Corsa C 1,7
Miałem błąd : sterownik świec żarowych . Samochód po odpaleniu nic nie pokazywał . Dopiero po przejechaniu pewnego dystansu zapalała się awaria . Przekaźnik nie "pstrykał" więc go wymieniłem .
Teraz jest tak :
Odpalamy auto , błąd :usterka w układzie świec żarowych . Jedziemy kawałek , błąd znika . Taka kolejność powtarza się za każdym odpaleniem .
Świece sprawdziłem miernikiem , niby ok . Sprawdzam czy na fajce jest napięcie . Na 3 jest 11,2 a na jednej 0 . Czyli nie podaje napięcia na świece nr 1. Co dziwne jeśli odłączę fajkę nr 2 to na jedynce pokazuje poprawne napięcie 11,2 , dwójka tak samo .
Zwarcie gdzieś coś robi czy co ?
Gdzie szukać problemu ?
Wymieniony przekaźnik po przekręceniu kluczyka działa poprawnie , podaje napięcie a po kilkunastu sek znów pstryknie i odcina napięcie.
Miałem błąd : sterownik świec żarowych . Samochód po odpaleniu nic nie pokazywał . Dopiero po przejechaniu pewnego dystansu zapalała się awaria . Przekaźnik nie "pstrykał" więc go wymieniłem .
Teraz jest tak :
Odpalamy auto , błąd :usterka w układzie świec żarowych . Jedziemy kawałek , błąd znika . Taka kolejność powtarza się za każdym odpaleniem .
Świece sprawdziłem miernikiem , niby ok . Sprawdzam czy na fajce jest napięcie . Na 3 jest 11,2 a na jednej 0 . Czyli nie podaje napięcia na świece nr 1. Co dziwne jeśli odłączę fajkę nr 2 to na jedynce pokazuje poprawne napięcie 11,2 , dwójka tak samo .
Zwarcie gdzieś coś robi czy co ?
Gdzie szukać problemu ?
Wymieniony przekaźnik po przekręceniu kluczyka działa poprawnie , podaje napięcie a po kilkunastu sek znów pstryknie i odcina napięcie.