Miałem kiedyś, bardzo, bardzo dawno temu podobny przypadek w Fiacie z dieslem tyle, że bez migającej kontrolki od świec. Sprawdź, może nie ma sensy wydawać kasy na komputery, które i tak takiego błędu nie zdiagnozują.
Nie wiem jak w Golfie, u mnie pompa podciśnienia była zainstalowana na głowicy. W pompie pękła membrana, która pracując była źródłem podciśnienia. Od pompy już za membraną szła (nazwijmy to) odma do filtra powietrza. Ponieważ membrana pękła to olej przedostawał się za membranę i przez ten przewód, który szedł do filtra powietrza olej z silnika lał się razem z powietrzem na cylindry i oczywiście rozgrzany diesel go przepalał. Efekt był taki jak bym wciskał gaz.
U mnie było tak, że podczas jazdy samochód sam zaczynał przyspieszać tak jak bym naciskał pedał gazu. Gdy wysprzęgliłem silnik wchodził na maksymalne obroty.
Ja miałem z tym jeszcze taki problem, że gdy się zatrzymałem żeby sprawdzić co się dzieje, oczywiście na wyłączonym silniku, niektóre zawory ssące były uchylone i przez nie z filtra nalało się na tłoki, które były w dole, tyle oleju, że jak znów wsiadłem żeby zakręcić rozrusznikiem, zawory się pozamykały, tłoki podeszły do góry sprężając olej i silnik stanął. Myślałem, że pękł mi pasek. Zdenerwowany zostawiłem go na noc. Przez noc, olej ściekł do miski (pierścienie już nie były tak szczelne), wymieniłem membranę i jeździł dalej.