Nie znalazłem odpowiedzi w sieci na mój problem lub podobny przez co zakładam temat.
Mam pytanie odnośnie zapłonu, a mianowicie:
Po ustawieniu zapłonu na 10st [pierwsza kreska na obudowie] i przekręceniu wałem o 360st, zapłon przesuwa się na kreskę chyba 5-6, po ponownym przekręceniu wałem wraca na pierwszą kreskę i tak w kółko. Co może być tego powodem, po dosyć długich walkach z tym silnikiem [ 650E na aparacie zapłonowym] doszedłem do wniosku że mógł się naciągnąć łańcuch rozrządu w jednym punkcie i to on jest winien. A powodem tego naciągnięcia wg. mnie mógł byś kilkukrotny [może więcej] samo-zapłon. (czasami jak pierd*kło to sąsiedzi pytali co się dzieje
) .
Proszę o pomoc.
Michał N.
Martin94
Mam pytanie odnośnie zapłonu, a mianowicie:
Po ustawieniu zapłonu na 10st [pierwsza kreska na obudowie] i przekręceniu wałem o 360st, zapłon przesuwa się na kreskę chyba 5-6, po ponownym przekręceniu wałem wraca na pierwszą kreskę i tak w kółko. Co może być tego powodem, po dosyć długich walkach z tym silnikiem [ 650E na aparacie zapłonowym] doszedłem do wniosku że mógł się naciągnąć łańcuch rozrządu w jednym punkcie i to on jest winien. A powodem tego naciągnięcia wg. mnie mógł byś kilkukrotny [może więcej] samo-zapłon. (czasami jak pierd*kło to sąsiedzi pytali co się dzieje
Proszę o pomoc.
Michał N.
Martin94