Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy

michal2666 29 Lis 2012 14:22 23442 37
  • Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy

    Witam Szanowne Forum!



    W tym opracowaniu przedstawię Państwu ciekawe urządzenie w niezupełnie zgodnym z zamierzeniami producenta zastosowaniu. Mowa o przekładniku napięcia - urządzeniu stosowanym w sieciach elektroenergetycznych do pomiaru wartości napięcia jednofazowego na liniach średniego i wysokiego napięcia. Mi nie za bardzo potrzebne jest urządzenie pomiarowe tego typu, a skoro już wpadło do mojego laboratorium, to zobaczymy, co da się z nim zrobić. Zacznijmy jednak od początku....

    Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy

    Przekładnik taki działa zasadzie identycznie do zwykłego transformatora. Napięcie z linii WN doprowadzane jest do uzwojenia pierwotnego, które jest bardzo dobrze zabezpieczone i posiada dużą liczbę zwojów. Dzięki temu na uzwojeniu wtórnym o dużo mniejszej liczbie zwojów otrzymujemy niskie napięcie, które w prosty sposób możemy podać na mierniki i dzięki odpowiedniemu wyskalowaniu w bezpieczny sposób można dokonywać pomiarów. Przekładniki montuje się na słupach bardzo blisko linii, zatem do budynków sterowni lub innych urządzeń kontrolno-pomiarowych doprowadzany jest już sygnał napięciowy o niskich wartościach.

    Mój przekładnik przystosowany był do pomiarów napięć w sieciach średniego napięcia o wartościach do 15 kV, przy czym na wyjściu uzwojenia wtórnego przy takiej wartości na pierwotnym powinien wystawić 220 V. Wyobraźmy sobie teraz sytuację, w której zamienimy sobie uzwojenia i fabryczne wtórne potraktujmy jako nasze pierwotne. Zaraz, zaraz, dlaczego mamy sobie coś wyobrażać?

    Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy





    Wyobrażać sobie coś to mogą teoretycy, my musimy poeksperymentować :) Ja moją przygodę zacząłem od pomiaru wartości rezystancji uzwojenia "pierwotnego" i okazało się, że ma ona wartość jedynie 0,5 Ω. Niestety, nie mam bladego pojęcia, jakiej grubości drutem nawinięte jest to uzwojenie, nie znam też parametrów rdzenia, więc nie mogłem od tak podłączyć transformatora do sieci, co by go nie usmażyć i nie wywalić zabezpieczeń elektrycznych w budynku.

    Na pierwszy ogień poszedł więc regulowany autotransformator w roli dławika. Mój przekładnik połączyłem szeregowo przez uzwojenie pierwotne tego autotransformatora, a wtórne zwarłem. Zwiększając moc autotransformatora, cały czas kontrolując płynący prąd, powodowałem zwiększanie wartości prądu w obwodzie przekładnika i niestety już przy zadaniu 10% mocy okazało się, że przekroczyłem dopuszczalną moc dla mojego autotrafa (2,5 kW).
    Jednak, jak na powyższych zdjęciach widać, przy prądzie uzwojenia pierwotnego na poziomie 10 A przekładnikiem już można się pobawić. Otrzymujemy piękne wyładowanie łukowe, którego transformator po długim czasie nawet trochę się nie nagrzewa. Z tego faktu można wnioskować, że uzwojenie wg nas pierwotne nawinięto całkiem grubym drutem, przez który można przepuścić jeszcze wiele więcej amperów. Czytając trochę o tych przekładnikach dowiedziałem się, że tak właśnie jest ze względu na ewentualne zwarcia w trakcie normalnej pracy urządzenia. Stronę pomiarową zabezpiecza się dodatkowo bezpiecznikami, ale i tak uzwojenie wykonane jest z naprawdę grubego drutu. Uzwojenie pierwotne też jest wytrzymałe i przy napięciach na poziomie kV nie popłyną tam duże prądy, więc spokojnie można się bawić wyładowaniami.

    Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy

    Zamiast autotransformatora, który niestety ma ograniczony zakres mocy zastosowałem dwie blaszane elektrody zanurzone w wodzie, do której stopniowo dolewałem nasyconego roztworu soli kuchennej. Takie rozwiązanie stosowano kiedyś do rozpędzania dużych karuzeli w wesołych miasteczkach zanim pojawiły się takie cuda jak falowniki. Do mojego przekładnika system ten okazał się niezastąpiony. Na przewód założyłem cęgi prądowe i dodając pipetką roztworu soli obserwowałem jak prąd rośnie. Powyższe zdjęcie po lewej to zachowanie regulatora mocy przy prądzie 27 A. I co najlepsze - dla transformatora to nic szczególnego, po długiej zabawie, której efekty zaraz pokarzę, transformator zrobił się lekko ciepły. Niestety więcej już nie dałem rady podkręcić, bo po przekroczeniu 30 A wywalało wszelkie zabezpieczenia w budynku i nastawały egipskie ciemności.

    Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy
    Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy

    Powyżej prezentacja efektów wyładowania łukowego na drabinie Jakubowa. Przy tej mocy to najpiękniejsze wyładowania, jakie kiedykolwiek widziałem. Łuk elektryczny zapala się na dole i przepięknie podąża ku górze, gdzie wygina się w łuk i z trzaskiem gaśnie. Na zdjęciach widać też, ile ciepła się wydziela, można to zobaczyć obserwując załamania światła na gorącym powietrzu w niektórych miejscach.

    Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy

    Powyżej prezentacja efektów wizualnych podczas prowadzenia wyładowań w żarówce, której bańka szklana jeszcze nie uległa przepaleniu.

    Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy

    Dwie żaróweczki zakończyły swój żywot w troszkę nietypowy sposób. Na ostatnich zdjęciach widzimy wyładowania łukowe zabarwione na żółto jonami sodu pochodzącymi ze szkła, które stopiło się i parowało. Zanim żarówka się przetopiła i rozszczelniła, mogliśmy obserwować piękne wyładowania w argonie pod zmniejszonym ciśnieniem. Część wyładowań płynęła także po powierzchni szkła od strony zewnętrznej. W kolejnych eksperymentach przedstawię próby prowadzenia wyładowania w rurce szklanej.

    Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy

    Nasz przekładnik w trakcie pompowania weń 7 kW mocy praktycznie w ogóle się nie nagrzewa, śmiem więc twierdzić, że całkiem sporo z tej mocy wyłazi po drugiej stronie. Odliczając to, co wydziela się w naszym czajniczku. :) Świadczyć o tym mogą właśnie eksperymenty ze szkłem, gdzie prowadząc wyładowanie w szklanej rurce praktycznie natychmiast zaczyna się ona topić.

    Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy

    Więcej zdjęć można zobaczyć w moim portalu pod adresem: www.portalnaukowy.edu.pl

    Powyższe eksperymenty miały na celu zbadanie nowych potencjalnych zastosowań przekładnika napięcia w roli wydajnego źródła wysokiego napięcia. Po wielogodzinnych próbach stwierdziłem, że z wielkim powodzeniem ten rodzaj transformatora powinien sprawdzać się i nie ulec uszkodzeniu przy zasilaniu go z sieci 230V przy zastosowaniu odpowiedniego dławika mocy, który ograniczy pobór prądu do 25 A. Teraz pozostaje poszukać ciekawego zastosowania dla transformatora i myślę, że już takie przynajmniej dwa znalazłem, ale o tym już w innym projekcie.

    Przekładnik napięciowy w roli źródła wysokiego napięcia dużej mocy


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • #2 29 Lis 2012 17:08
    Jatsekku2
    Poziom 12  

    Jak zwykle ciekawe zastosowanie prostych rzeczy - ja bym nie wpadł na stosowanie roztworu soli jako regulatora. Zazdroszczę powodzenia w układach wysokiego napięcia, mi tak dobrze nie idzie :cry: . Koszt takiego przetwornika jest wysoki ? Ładne zdjęcia, da się jakoś inaczej barwić łuk oprócz jonów danych substancji ?

  • #3 29 Lis 2012 17:11
    badworm
    Poziom 18  

    michal2666 napisał:
    Przekładniki montuje się na słupach bardzo blisko linii tak więc do budynków sterowni lub innych urządzeń kontrolno pomiarowych doprowadzany jest już sygnał napięciowy o niskich wartościach.

    Akurat przekładniki SN stosunkowo rzadko występują w wersjach napowietrznych gdyż rozdzielnie SN najczęściej są wnętrzowe a nie napowietrzne. Przekładnik widoczny na zdjęciu to wykonanie wnętrzowe.
    Cytat:
    Powyższe zdjęcie po lewej to zachowanie regulatora mocy przy prądzie 27 A. I co najlepsze dla transformatora to nic szczególnego, po długiej zabawie, której efekty zaraz pokarzę, transformator zrobił się lekko ciepły. Niestety więcej już nie dałem rady podkręcić bo po przekroczeniu 30 A wywalało wszelkie zabezpieczenia w budynku i nastawały egipskie ciemności.

    Jeśli dobrze widzę to przekładnik ma prąd znamionowy strony wtórnej około 3A. Nie jestem w stanie dopatrzyć się jaką on ma klasę przeciążalności ale pchanie w niego prawie 10-krotnego prądu znamionowego prędzej czy później zakończy się przepaleniem uzwojenia. Nie musi on się przy tym wcale mocno nagrzać - ze względu na zalanie uzwojeń w żywicy bezwładność cieplna jest duża.

    Jeszcze jedna rzecz odnośnie BHP - to jest przekładnik z izolowanym tylko jednym biegunem i wypadałoby solidnie uziemić dolny ("zimny") zacisk uzwojenia wysokiego napięcia ze względów bezpieczeństwa.

  • #4 29 Lis 2012 17:36
    dj-RafalAS
    Poziom 10  

    Moim zdaniem podobny efekt można uzyskać przy wyższej częstotliwości.
    Zapewne sprawność układu znacznie się poprawi, zwłaszcza iż na tym swoim "rezystorze" tracisz sporo mocy, która zdecydowanie wzmocniłaby wyładowania...

    Tak na marginesie, to jaki masz spadek napięcia pomiędzy tymi dwiema elektrodami? (zmierz, a przekonasz się ile tracisz )

  • #5 29 Lis 2012 18:17
    c4r0
    Poziom 36  

    Dobre! Lepsze od tego:
    http://c4r0.elektroda.eu/_hv/index.php?page=hv/mot_arcs
    Mam dostęp do takich przekładników ale nigdy się nie bawiłem - trochę strach... Wiesz może ile to daje prądu na zwarciu i czy łatwo taki spalić?

    Freddy napisał:
    Dbałość o bezpieczeństwo piękna. Zwłaszcza te gołe przewody i blachy w pojemniku z płynem !
    Tylko pogratulować !
    Oj tam oj tam...

  • #6 29 Lis 2012 18:35
    dj-RafalAS
    Poziom 10  

    c4r0 napisał:
    Dobre! Lepsze od tego:

    Skoro kolega poleca tego linka, to proszę nam wyjaśnić czemu na schemacie uzwojenie górnego napięcia jest oznaczone mniejszą ilością zwojów?

  • #7 29 Lis 2012 18:35
    michal2666
    Poziom 20  

    c4r0 napisał:
    Dobre! Lepsze od tego:
    http://c4r0.elektroda.eu/_hv/index.php?page=hv/mot_arcs
    Mam dostęp do takich przekładników ale nigdy się nie bawiłem - trochę strach... Wiesz może ile to daje prądu na zwarciu i czy łatwo taki spalić?


    Czy lepsiejsze od twoich to nie wiem, na pewno bardziej niebezpieczne. Ile prądu daje na wyjściu to jeszcze nie wiem. Podłączyłem na wyjściu na zwarciu miliamperomierz o zakresie 50 i niestety nie przeżył :)
    Czy łatwo upalić to się pewnie dowiem jak upalę :) ale bawiliśmy się tym dość długo na prądach zasilania pod 30A i ciągnęliśmy wyładowania i nic. Trafo nawet po długim czasie ledwo ciepłe. Następne próby będę robił jak zestawię odpowiedni kondensator co by wyeliminować rezystor wodny.

    Ad dj-RafalAS - na tym rezystorze tracę sporo mocy, owszem, ale o to właśnie chodzi by wszystko nie poszło w przekładnik, który z powodzeniem pochłonął by wieeeele amperów, rezystancja uzwojenia wynosi 0,5 oma ale niestety nie wiem jakiej grubości jest drut więc poruszamy się po omacku.

    Podniesienie częstotliwości na pewno wzmocniło by efekcik, być może coś pomyślę w tym temacie bo dorwałem prześlicznej urody tranzystorki IGBT na 600A. Na razie chcę poprawić sprawność układu przez kondensator szeregowy. Cos fi wariuje przy wyładowaniach. Nie zdążyłem porobić zrzutów z oscyla bo uwaliłem cęgi prądowe.

  • #8 29 Lis 2012 19:01
    dj-RafalAS
    Poziom 10  

    michal2666 napisał:
    Podniesienie częstotliwości na pewno wzmocniło by efekcik, być może coś pomyślę w tym temacie bo dorwałem prześlicznej urody tranzystorki IGBT na 600A

    Widzę iż masz fajny dostęp, do fajnych "gadżetów" o tematyce energetyka....
    Jeszcze trochę a dorwiesz rezystory mocy i zbudujesz na nich transformator Tesli.
    Zapewne nawet nie będziesz musiał przezwajać korpusów ceramicznych, bowiem przy takich wysokich napięciach rezystancja drutu oporowego będzie bez znaczenia.... (co do tranzystorka, to postaraj się go nie zniszczyć, wszak one tanie nie są zwłaszcza przy takim "amperażu")

  • #9 29 Lis 2012 19:11
    c4r0
    Poziom 36  

    dj-RafalAS napisał:
    michal2666 napisał:
    Podniesienie częstotliwości na pewno wzmocniło by efekcik, być może coś pomyślę w tym temacie bo dorwałem prześlicznej urody tranzystorki IGBT na 600A

    Widzę iż masz fajny dostęp, do fajnych "gadżetów" o tematyce energetyka....
    Byłeś na jego stronie? Są tam fajniejsze rzeczy, jak np. ciekły tlen :) Może czas pokusić się o wyładowanie w ciekłym tlenie, tak jak widziałem było robione w azocie? :P Tylko trzeba by pewnie osiedle wcześniej ewakuować :D

  • #10 29 Lis 2012 19:27
    michal2666
    Poziom 20  

    Będą jeszcze fajniejsze, w planach masa tematów i projekt centrum nauki po mojemu ... Jednak na razie dzieciaki muszę odchować :) i robić zawodowo to z czego kasa jest większa.

  • #11 29 Lis 2012 19:29
    dj-RafalAS
    Poziom 10  

    Co do tlenu, zwłaszcza tego jednoatomowego, to należy pamiętać iż wszystko co się pali, to w jego obecności pali się bardzo szybko, tak szybko że aż wybucha... (trzeba bardzo uważać przy takich eksperymentach)

  • #12 29 Lis 2012 19:33
    c4r0
    Poziom 36  

    dj-RafalAS napisał:
    Co do tlenu, zwłaszcza tego jednoatomowego, to należy pamiętać iż wszystko co się pali, to w jego obecności pali się bardzo szybko, tak szybko że aż wybucha...
    I stąd właśnie płynie cała frajda :) Ciekłego tlenu nigdy nie widziałem. Od niedawna mam nieograniczony dostęp do azotu, ale już nie mam pomysłu co z nim robić...

  • #13 29 Lis 2012 19:44
    dj-RafalAS
    Poziom 10  

    Z tym pytaniem musisz zwrócić się do autora tematu...
    Szczerze mówiąc nie kręci mnie zabawa z gazami...
    Co do pirotechniki, to jeszcze bym się skusił, ale gazy ??

  • #15 29 Lis 2012 21:42
    Jatsekku2
    Poziom 12  

    Ogółem to można gdzieś od tak dostać ciekły azot ?
    Dzięki za link, ale troszkę to skomplikowane, poza tym trzeba mieć butlę gazowego azotu
    - więc na jedno, jeżeli chodzi o dostępność.

  • #16 29 Lis 2012 21:52
    c4r0
    Poziom 36  

    Zamiast butli azotu można zastosować układ do odfiltrowywania azotu z powietrza i osuszania go. Poza tym butla azotu jest do dostania bez większych problemów, gorzej z tą cryo-chłodziarką. Ten projekt to bardziej jako projekt naukowy i ciekawostka, niż jako sensowne źródło użytkowego azotu. Nie sądzę żeby dało się ciekły azot dostać gdzieś ot tak, bo kto i po co by go kupował? Jak ktoś (jakaś instytucja) potrzebuje to ma kontrakt, że mu dowożą cysterną do dużego zbiornika raz w miesiącu i tyle.

    Ale się oftop zrobił, zaraz polecą głowy :P

  • #17 29 Lis 2012 21:55
    badworm
    Poziom 18  

    michal2666 napisał:
    Czy lepsiejsze od twoich to nie wiem, na pewno bardziej niebezpieczne. Ile prądu daje na wyjściu to jeszcze nie wiem. Podłączyłem na wyjściu na zwarciu miliamperomierz o zakresie 50 i niestety nie przeżył :)

    A co się dziwisz? 50mA jego znamionowy prąd po stronie pierwotnej. w stanie zwarcia będzie wielokrotnie więcej. Wystarczy powiedzieć, że przekładniki o mniejszej mocy, rzędu 100VA, są zabezpieczane od strony 15kV bezpiecznikami 0,5A co oznacza, że do przepalenia takiego bezpiecznika w sensownym czasie potrzeba co najmniej 0,8-1A.
    Cytat:
    Ad dj-RafalAS - na tym rezystorze tracę sporo mocy, owszem, ale o to właśnie chodzi by wszystko nie poszło w przekładnik, który z powodzeniem pochłonął by wieeeele amperów, rezystancja uzwojenia wynosi 0,5 oma ale niestety nie wiem jakiej grubości jest drut więc poruszamy się po omacku.

    A co ma do tego grubość drutu? Twój opornik solno-wodny ogranicza prąd praktycznie w stanie zwarcia strony pierwotnej przekładnika, co nijak nie jest dla niego normalnym stanem pracy. Skoro przekładnik ma znamionowe napięcie po stronie wtórnej 220V to oznacza ni mniej ni więcej niż to, że podłączenie tych 220V do jego zacisków wtórnych spowoduje pojawienie się 15:√3kV po stronie pierwotnej a prąd pobierany ze źródła zasilania będzie wynikał z prądu obciążenia po stronie "wysokiej".

  • #18 29 Lis 2012 22:19
    dj-RafalAS
    Poziom 10  

    badworm napisał:
    prąd pobierany ze źródła zasilania będzie wynikał z prądu obciążenia po stronie "wysokiej".


    Taka prawda coś kosztem czegoś...
    Osobiście do takiej zabawy użył bym przetwornicy o wyższej częstotliwości, ze stabilizacją źródła prądowego.
    Efekty byłyby dużo lepsze chociażby dlatego, że łuk elektryczny zapalałby się z większej odległości, a źródło prądowe ograniczałoby prąd przy niewielkiej odległości elektrod, bądź też zwarcia.

  • #19 29 Lis 2012 23:20
    1707082
    Użytkownik usunął konto  
  • #20 29 Lis 2012 23:32
    c4r0
    Poziom 36  

    badworm napisał:
    michal2666 napisał:
    Czy lepsiejsze od twoich to nie wiem, na pewno bardziej niebezpieczne. Ile prądu daje na wyjściu to jeszcze nie wiem. Podłączyłem na wyjściu na zwarciu miliamperomierz o zakresie 50 i niestety nie przeżył :)

    A co się dziwisz? 50mA jego znamionowy prąd po stronie pierwotnej. w stanie zwarcia będzie wielokrotnie więcej. Wystarczy powiedzieć, że przekładniki o mniejszej mocy, rzędu 100VA, są zabezpieczane od strony 15kV bezpiecznikami 0,5A co oznacza, że do przepalenia takiego bezpiecznika w sensownym czasie potrzeba co najmniej 0,8-1A.
    Cytat:
    Ad dj-RafalAS - na tym rezystorze tracę sporo mocy, owszem, ale o to właśnie chodzi by wszystko nie poszło w przekładnik, który z powodzeniem pochłonął by wieeeele amperów, rezystancja uzwojenia wynosi 0,5 oma ale niestety nie wiem jakiej grubości jest drut więc poruszamy się po omacku.

    A co ma do tego grubość drutu? Twój opornik solno-wodny ogranicza prąd praktycznie w stanie zwarcia strony pierwotnej przekładnika, co nijak nie jest dla niego normalnym stanem pracy. Skoro przekładnik ma znamionowe napięcie po stronie wtórnej 220V to oznacza ni mniej ni więcej niż to, że podłączenie tych 220V do jego zacisków wtórnych spowoduje pojawienie się 15:√3kV po stronie pierwotnej a prąd pobierany ze źródła zasilania będzie wynikał z prądu obciążenia po stronie "wysokiej".
    Chyba mało rozumiesz co jest tutaj napisane, skoro tak się rzucasz. Michal2666 wie co robi i to co pisze ma jak najbardziej sens.

    dj-RafalAS napisał:
    Osobiście do takiej zabawy użył bym przetwornicy o wyższej częstotliwości, ze stabilizacją źródła prądowego.
    Efekty byłyby dużo lepsze chociażby dlatego, że łuk elektryczny zapalałby się z większej odległości, a źródło prądowe ograniczałoby prąd przy niewielkiej odległości elektrod, bądź też zwarcia.
    A jakiej częstotliwości? Trzeba pamiętać o żelaznym rdzeniu tego przekładnika. Jak się da za dużą częstotliwość to cała para pójdzie w grzanie rdzenia.

    piekon napisał:
    Czy obudowa przekładnika to ebonit?
    To chyba nie jest ebonit bo nie jest tak twarde i kruche.

  • #21 30 Lis 2012 16:21
    dj-RafalAS
    Poziom 10  

    c4r0 napisał:
    Jak się da za dużą częstotliwość to cała para pójdzie w grzanie rdzenia.

    Jeśli już bym się podjął takiego zadania, to i trafo byłoby odpowiednie. (rdzeń ferrytowy)

  • #22 30 Lis 2012 18:21
    c4r0
    Poziom 36  

    Aha. No ale to jest temat o przekładniku ze słupa WN, więc...

  • #23 30 Lis 2012 19:31
    badworm
    Poziom 18  

    c4r0 napisał:
    Chyba mało rozumiesz co jest tutaj napisane, skoro tak się rzucasz. Michal2666 wie co robi i to co pisze ma jak najbardziej sens.

    Co ma sens? Pisanie o próbie wydajności prądowej poprzez włączenie miliamperomierza na zwarcie i podanie pełnego (?) napięcia na "dolne" uzwojenie czy też twierdzenie jakoby to rezystancja uzwojenia ograniczała pobierany przez nie prąd? Tak jak to jest teraz napisane to wychodzi, że ma problemy ze zrozumieniem zasady działania przekładnika napięciowego czy też transformatora w ogólności - mam nadzieję, że tylko się źle wysłowił... Z przekładnikami napięciowymi SN mam doczynienia na co dzień w pracy, zarówno jeśli chodzi o ich użytkowanie w układach pomiarowych i zabezpieczeniowych oraz w temacie ich diagnostyki.
    Cytat:
    To chyba nie jest ebonit bo nie jest tak twarde i kruche.

    To na pewno nie jest ebonit.
    Cytat:
    Aha. No ale to jest temat o przekładniku ze słupa WN, więc...

    Nie ze słupa ale z rozdzielni wnętrzowej . Tego typu przekładnik przy pierwszych opadach atmosferycznych zostałby uszkodzony przez wyładowanie na jego powierzchni.

  • #24 30 Lis 2012 19:50
    michal2666
    Poziom 20  

    badworm napisał:

    Co ma sens? Pisanie o próbie wydajności prądowej poprzez włączenie miliamperomierza na zwarcie i podanie pełnego (?) napięcia na "dolne" uzwojenie czy też twierdzenie jakoby to rezystancja uzwojenia ograniczała pobierany przez nie prąd? Tak jak to jest teraz napisane to wychodzi, że ma problemy ze zrozumieniem zasady działania przekładnika napięciowego czy też transformatora w ogólności - mam nadzieję, że tylko się źle wysłowił... Z przekładnikami napięciowymi SN mam doczynienia na co dzień w pracy, zarówno jeśli chodzi o ich użytkowanie w układach pomiarowych i zabezpieczeniowych oraz w temacie ich diagnostyki.


    Oj Panowie, ale po co się od razu unosić i rzucać jak by się było alfą i omegą w temacie. Przecież Panie kolego ja nie daję pełnej mocy na "pierwotne" jest dławik mocy w postaci rezystora solno-wodnego. Jak bym dał full moc wywaliło by wszystko !. W takiej konfiguracji na "wtórnym" nie popłynie nie wiadomo jaki prąd. Np. pojedynczy drucik z miedzianej linki zapięty w to uzwojenie się nie przepalił :) Nikt nie kwestionuje tu nikogo wiedzy, nie oszukujmy się - to nie jest trym normalnej pracy takiego urządzenia :)
    Poza tym jak zapalam łuk elektryczny to mamy praktycznie zwarcie.

  • #25 30 Lis 2012 20:31
    dj-RafalAS
    Poziom 10  

    c4r0 napisał:
    Aha. No ale to jest temat o przekładniku ze słupa WN, więc...
    michal2666 napisał:
    Będą jeszcze fajniejsze, w planach masa tematów i projekt centrum nauki po mojemu


    Zwróć uwagę iż zostały uwzględnione plany przyszłościowe, z tond ta tematyka o przetwornicy oraz innym trafo...
    Osobiście wolę porozmawiać na ciekawsze tematy niż się spierać w temacie wartości prądu potrzebnego do przepalenia bezpiecznika, gdzie pewne sprawy można sobie policzyć. (Juzp = Juzw * k + straty sprawnościowe trafo które w tym przypadku zapewne będą większe z powodu wielokrotnego przeciążenia )

    3.1.13. Zabronione jest publikowanie wpisów naruszających zasady pisowni języka polskiego, niedbałych i niezrozumiałych.
    (dj-MatyAS)

  • #26 01 Gru 2012 21:40
    badworm
    Poziom 18  

    michal2666 napisał:
    Oj Panowie, ale po co się od razu unosić i rzucać jak by się było alfą i omegą w temacie. Przecież Panie kolego ja nie daję pełnej mocy na "pierwotne" jest dławik mocy w postaci rezystora solno-wodnego.

    Żebyś choć wziął ten dławik w cudzysłów. To przecież woła o pomstę do nieba!

    Cytat:
    Poza tym jak zapalam łuk elektryczny to mamy praktycznie zwarcie.
    Zwarcie to masz praktycznie cały czas, to nie jest spawarka dająca kilkadziesiąt woltów na wyjściu i posiadająca odpowiednią charakterystykę prądowo-napięciową. Prędzej czy później przekładnik szlag trafi i oby nie zrobił tego w widowiskowy sposób...

  • #27 01 Gru 2012 21:58
    dj-RafalAS
    Poziom 10  

    badworm napisał:
    Prędzej czy później przekładnik szlag trafi i oby nie zrobił tego w widowiskowy sposób...


    Spokojnie, fajerwerek nie będzie...
    Jeśli już do tego dojdzie, to pojawi się trochę dymu i niewielki odstrzał bądź pęknięcie obudowy. (na rezystorze jest spory spadek napięcia, a tym samym moc zwarciowa też jest ograniczona)

    Aby doszło do eksplozji obudowy przekładnika, należy dostarczyć dużej energii której zapewne nie wydoli instalacja użytkownika...

  • #28 02 Gru 2012 00:15
    hubiwit
    Poziom 25  

    Cytat:
    Takie rozwiązanie stosowano kiedyś do rozpędzania dużych karuzeli w wesołych miasteczkach zanim pojawiły się takie cuda jak falowniki.


    Ciekawe tylko jak uzyskiwali symetrie przy zasilaniu trójfazowym przy takim rozwiązaniu?

  • #29 02 Gru 2012 07:17
    bambus94
    Poziom 21  

    hubiwit napisał:
    Cytat:
    Takie rozwiązanie stosowano kiedyś do rozpędzania dużych karuzeli w wesołych miasteczkach zanim pojawiły się takie cuda jak falowniki.


    Ciekawe tylko jak uzyskiwali symetrie przy zasilaniu trójfazowym przy takim rozwiązaniu?

    Stosowali 3 pojemniki i powoli wsadzali do nich blachy, tak żeby było w miarę równo.

  • #30 02 Gru 2012 09:01
    sm48
    Poziom 15  

    Takie rezystory stosuje się do dziś do sprawdzania lokomotyw po naprawach.

  Szukaj w 5mln produktów