Kłaniam się.
Zwracam się z prośbą o poradę dotyczącą mojego problemu. Otóż z moim samochodzie w przednich lampach posiadam światła do jazdy dziennej" paski led" i wszystko było do tej pory ok ale ostatnio Lewy Pasek LED przestał świecić więc szybko krótka diagnoza co i jak:
-Na pewno nie bezpiecznik w samochodzie
-Prąd idący przewodem dochodzi do modułu...
więc problem praktycznie sam się rozwiązał , moduł jest dość drogi na aledrogo więc mam proste pytanie, czy moduł da się naprawić? jest to chyba przetwornica zwana modułem. Zadaniem modułu jest rozdzielenie napięcia poprzez włączenie świateł i ich zgaszenie.
Proste pytanie : od czego zacząć. 2 przewody (zielony i czarny) idą od głównej kostki do modułu z drugiej strony modułu wychodzą 2 (biały i czarny) i idą one już do listwy Ledowej to dla mnie tak na chłopski rozum jest zrozumiałe.
moduł wygląda tak:
2 kabelki (biały i czarny które idą do paska ledowego są "zalane" w lampie a żeby dojść do lampy musiał bym demontować cały zderzak co mija się z celem.
Co zrobić żeby było dobrze, czy jest jakaś szansa odratować moduł? albo inaczej... Czy da się "obejść" ten moduł?
Z góry dziękuje za wszelkie info i czekam na wskazówki. Pozdrawiam
Aha dodam jeszcze że te Diody od nowości nie świecą bardzo mocno, w słoneczny dzień są prawie że nie widoczne teraz jak jest pochmurno to tak. Czy była by możliwość "podkręcenia" ich mocy świecenia?
Zwracam się z prośbą o poradę dotyczącą mojego problemu. Otóż z moim samochodzie w przednich lampach posiadam światła do jazdy dziennej" paski led" i wszystko było do tej pory ok ale ostatnio Lewy Pasek LED przestał świecić więc szybko krótka diagnoza co i jak:
-Na pewno nie bezpiecznik w samochodzie
-Prąd idący przewodem dochodzi do modułu...
więc problem praktycznie sam się rozwiązał , moduł jest dość drogi na aledrogo więc mam proste pytanie, czy moduł da się naprawić? jest to chyba przetwornica zwana modułem. Zadaniem modułu jest rozdzielenie napięcia poprzez włączenie świateł i ich zgaszenie.
Proste pytanie : od czego zacząć. 2 przewody (zielony i czarny) idą od głównej kostki do modułu z drugiej strony modułu wychodzą 2 (biały i czarny) i idą one już do listwy Ledowej to dla mnie tak na chłopski rozum jest zrozumiałe.
moduł wygląda tak:
2 kabelki (biały i czarny które idą do paska ledowego są "zalane" w lampie a żeby dojść do lampy musiał bym demontować cały zderzak co mija się z celem.
Co zrobić żeby było dobrze, czy jest jakaś szansa odratować moduł? albo inaczej... Czy da się "obejść" ten moduł?
Z góry dziękuje za wszelkie info i czekam na wskazówki. Pozdrawiam
Aha dodam jeszcze że te Diody od nowości nie świecą bardzo mocno, w słoneczny dzień są prawie że nie widoczne teraz jak jest pochmurno to tak. Czy była by możliwość "podkręcenia" ich mocy świecenia?