Witam wszystkich! Mam "mały" problem z odpalaniem samochodu, tj. VW Passat B4 2.0 GL 1994r. Benzyna+LPG. Jak idę rano gdy silnik jest zimny - na benzynie odpalam go bez problemu. Gdy nim przejadę, następnie wyłączę silnik, to po 10 minutach nie mogę go już odpalić. Muszę go porządnie pedałem gazu gazować wtedy zaskakuje. Lecz śmierdzi mi wtedy benzyną w samochodzie. Gdy ponownie postoi, aż porządnie wystygnie, to znów nie ma problemu z odpaleniem. Byłem u elektryka, sprawdził mi komputer. Znalazł tylko, gdy silnik pracował na benzynie, że uszkodzona jest sonda lambda. Ale ona raczej nie ma wpływu. Na benzynie jeździ bez problemu, choć są problemy z odpalaniem. Nadmieniam, iż tydzień temu dolałem 20 litrów benzyny, aby wskazówka wyszła z rezerwy. Po tygodniu wskazówka praktycznie ponownie wróciła na rezerwę. A na benzynie tylko odpalam samochód. Byłem u wielu mechaników nikt nie wie co jest. A Wy pomozecie?