Witam. Wyjąłem silniczek i okazało się, że komutator w dwóch miejscach(przeciwległe) jest tak jakby przypalony, i jak akurat zatrzymał by się na tych miejscach, to by nie ruszył. Wymiana szczotek nic by nie dała. Więc pojechałem na złom i wyjąłem taki silniczek z rozbitej Vectry, musiałem się namęczyć trochę z wyjęciem, dlatego ze uderzenie miała czołowe, silnik wbity w płytę czołową. wymieniłem silniczek i rezystor, śmiga jak ta lala. Koszt był nie wielki bo: za silniczek zapłaciłem 30pln i za rezystor 20pln. Jestem w szoku, widząc ceny nawet na Allegro. Oczywiście Oryginały. Dziękuje kolegom za wzięcie udziału w moim problemie i podpowiedzenie, z której go strony ugryźć
Dziękuje i pozdrawiam.