Witam
Mam nietypowy problem z fiestą 2006r 1.4 TDCI
Aby wystąpiła usterka samochód musi postać noc (określony czas).
Usterka występuje zawsze po porannym odpaleniu i przejechaniu dystansu około 10km zrobi to raz a potem może znów cały dzień jeździć.
Co się dzieje, podczas jazdy przy przekroczeniu dystansu ok 10 km przestaje działać prędkościomierz, zeruje się licznik km auto przestaje reagować na gaz.
Po odczekaniu chwili, zgaszeniu silnika i odpaleniu można jeździć dalej.
W komputerze wyświetlają się błędy:
- czujnik prędkości jazdy
-sterownik zaworu wtryskowego
-regulator ciśnienia paliwa
-przepływomierz powietrza
Ogólnie wszystkie te elementy zasilane są jednym obwodem, powymieniałem bezpieczniki, wyrzuciłem alarm, bo odcięcie było na tym obwodzie, przekaźnik też nowy, jeździłem z kontrolkami aby zobaczyć gdzie i kiedy się napięcie traci i jak nazłość auto zrobiło ten myk dopiero wtedy jak jechałem go oddać.
Ale jeżeli napięcie by się straciło na tym obwodzie, to auto momentalnie gaśnie jak się np wyjmie bezpiecznik zasilający te elementy.
Dziwne jest to że auto robi to zawsze regularnie i tylko raz. Wyczyściłem styki, masy sprawdzałem ten obwód pod kątem zaniku napięcia, wszystko ok. grrr
Samochód ma uszkodzony przepływomierz, ale wątpię aby to było przyczyną tego zjawiska.
Jestem przed krokiem wymiany sterownika.
Za każde dodatkowe sugestie będę bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam Marcin
Mam nietypowy problem z fiestą 2006r 1.4 TDCI
Aby wystąpiła usterka samochód musi postać noc (określony czas).
Usterka występuje zawsze po porannym odpaleniu i przejechaniu dystansu około 10km zrobi to raz a potem może znów cały dzień jeździć.
Co się dzieje, podczas jazdy przy przekroczeniu dystansu ok 10 km przestaje działać prędkościomierz, zeruje się licznik km auto przestaje reagować na gaz.
Po odczekaniu chwili, zgaszeniu silnika i odpaleniu można jeździć dalej.
W komputerze wyświetlają się błędy:
- czujnik prędkości jazdy
-sterownik zaworu wtryskowego
-regulator ciśnienia paliwa
-przepływomierz powietrza
Ogólnie wszystkie te elementy zasilane są jednym obwodem, powymieniałem bezpieczniki, wyrzuciłem alarm, bo odcięcie było na tym obwodzie, przekaźnik też nowy, jeździłem z kontrolkami aby zobaczyć gdzie i kiedy się napięcie traci i jak nazłość auto zrobiło ten myk dopiero wtedy jak jechałem go oddać.
Ale jeżeli napięcie by się straciło na tym obwodzie, to auto momentalnie gaśnie jak się np wyjmie bezpiecznik zasilający te elementy.
Dziwne jest to że auto robi to zawsze regularnie i tylko raz. Wyczyściłem styki, masy sprawdzałem ten obwód pod kątem zaniku napięcia, wszystko ok. grrr
Samochód ma uszkodzony przepływomierz, ale wątpię aby to było przyczyną tego zjawiska.
Jestem przed krokiem wymiany sterownika.
Za każde dodatkowe sugestie będę bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam Marcin