mierniku... To co w standardzie + tester ciągłości, częstościomierz, miernik wzmocnienia tranzystorów i tyle..

    Bez tego szukacza da radę coś wymodzić, czy nie bardzo?
    I nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, chodzi o wybadanie sygnałów w radiu, czy jak?

    Pozdrawiam,
    Bartek.
  • Poziom 42  
    Szukacz sygnału to taki czuły wzmacniacz aby prześledzić tor audio (i czasem w.cz. w AM).
    Pozwala wykryć w którym miejscu dźwięk jest ok a w którym coś juź jest nie tak.
  • Poziom 17  
    servgsm napisał:
    przewijając transformator dostosowywując go z 220 na 230V

    A po jakiego grzyba ? Ja mam w sieci 240 i żadnych problemów z 5412 nie miałem, to samo u sąsiadów. Moim zdaniem masz zamieszanie z masą, czy przypadkiem nie połączyłeś ze sobą mas przy końcówce ? Mowa o masie zasilacza z masą końcówki - po ich połączeniu wiele Radmorów zaczyna buczeć. Inna sprawa ze dopatrzyłem się na zdjęciu nadpalonego rezystora w zasilaczu przedwzmacniacza i tunera.
    Radmor 5412 - Buczenie, jakby sieciowe
  • Poziom 23  
    Cóż, może i uda mi się pod koniec tygodnia sklecić taki "szukacz" i pokombinuję, a nóż się uda.

    Trafo przewijałem, głównie dlatego, żeby mieć święty spokój.
    Od kiedy zostało podniesione napięcie sprzęt działał, działał, grzał się i w końcu poleciały tranzystory na końcówce mocy. Powód? Zbyt wysokie napięcie. Nie chciałem nic kombinować przy prkach, bo spadek napięcia bym uzyskał, ale kosztem strat w cieple - gdzieś ten spadek musiał się "ulotnić". Miałem dużo wolnego czasu, więc przewinąłem i działa.

    Z masami powinno być wszystko ok. Z resztą tak jak już pisałem, końcówka mocy jest w 100% sprawna, bo podłączając w nią bezpośrednio źródło sygnału, problem nie występuje.

    O tym rezystorze wiem, upaliłem go kilka godzin przed zrobieniem zdjęcia przez czystą głupotę. Ale na szczęście wartość swoją zachował i musi czekać, aż będę zamawiał kolejną porcję rezystorów.

    Pozdrawiam,
    Bartek.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Panowie, a wpadła mi jeszcze jedna myśl.
    Wzbudzenie któregoś z tranzystorów w przedwzmacniaczu może powodować taki efekt? Wiem jak wygląda wzbudzenie samych końcówek mocy, ale w przedwmacniaczu nigdy nie doświadczyłem.
  • Poziom 17  
    servgsm napisał:
    sprzęt działał, działał, grzał się i w końcu poleciały tranzystory na końcówce mocy. Powód? Zbyt wysokie napięcie.

    Wyższe napięcie na pewno nie spowodowało spalenia końcowych tranzystorów. Skoro się grzał to najsampierw trzeba było wyregulować prąd spoczynkowy, no chyba ze dałeś mu obciążenie 4Ω
    servgsm napisał:
    Nie chciałem nic kombinować przy prkach, bo spadek napięcia bym uzyskał, ale kosztem strat w cieple - gdzieś ten spadek musiał się "ulotnić".

    Tutaj nie rozumiem, napięć na końcówce nie reguluje się w żaden sposób a peerki służą jedynie do regulacji prądu spoczynkowego.
    servgsm napisał:
    Z masami powinno być wszystko ok.

    A ja dalej obstawiam winę masy, sprawdź dokładnie.
  • Poziom 23  
    Kolego adrian987654321 czyste prawa fizyki... Im większe napięcie przy identycznym prądzie, tym większa moc. Nic chcę się kłócić, ale to wydaje się logiczne. To tak jakby przyłączyć żarówkę przystosowaną na 24V do 40V. Co stanie się? Spali się.

    Prąd spoczynkowy został wyregulowany poprawnie. Ale jednak napięcie było za wysokie i cały układ nie działał tak, jak wyszedł z fabryki.

    Co do masy, jak pisałem, nie jestem pewien. Postaram się to sprawdzić nazajutrz.
    Tylko, koledze idzie o samą ciągłość masy, czy jak? Zdaję sobie sprawę, że radmor jest na tyle skomplikowanym urządzeniem, że w pewnych punktach masy są mostkowane, łączone etc. Więc na co kolega radzi zwracać uwagę i jak mierzyć najprecyzyjniej?
  • Poziom 13  
    servgsm napisał:


    Zastanawiałem się jeszcze, czy nie powoduje go nie działające z resztą radio. Niestety na w.cz. się kompletnie nie znam i nie wiem co z czym się je. Tak, czy owak do radia jest, jak na moje oko, dostawiony tuner FM, który widać na zdjęciu poniżej. Raczej nie jest to wypust UNITRY, wątpię, żeby odwaliła taką fuchę, ale może fakt ten kolegom to pomoże w wysnuciu jakiś porad.
    .


    Ten tuner wygląda mi na głowicę FM z Diory, sprawdź czy masa obudowy jest dobrze połączona (może być do ekranu głowicy na płytce). Poza tym tę głowicę bym umieścił bardziej w prawo, np nad starą głowicą by uniknąć zakłóceń.
  • Poziom 17  
    servgsm napisał:
    Nic chcę się kłócić, ale to wydaje się logiczne.

    Musisz pamiętać o tym że te darlingtony są na bodajże okolice 100V. Skoro zostały spalone (nie wiem w jakich okolicznościach) to przyczyną mogło być zwarcie, wzbudzenie się wzmacniacza itp. W każdym razie na pewno nie spaliły się przez to ze napięcie +-36V podskoczyło do +-40V.
    Pamiętaj że masa końcówki mocy idzie przez przedwzmacniacz. Jeśli odłączyłeś wtyczki na B6 i podałeś zewnętrzny sygnał a mimo to wzmacniacz działał to na 100% masz zwarte masy na B5, co może być przyczyną buczenia ciągłego/okresowego albo i nie. Kolejną sprawą jest mały kabelek który jest przykręcany pod laminatem bloku B5 (może zapomniałeś o jego przykręceniu ?)
  • Poziom 23  
    Niestety przestawienie tunera nic nie dało.

    Wygląda na to, że masz rację - zwracam honor.
    Wtyczek nie odłączałem. Jedyne co zrobiłem, to odpiąłem przewody sygnałowe od przedwzmacniacza.
    Aktualnie jest tak, że sygnał od przedwzmacniacza jest odpięty, masa pozostała i została zmostkowana z masą sygnały zewnętrznego. Oczywiście przewód sygnału zewnętrznego zastępuje ten radmorowski.

    Po odłączeniu masy "radmorowskiej" załącza się zabezpieczenie - czyli reakcja poprawna.

    Przewód masowy przy płytce B5 jest solidnie podłączony, sprawdzałem go dokładnie i w nim nie leży problem.

    Dziś dostałem kolejną porcję kondensatorów i wymienię resztę na przedwzmacniaczu. Zobaczymy co to da..
  • Poziom 23  
    Dziś finalnie powymieniałem resztę elektrolitów. Buczenia na razie nie słychać, widocznie pomogło (wzmacniacz chodzi od ok. 4h).
    Ponadto potencjometry zrobiły się bardziej czułe. Na tyle czułe, że potencjometr od niskich tonów przy nastawie +2 i wyżej odłącza mi kanał prawy. Ale to już zwalam na potencjometr, bo nie widzę innej przyczyny.

    Jednak korzystając z tematu, mam jeszcze szumy (już nie sieciowe), które na 100% pojawiają się na przedwzmacniaczu. Rozumiem, że śledzić tranzystory?
    Ponadto, wcześniej, jak wpinałem sygnał w końcówkę mocy, przy wyłączaniu sprzętu w głośnikach nie było żadnych trzasków. Niestety teraz, kiedy podpiąłem spowrotem sygnał radmorowski, jest cholerny trzask i tak było od kiedy pamiętam. Da się to wyeliminować?

    Pozdrawiam,
    Bartek.
  • Poziom 17  
    servgsm napisał:
    Niestety teraz, kiedy podpiąłem spowrotem sygnał radmorowski, jest cholerny trzask i tak było od kiedy pamiętam. Da się to wyeliminować?

    Nie rozumiem, kiedy ten trzask się pojawia ?
    Co do szumu to zrób sobie sondę z głośników PC i jedź po kolei przedwzmacniacz. A nie masz przypadkiem włączonego przedwzmacniacza mikrofonowego :) ?
  • Poziom 23  
    Podczas wyłączania wzmacniacza. Najpierw jest ten trzask, dopiero później przeskakuje przekaźnik.

    Z tym przedwzmacniaczem możesz mieć rację. Kiedyś miałem problem z tym nieszczęsnym mikrofonem i za czasów, kiedy nie znałem się tak na elektronice, znajomy coś mi tam nakombinował. Jutro zobaczę co tam piszczy.

    Dodano po 18 [minuty]:

    Jednak przedwzmacniacz mikrofonowy odpada. Wypiąłem całą płytę B1 i nic się nie zmieniło.
  • Poziom 14  
    W przedwzmacniaczu nie tylko elektrolity i tranzystory potrafią szumieć. Słuchawki na uszy i opukaj po kolei śrubokrętem każdy tranzystor. Jak usłyszysz coś dziwnego to masz podejrzanego. Sprawdź też ciche i niepozorne ceramiki C413 i C449 82p. U mnie jeden był pęknięty. Też walczyłem z szumami i dziwnymi dźwiękami aż zapodałem sobie remont generalny toru audio i zasilania. Przy wylutowywaniu jeden z nich rozpadł mi się na 2 części. Jak mówisz, że zabezpieczenie potrafi Ci wyskoczyć w jednym kanale przy basie na +2 to zamień miejscami płytki sterujące B6 i zobacz czy dalej będzie to na tym samym kanale. Mi usterka jednej z nich (lub jak kto woli naprawa przez poprzednika - nieustraszonego fachurę z lutownicą transformatorową, po którym trzeba było improwizować ścieżki z drutu, i który nie widział różnicy dla diody D601 między BAP811 a 812) dała podobny efekt, z tym że zabezpieczenie po załączeniu w ogóle nie odbijało do momentu wyłączenia zasilania, a całość dała się zauważyć jak doprowadziłem płytki do stanu 2xBD140. Tylko zmniejsz wpierw prąd spoczynkowy w obu kanałach na minimum. To nieprawda co piszą, że te płytki można beztrosko zamieniać między sobą. Wpływają one na wartość prądu spoczynkowego. Pół biedy jak faktycznie są identyczne. Ale wystarczy jak trochę różnią się wartością elementów między sobą (a widziałem już taki myk nawet w zaplombowanym egzemplarzu) lub jedna może mieć walniętą np którąś diodę, z czym i tak zagra i ktoś nawet na tym wyreguluje prąd spoczynkowy, ale BD140 będzie się o wiele lepiej grzać i wtedy włożenie płytki o innych parametrach w najgorszym razie pociągnie za sobą płonący R611, a nawet wszystkie 7-8 tranzystorów (miałem tak właśnie po takiej przekładce) + końcówki.
    A w ogóle to najpierw musisz doprowadzić zasilacz do stanu idealnego bo sam pisałeś, że napięcia Ci się nie zgadzały choć rzeźbiłeś w nim dalej. Sam przedwzmacniacz jest bardzo wrażliwy na napięcie zasilania i potrafi wariować jak zasilanie pływa, a zasilany jest z linii 42V i napięcie to powinno być ustalone z odchyłką do 0,2V. Przewijanie trafa było niepotrzebne. U mnie końcówki (nawet w moim drugim oryginalnym jeszcze egzemplarzu, który po naprawie ma założone skatowane BD649/650 z wylutu z pierwszego po remoncie) po wzroście napięcia w sieci pracują na napięciu coś między 38V a 39V i wrażenia to na nich nie robi. Tym bardziej, że jak kolega napisał ich napięcie nominalne oraz moc są i tak z dużym zapasem dla 5412.
  • Poziom 23  
    Po urlopie można wracać do roboty :)

    Przełożenie płytek dało taki efekt, że rozłączenie kanału występuje, ale na kolumnie przeciwnej.
    Ponadto na kanale prawym występują spore szumy podczas regulacji niskich tonów (a potencjometr jest nowy). C463 i C466 są w porządku.
    Trzaski występują też przy poruszaniu balansem. Czemu? Nie wiem, zgłupiałem.

    Tranzystory na przedwzmacniaczu obstukałem - nic podejrzanego. Kondensatory 82p w całości i trzymają swoją wartość.

    No nic. Jeszcze trochę dziś powalczę i dam znać co z tego wyszło.

    Dodano po 1 [godziny] 15 [minuty]:

    Doznałem "delikatnego" szoku. Przedwzmacniacz jest zasilany napięciem 47,9V..
    Napięcie wyregulowałem do 42V i efektem tego okazał się całkowity zanik sygnału na kanale prawym. Aczkolwiek szumy powodowane poruszaniem potencjometrami są słyszalne. T430 jest ok - przed chwilą sprawdzałem.
    Z tego, co udało mi się wyszukać, sygnał ucieka jeszcze przed potencjometrem głośności. Z tego, co sprawdziłem, dochodzi on do T422. Czy na T423 powinienem coś usłyszeć?
  • Poziom 14  
    Jak odłącza Ci kanał z drugiej strony po zamianie płytek B6 to prawdopodobnie szwankuje, któryś półprzewodnik, ale warto sprawdzić wszystkie elementy względem drugiej płytki bo jest ich niewiele. Sprawdź na pewno wszystkie diody. Po za D601 gdzie ma siedzieć BAP811 zwłaszcza jak masz 2xBD140 pozostałe powinny mieć takie same parametry.
    Co do sygnału to sprawdzanie na samym T423 może być ryzykowne, ale powinieneś mieś sygnał na masie sprzęgającego C442. Jeżeli nie masz tam sygnału, a będziesz go miał jeszcze na C438 to T422 i T423 do wymiany. Jak się sypną to lecą parą, jak wszystkie zresztą w tym przedwzmacniaczu.