Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

jaki kompakt za 10-13tys. pln

brigantec 26 Lis 2012 23:28 6951 33
  • #1 26 Lis 2012 23:28
    brigantec
    Poziom 8  

    Przymierzam się do kupna auta, w segmencie C. Przedział cenowy 10-13tys.
    Szukam pomocy w wybraniu modelu w miarę mało awaryjnego i oszczędnego.

    Wymagania:
    - hatchback 4/5 drzwi (musi mieć tylne drzwi)
    - rocznik coś koło 2000
    - wspomaganie kierownicy
    - centralny zamek
    - klimatyzacja
    - silnik w granicach 80-120KM akceptuje diesel jak i benzynę
    Myślę że to mi wystarczy.

    Jako że już trochę się rozglądałem mam kilka typów.
    - VW Golf IV
    - Seat Ibiza i Leon
    - Ford Focus
    - Nissan Almera
    - Mazda 323F
    - Opel Astra G Classic

    Liczę na opinie posiadaczy tych aut, które lepiej sobie odpuścić, którymi się bardziej zainteresować. Jak z ich bezawaryjnością, silnikami i blacharką? Czy warto płacić więcej za markę VW? A może pominąłem jakieś fajne i przyjazne użytkownikowi auta. Liczę na waszą pomoc. Dzięki

    0 29
  • #2 26 Lis 2012 23:41
    kamil907
    Poziom 28  

    Pierwsze dwa bym od razu skreślił, a pośród pozostałych modeli można śmiało szukać jakiś zadbany egzemplarz. Osobiście skupiał bym się razej nad Focusem jeśli chodzi o te wymienione modele. Ewentualnie polecał bym trochę dołożyć i zainteresować się Citroenem C4.

    0
  • #3 27 Lis 2012 00:01
    brigantec
    Poziom 8  

    sporo myślałem o focusach. jakie silniki w nich lepsze benzynowe czy diesle? te diesle tdci mają dwumasowe koło zamachowe więc to trochę odpycha. jak z tym jest czy to stereotyp czy trzeba się liczyć od razu z takim wydatkiem wydatkiem? ewentualnie tddi. poza tym czy coś innego często ulega awariom? słyszałem ze ich zawieszenie wytrzymuje polskie drogi.

    a czy japońskimi też lepiej się nie interesować?

    no i kasy raczej nie dorzucę wolę już zostawić coś na czarną godzinę gdybym musiał doinwestować w auto, bo gdybym nawet wygospodarował większą sumę do droższego modelu, mógłbym tak robić bez końca :D

    0
  • #4 30 Lis 2012 22:50
    krocze
    Poziom 25  

    W cenie 13tys. pln kupisz nawet 7-latka za granicą i jeszcze zostanie na części eksploatacyjne.
    Kupiłem tam auto wyrejestrowane, a w lepszym stanie, jak u nas określano igły z ogłoszeń...

    Oczywiście polecam Francuza, np Xsara Picasso 2.0 HDi lub 1.8 E. Dobre rodzinne auto, bez porównania z busami VW/Ford.

    Golfa/Seata kupisz tylko zjeżdżonego, ale lżej odsprzedać, jedyny plus.
    Masz jeszcze możliwość zakupu Xsary zwykłej 2003 rocznik w tej cenie bez problemu.

    Przejedź się Citroenem, a później VW/Fordem, wówczas zrozumiesz dlaczego polecam. W Nissana się nie pchaj, bo ochronę antykorozyjną Japończycy mają do bani i jeszcze ten 2.2 Diesel...

    Oczywiście jest mnóstwo innych aut, ale ja jestem przywiązany do Cytrynki.
    PS. Mało kto wie, że znak na masce Cytryny pochodzi z inspiracji nabytej przez Twórcę marki podczas pobytu i obserwacji przekładni w ... Polsce.

    0
  • #5 01 Gru 2012 19:20
    Pasiak_Łowicki
    Poziom 10  

    W których silnikach TDCI czy TDDI jest ta pompa paliwowa w której wirnik zdziera opiłki z obudowy, tak że do wymiany i czyszczenia są wtryskiwacze i cały układ paliwowy?
    Generalnie nowoczesny diesel (nie wolnossący) za 10 tyś. będzie moim zdaniem drogi w późniejszych naprawach, to co na paliwie zaoszczędzisz wydasz na kiepskich mechaników i wymianę podzespołów przy poszukiwniu późniejszych usterek.
    Ja kupiłem corolle E11 (przed liftem z silnikiem 4e-fe, te poliftowe z silnikiem vvti do roku 2003 mają wadę silnika i ciągną strasznie olej) bo wyszedłem z założenia że to jest prosty silnik benzynowy i mało elektroniki więc nie ma się co popsuć. Jako dupowóz jest ok ale powyżej 120 kmh jest głośno więc nie nadaje się ma trasy.

    krocze napisał:

    Oczywiście jest mnóstwo innych aut, ale ja jestem przywiązany do Cytrynki.
    PS. Mało kto wie, że znak na masce Cytryny pochodzi z inspiracji nabytej przez Twórcę marki podczas pobytu i obserwacji przekładni w ... Polsce.


    A babcia Citroena jest pochowana na warszawskim cmentarzy żydowskim :)

    0
  • #6 04 Gru 2012 02:25
    8dziki93
    Poziom 8  

    za 13 000 kupisz już Audi A3 1.9 TDI np.
    Blacha ocynkowana,silnik legenda,niezawodny zbiera sie ładnie (wersje 90,100,110 lub 130 konne) no i wygląd - śliczny samochód przynajmniej wg mnie.

    Niemieckie samochody są wg mnie na 1 miejscu - pracowałem przy tego typu samochodach,miałem tego typu samochody i polecam.

    Wart uwagi jest też Golf IV. A przede wszystkim jak najdalej od francuskich konstrukcji, a najbardziej od Renault.

    0
  • #7 04 Gru 2012 08:46
    Pasiak_Łowicki
    Poziom 10  

    8dziki93 napisał:
    za 13 000 kupisz już Audi A3 1.9 TDI np.


    Tyle, że kupno auta to początek wydatków. Potem się okaże, że trzeba wydać jeszcze 2-3 tysie na niezbędne naprawy bo klocki się kończą, coś cieknie, łożysko lub zawieszenie do wymiany. Jakby miał do wydania 13 tyś zł. to bym kupił coś za 10 tyś. a za 3 doprowadził do stanu używalności, nikt nie wymienia płynów i części przed sprzedażą.

    0
  • #8 06 Gru 2012 19:12
    slawek.odi
    Poziom 9  

    Zdecydowanie grupa VAG
    Koszty części zamiennych są względnie ludzkie:)

    Audi A4
    Passat, Golf IV, ewentualnie jakiś seat

    0
  • #9 06 Gru 2012 19:34
    767667
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 06 Gru 2012 21:43
    brigantec
    Poziom 8  

    raczej nie myślałem o francuskich autach chociaż w almerze z tego co mi wiadomo są francuskie silniki. widziałem kilka alf 147 piękne auta, bardzo dobre wyposażenie tylko opinie o awaryjności przerażają. chciałem poszukać jakieś alternatywy do aut koncernu VAG ale wszystko wskazuje ze na tym się skończy, może i ceny wyższe niż auta innych marek ale dostaje za to jedne z mniej awaryjnych jak myślę samochodów w tym segmencie, prostych w naprawie, popularnych więc i cena części i napraw niższa. auto znaleźć z jakimś silnikiem tdi i powinno się trochę pojeździć.

    0
  • #11 06 Gru 2012 21:55
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Handlarze sprowadzający wypucowany na sprzedaż złom też na to liczą. Jest mnóstwo aut nie będących VAGiem, ale zamiast czytać brednie ludzi, którzy dany model widzieli tylko na obrazku, trzeba się samemu rozejrzeć i zastanowić (bo włoski wynalazek o nazwie Common Rail, montowany zarówno w Alfach jak i w Passatach, "psuje się" według internetowych ekspertów tylko w tych pierwszych). Nie będzie łatwo, rynek aut używanych to pole minowe, dobrego egzemplarza szuka się miesiącami.

    VAG ma jedną zaletę - łatwo odsprzedać go dalej, bo ludzie nadal nie potrafią myśleć samodzielnie, porównać wyposażenia kilku różnych marek w tej samej cenie (klimatyzacja w VW to opcja, nie standard, podobnie jak elektrycznie sterowane szyby) i ufają mechanikom z bożej łaski, którzy dobrze wiedzą, na czym się najlepiej zarabia.

    No i te porady - jak kupisz igłę, to pojeździsz. Igłą się nie jeździ, tylko przyszywa guziki.

    0
  • #12 08 Gru 2012 11:18
    tomcio0016
    Poziom 2  

    Pasiak_Łowicki napisał:
    W których silnikach TDCI czy TDDI jest ta pompa paliwowa w której wirnik zdziera opiłki z obudowy, tak że do wymiany i czyszczenia są wtryskiwacze i cały układ paliwowy?
    Generalnie nowoczesny diesel (nie wolnossący) za 10 tyś. będzie moim zdaniem drogi w późniejszych naprawach, to co na paliwie zaoszczędzisz wydasz na kiepskich mechaników i wymianę podzespołów przy poszukiwniu późniejszych usterek.
    Ja kupiłem corolle E11 (przed liftem z silnikiem 4e-fe, te poliftowe z silnikiem vvti do roku 2003 mają wadę silnika i ciągną strasznie olej) bo wyszedłem z założenia że to jest prosty silnik benzynowy i mało elektroniki więc nie ma się co popsuć. Jako dupowóz jest ok ale powyżej 120 kmh jest głośno więc nie nadaje się ma trasy.

    krocze napisał:

    Oczywiście jest mnóstwo innych aut, ale ja jestem przywiązany do Cytrynki.
    PS. Mało kto wie, że znak na masce Cytryny pochodzi z inspiracji nabytej przez Twórcę marki podczas pobytu i obserwacji przekładni w ... Polsce.


    A babcia Citroena jest pochowana na warszawskim cmentarzy żydowskim :)



    Jeżeli chodzi o Focusa to tylko TDDI , najmniej awaryjne i tanie w eksploatacji. W TDDI nie masz koła dwumasowego i ma tańsze wtryski, w pompach z reguły psuje się tylko moduł sterowania. Kupiłem teraz żonie takiego kombi jest wniebowzięta :) Fakt że ma tylko 90KM ale w zupełności wystarczy do normalnej jazdy.

    0
  • #13 08 Gru 2012 17:22
    krocze
    Poziom 25  

    slawek.odi napisał:
    Zdecydowanie grupa VAG


    Rady winny wynikać z rozsądku, a nie z przywiązania do marki.

    Dodano po 22 [minuty]:

    wichurewicz napisał:
    (bo włoski wynalazek o nazwie Common Rail, montowany zarówno w Alfach jak i w Passatach, "psuje się" według internetowych ekspertów tylko w tych pierwszych).

    No i te porady - jak kupisz igłę, to pojeździsz. Igłą się nie jeździ, tylko przyszywa guziki.


    Dla podwórkowych mechaników wszystkie francuzy są jednakowe i każą omijać łukiem, ponieważ ich wiedza sprowadza się jedynie do młotka i i gwoździa. Nie potrafią myśleć, więc zarażają swoimi chorymi przeświadczeniami innych nieświadomych ludzi, i tak tworzy się błędne koło...

    Dzięki temu ja mogę cieszyć się komfortem Citroena HDi i pewnością w terenie Jeepa CRD, z pełnym wyposażeniem, za procent ceny tak "niezawodnych ciągników", tak bardzo omijanych szerokim łukiem.

    Ludzie nie są świadomi tego, że Common Rail powstał we Włoszech u Fiata/Alfy/Lancii i stał się pierwowzorem VW, Audi, Mercedesa, Citroena i reszty świata, a co najgorsze (o zgrozo!), piszą że psują się tylko, tak jak wspomniałeś, silniki Alfy, Lancii, bo znak grupy VAG na masce to talizman szczęścia i dobrobytu. Nawet Hitler wolał francuski "szajs", zamiast niemieckiego luksusu...

    Podobnie jest z Toyotą, która cenę utrzymuje długo na wysokim poziomie, bo "się nie psuje", a zwykłe łożysko koła kosztuje do 3 razy więcej, niż w innym aucie tej samej klasy. Znajomy kupił Toyotę Avensis 2004, "bo się nie psuje". Niestety przekonał się, że tak nie jest. Już włożył w nią kilka tysięcy...

    Wszystkie auta się psują, ale te z grupy VAG są najbardziej zmęczone eksploatacyjnie i to wynika nie z mojego przekonania, a z opinii ekspertów motoryzacji polskiej, jak i niemieckiej.

    0
  • #14 08 Gru 2012 17:39
    767667
    Użytkownik usunął konto  
  • #15 09 Gru 2012 03:21
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Ja stosuję zasadę, żadnych "uznawanych" za dobre i niezawodne aut. Wybieram własnym rozumem i na podstawie opinii - wiarygodnych, a nie obiegowych.

    Zgadzam sie z kolegą krocze: avensis i corolla robiona w Turcji, RPA to typowe flotowe modele, które maja niewiele z niezawodności japońskich aut z lat 90-tych. Auta z Japonii ( szczególnie na rynek USA) sa naprawde niezawodne, ( ale tam nie sprzedaje sie motorków 1,4...)
    Lepiej kupic nie zajechane auto np tacuma/rezzo, kia carens, za ta sama kase co golfa kupisz młodsze, dobrze wyposażone i prawie mini van, z gabarytami wewnatrz nieosiagalnymi dla kompaktu.
    Poczytaj też opinie o kia cerato.

    0
  • #16 09 Gru 2012 10:02
    Pasiak_Łowicki
    Poziom 10  

    mn997 napisał:
    JAKICH EKSPERTÓW ???? MAMY ekspertów , a nie mamy motoryzacji POLSKIEJ !!!!!!!!!


    Mam ekspertów o składania 4 rozbitych aut w jedno, ożywiania 20 letni trupów i omijania zabezpieczeń więc nie ma się wstydzić :)

    Dodano po 2 [minuty]:

    andrzej lukaszewicz napisał:

    Lepiej kupic nie zajechane auto np tacuma/rezzo, kia carens, za ta sama kase co golfa kupisz młodsze, dobrze wyposażone i prawie mini van, z gabarytami wewnatrz nieosiagalnymi dla kompaktu.
    Poczytaj też opinie o kia cerato.


    KIA robi w konia klientów, może dlatego że sprzedają buble i nie chcą zbankrutować przez naprawy:

    http://www.kiaiprawo.com/
    https://www.facebook.com/kiaklamie

    0
  • #17 09 Gru 2012 11:04
    767667
    Użytkownik usunął konto  
  • #18 09 Gru 2012 12:26
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Pasiak_Łowicki napisał:
    KIA robi w konia klientów, może dlatego że sprzedają buble i nie chcą zbankrutować przez naprawy:

    http://www.kiaiprawo.com/
    https://www.facebook.com/kiaklamie


    I ole dobrze przeczytałem chodzi tu o nowe auta , a nie 8-10-letnie. Te wciąż maja sie dobrze, dlatego, że były dobrze zrobione.
    Kto zna sytuacje prawną (prawników) w USA wie, że za większe absurdy tam wyciąga sie kase od dużych koncernów- prowizje z ugody, czy od wygranych procesów sa gigantyczne i tam niedługo zaskarżą producentów papieru toaletowego, że nie wyciera d**y tak jak w reklamie...
    W USA powszechnie dostepne jest paliwo niskooktanowe i dlatego auto MUSI spalić go wiecej, bo przeciętny"mądry inaczej amerykanin" nie musi wiedzieć, że do silnika 1,6 trzeba wlać min 95 oktanów. To nie V8 5,2L , który pojedzie na czymkolwiek . Ale to inny temat...

    0
  • #19 09 Gru 2012 16:21
    Pasiak_Łowicki
    Poziom 10  

    andrzej lukaszewicz napisał:

    Kto zna sytuacje prawną (prawników) w USA wie, że za większe absurdy tam wyciąga sie kase od dużych koncernów- prowizje z ugody, czy od wygranych procesów sa gigantyczne i tam niedługo zaskarżą producentów papieru toaletowego, że nie wyciera d**y tak jak w reklamie...


    Spędziłem trochę czasu w USA i nie mogę się z tym zgodzić (choć to nie jest temat na ten dział). Powszechna opinia w Polsce jest to kraj absurdów bo każdy może pozwać każdego (za gorąca kawę w barze, na przykład), tak jak Ty piszesz. Ale przez to jest tam o wiele większa dbałość i kultura o konsumenta, bo wielkie korporacje po prostu chcą unikać takich sytuacji. U nas nie ma takich "absurdów" jak pozwy za byle co, więc wielkie korporacje dymają konsumentów bezkarnie, sprzedając im szajs -- w tym samochodowy. Gdzieś w dziale serwis - elektronika jest opis jak człowiek kupił 2 tygodnie temu nowe auto SSangyong które psuje się od wyjazdu od dealera. I on w Polsce jest bez szans na pozytywne rozwiązanie sytuacji!

    0
  • #20 10 Gru 2012 11:25
    brigantec
    Poziom 8  

    cena za auto jaka jestem w stanie zapłacić wzrosła do 15-16tys.

    po waszych wypowiedziach i rozmowie ze znajomym mechanikiem

    odrzucam mazde i nissana (drogie części)

    focus też raczej odpada

    na astrę i golfa skusiłbym się tylko gdybym trafił wersję z dobrym wyposażeniem 4 szyby elektryczne i klimatronic (bardzo popularne auta, aż za bardzo)

    najbardziej skłonny jestem kupić seata leona albo ibizę i to jeszcze z silnikiem diesla (seaty są piękne i jeszcze liczę na same pozytywne strony koncernu VAG)

    Tu moje pytanie czy lepiej szukać leona z silnikiem 90/110km z pompa paliwową czy ibizy 101/130km z pompo-wtryskiwaczami. liczę bardziej na mniejszą awaryjność niż na większą dynamikę do tej pory jeździłem autami z małymi silnikami wyjątkiem był passat b5 130km więc nie będę raczej narzekać.

    co myślicie o tym wyborze

    wybrałem kilka które byłby skłonny kupić co o nich myślicie:
    http://otomoto.pl/seat-ibiza-1-9-tdi-131km-sport-fr-jah-C26606650.html
    http://otomoto.pl/seat-leon-110km-z-niemiec-C27147296.html
    http://otomoto.pl/seat-ibiza-1-9-tdi-klimatronik-alu-5d-C27073578.html
    http://otomoto.pl/seat-leon-1-9tdi-kilimatronic-110km-C27037347.html
    http://moto.allegro.pl/piekny-leon-2002r-1-9tdi-110-full-opcj-climatr-alu-i2833400858.html
    http://otomoto.pl/seat-leon-1-9tdi-110km-sport-full-opcja-C26379937.html
    http://moto.allegro.pl/piekny-czarny-leon-1-9-tdi-110-km-klimatr-full-alu-i2830934999.html ten się najlepiej prezentuje ale trochę za drogi

    znalazłem nawet nowszej generacji astrę za tą cenę ale nie wiem czy jest sens kupować najtańszy egzemplarz.
    http://otomoto.pl/opel-astra-1-7-cdti-polecam-C27030632.html

    wszystkie auta są ze świętokrzyskiego, ponieważ tam mieszkam a wiadomo że ceny w polsce trochę się mogą różnić.

    czekam na wasze opinie, z góry dzięki za jakiś wkład do tego wątku :)

    0
  • #21 11 Gru 2012 00:56
    krocze
    Poziom 25  

    Przeglądając te ogłoszenia mam wrażenie, że auta więcej stały, niż jeździły, co na zachodzie nie jest normą. Ponadto wszystkie są wg opisu igłą, więc co tu doradzać?

    Handlarz musi zarobić te kilka tysięcy na sztuce, więc nie spodziewaj się cudów. Zrób tak jak robię, gdy nie mam ochoty szukać auta w Niemczech - weź ze sobą kogoś kto ma komputer i sprawdź błędy, przebieg itp. Zadzwoń na miejscu (na podstawie pieczątki w książce serwisowej) do zagranicznej stacji serwisowej, gdzie ostatnio był robiony przegląd (jeżeli auto było serwisowane) i zapytaj, czy to auto było tam serwisowane (podając numer tablic niemieckich jakie auto miało w okresie serwisu, niech potwierdzą kiedy). Z reguły już samo to pomaga określić, czy auto było serwisowane, ewentualnie jaki miało przebieg wówczas. To tylko moje sposoby na udany zakup. Jeżeli sprzedawca nie nasra w gacie i się zgodzi to ok., jeżeli zacznie się pluć, to śmiało szukaj innego auta.

    0
  • #22 11 Gru 2012 10:59
    767667
    Użytkownik usunął konto  
  • #23 11 Gru 2012 12:56
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Proponuje MG ZS , rover 45 , taniej i ładniej, a jakość, niezawodność porównywalna. Auta nie tak oklepane jak seaty.
    Niedrogi i dobrze wypada chevrolet lacetti, choć smutny w środku.

    0
  • #24 11 Gru 2012 16:14
    mathew12
    Poziom 8  

    Niedawno zmieniłem samochód. Pierwotnie zastanawiałem się nad używanym dieslem. Niestety ten pomysł szybko zarzuciłem, dlaczego ?. Ponieważ nikt nie sprzedaje diesla z przebiegiem 100k - 150k. Wszystko co stoi w Komisach (diesle i nie tylko) to auta z przebiegiem 100k na jedno koło. Oczywiście, sprzedawcy będą zachwalali towar jak to tylko możliwe. Rozmawiałem też ze swoim mechanikiem, który uświadomił mi jakie koszty wiążą się z zakupem używanego diesla (warto też poczytać o trochę postów na forach samochodowych, szczególnie tych dotyczących silników HDI, HDMI, nowych TDI VW). Koło dwu-masowe, wtryski, filtr cząstek stałych, itd. Jeżeli nie będziesz miał szczęścia to możesz trafić na wymianę w/w elementów w tym samym czasie!. Mój wybór padł na honde VII generacji, od prywatnego sprzedawcy. Samochód kupiony w polskim salonie (f-ra zakupu i dokumenty z przeglądów). Zapłaciłem trochę więcej niż za podobne modele w komisach, ale nie żałuje. Przed zakupem zrobiłem pomiar lakieru oraz sprawdziłem silnik. Do tej pory nie narzekam, eksploatuje auto od 8 miesięcy i jest OK. Poprzednio miałem VW Glof IV i powiem tak nigdy więcej.

    0
  • #25 14 Gru 2012 09:46
    krocze
    Poziom 25  

    Tylko nie schodźmy z tematem do wniosku, że benzyny stoją... Kupiłem 7 letnią Vitarę od I-go właściciela z przebiegiem 287 tys km. Co do Hondy VII, części nieprzyzwoicie drogie, padają ksenony, a koszt jednego to ponad 1 kilo pln. Mój kuzyn kupił VII w salonie, pojeździł 7 lat od nowości i sprzedał rok temu, gdy zaczęła wychodzić korozja, a auto się sypać przy 80 tys. km. 3 razy wymieniał ksenony i pękające soczewki ksenonów. Nigdy nie kupi już Japońca. Jedyna zaleta taka, że sprzedał od ręki. Spalanie przy 1.4 90KM miał prawie takie jak ja w 2.5 CRD.

    0
  • #26 14 Gru 2012 13:57
    Altarir
    Poziom 10  

    Astra II. Kolega kupił niedawno 1.6 5d z klimą za jakieś 12tyś. Zadowolony bardzo, ceny części atrakcyjne. Jeździ, nie psuje sie, praktyczne, wystarczająco wygodne.

    0
  • #27 14 Gru 2012 21:47
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    brigantec napisał:
    cena za auto jaka jestem w stanie zapłacić wzrosła do 15-16tys.

    Za tą kase szukałbym auta o klase wyższego , bo u nas kompakt jest w tej samej lub droższy ( w stosunku do wyposażenia) niż auto klasy średniej. Wyposażenie w standardzie jest dużo wyższe, lepsze wyciszenie, komfort itd, a spalanie praktycznie takie same.

    0
  • #28 14 Gru 2012 22:13
    krocze
    Poziom 25  

    andrzej lukaszewicz napisał:

    Za tą kase szukałbym auta o klase wyższego


    Musi go być jeszcze stać później na naprawy i części, które z reguły są takie same jak w klasie kompaktowej i wytrzymują krócej...

    Wszystko należy mierzyć własnymi pieniędzmi, najlżej wydaje się cudze ;)

    0
  • #29 15 Gru 2012 11:22
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Właśnie jesteś w błędzie, bo im wyższa klasa wozu tym materiały lepsze i trwalsze.
    To tak jak z silnikami małej pojemności- motorek 1,4 70 KM pali tyle samo, co 1,8-2,0 w trasie, a bezpieczeństwo, komfort, -bez porównania.
    Mój typ w klasie zbliżonej do kompaktu - mitsubishi space star w benzynie, albo dobrze sprawdzony DID.
    Za cenę kompaktu mozna kupić zadbanego 406 z silnikiem 1,8 117KM, spalanie jak w golfie 1,4, blacha nie leci, cicho i wygodnie , częsci tanie, auto bezawaryjne.
    Porównajcie sobie ceny tych samych roczników, opinie o tych autach 406 vs golf. odpowiedź nasuwa sie sama.

    0
  • #30 16 Gru 2012 01:48
    krocze
    Poziom 25  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Właśnie jesteś w błędzie, bo im wyższa klasa wozu tym materiały [...] trwalsze.


    Kolego, kompoty piszesz, oparte na czystej teorii chyba. Jeździłem XM'em, Xantią i Saxem i wyobraź sobie, że elementy wahacza najszybciej zużywały się w najdroższym XM (25tys. km), później w Xantii (30tys km), a Saxem zrobiłem ponad 100tys km na jednym zawieszeniu. Przejeździłem już wiele aut, bo dużo podróżuję i wiem co piszę. W wielu przypadkach, w zasadzie w większości niektóre elementy zawieszenia aut klasy kompakt są identyczne jak średniej, więc siłą rzeczy lżejsze auto jest trwalsze.

    Ponadto nagminnie stosujesz pojęcie "bezawaryjny". Nie ma takich aut - każde się psuje... Tylko trzeba nim pojeździć, bo bezawaryjne jest tylko to auto, które stoi, a nie robi 30 tys km rocznie po drogach wszelakich.

    0