W kuchence tej popsuła się regulacja grzania prawej przedniej grzałki. Jest to prosta mechaniczno elektryczna konstrukcja. Termostat przy grzałce służy do włączania lampki sygnalizującej że płyta jest gorąca, może również ma ogranicznik zbyt wysokiej temperatury płyty, ale tego to nie wiem. Pokrętłem z przodu kuchenki można regulować temperaturę grzałek (metoda zał/wył). Nie ma jednak żadnego powiązania z termostatem przy grzałce. Wygląda na to że wewnątrz "wyłącznika" przy pokrętle jest termik który służy jako czasówka, coś w rodzaju PWM. Z góry jest mały otworek lecz nie przyglądałem się czy jest nacięcie na śrubokręt do regulacji termika.
Czy dobrze to rozszyfrowałem? Jeśli tak to czy jest możliwość naprawienia tego mechanizmu w pokrętle czy też jedynie wymiana na nowy. Jednak coś mi się nie widzi z ilością doprowadzonych przewodów do tych pokręteł, jest ich zbyt wiele na taką konstrukcję. Mierzyłem omomierzem przejścia w tym popsutym obwodzie i w 3-ch pozostałych dobrych i nie zauważyłem różnicy. Może coś przegapiłem albo źle myślę. Napiszcie jak to wygląda w praktyce.
Czy dobrze to rozszyfrowałem? Jeśli tak to czy jest możliwość naprawienia tego mechanizmu w pokrętle czy też jedynie wymiana na nowy. Jednak coś mi się nie widzi z ilością doprowadzonych przewodów do tych pokręteł, jest ich zbyt wiele na taką konstrukcję. Mierzyłem omomierzem przejścia w tym popsutym obwodzie i w 3-ch pozostałych dobrych i nie zauważyłem różnicy. Może coś przegapiłem albo źle myślę. Napiszcie jak to wygląda w praktyce.