Witam,
mam taki kłopot z cc 900 na gaźniku weber; przy +5-7*C na dworze muszę dłuuugo jechać na ssaniu. Około 5 kilometrów przejechane a temperatura około 70* i jakoś opornie rośnie. Co gorsza jak chcę mu przymknąć ssanie to zaczyna się dusić. Przy ruszaniu ze skrzyżowania to samo. Albo jak jadę na 3 biegu i delikatnie daję gazu to jest ok, a jak chcę przyspieszyć to czuję, że pikaczento się dusi i muszę dać ssanie na full. Wykręciłem świece i były dość mocno okopcone. Dodam, że oleju z silnika nie ubywa, nie kopci (czyli uszczelka głowicy na 99% ok). Odpala ładnie. Dodam, że mam niepodłączony termozawór(ten element, który wkręcony jest w termostat, to chyba takie dodatkowe ssanie jest). Czy objawy, które opisałem mogą być spowodowane niewłaściwym ustawieniem gaźnika? czy raczej brakiem termozaworu? Miał ktoś takie objawy? Okopcone świece wskazują na zbyt dużą dawkę paliwa a pomimo to silnik się nie dogrzewa i muszę jechać na ssaniu
mam taki kłopot z cc 900 na gaźniku weber; przy +5-7*C na dworze muszę dłuuugo jechać na ssaniu. Około 5 kilometrów przejechane a temperatura około 70* i jakoś opornie rośnie. Co gorsza jak chcę mu przymknąć ssanie to zaczyna się dusić. Przy ruszaniu ze skrzyżowania to samo. Albo jak jadę na 3 biegu i delikatnie daję gazu to jest ok, a jak chcę przyspieszyć to czuję, że pikaczento się dusi i muszę dać ssanie na full. Wykręciłem świece i były dość mocno okopcone. Dodam, że oleju z silnika nie ubywa, nie kopci (czyli uszczelka głowicy na 99% ok). Odpala ładnie. Dodam, że mam niepodłączony termozawór(ten element, który wkręcony jest w termostat, to chyba takie dodatkowe ssanie jest). Czy objawy, które opisałem mogą być spowodowane niewłaściwym ustawieniem gaźnika? czy raczej brakiem termozaworu? Miał ktoś takie objawy? Okopcone świece wskazują na zbyt dużą dawkę paliwa a pomimo to silnik się nie dogrzewa i muszę jechać na ssaniu