Witam,
włączył mi się dzisiaj w samochodzie alarm - bardzo cicho i sygnał był inny niż zwykle. Nie dało się go wyłączyć pilotem, dopiero gdy przekręciłem śrubokrętem wyłącznik alarmu w syrence (nie mam kluczyka) to się wyłączył. Alarm dalej nie reaguje na pilota.
Czy powodem mogą być zużyte akumulatorki?
Z góry dzięki za wszelką pomoc.
PS. Podczas działania alarmu, gdy odpalałem silnik, to po chwili gasł. Czy to normalne zachowanie?
PPS. Włączenie alarmu nastąpiło chwilę po tym, gdy włożyłem radio do szufladki po sprawdzeniu czy przewody mam dobrze dociśnięte. Nie wiem czy to ma coś wspólnego, czy tylko to jest dziwny zbieg okoliczności.
włączył mi się dzisiaj w samochodzie alarm - bardzo cicho i sygnał był inny niż zwykle. Nie dało się go wyłączyć pilotem, dopiero gdy przekręciłem śrubokrętem wyłącznik alarmu w syrence (nie mam kluczyka) to się wyłączył. Alarm dalej nie reaguje na pilota.
Czy powodem mogą być zużyte akumulatorki?
Z góry dzięki za wszelką pomoc.
PS. Podczas działania alarmu, gdy odpalałem silnik, to po chwili gasł. Czy to normalne zachowanie?
PPS. Włączenie alarmu nastąpiło chwilę po tym, gdy włożyłem radio do szufladki po sprawdzeniu czy przewody mam dobrze dociśnięte. Nie wiem czy to ma coś wspólnego, czy tylko to jest dziwny zbieg okoliczności.