Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stabilizacja napięcia z popularnych ściemniaczy

01 Gru 2012 14:07 1653 7
  • Poziom 19  
    Potrzebuje uzyskać ok 10W/12V z napięcia sieciowego tyle że kluczowanego regulacją fazową. Z tego co patrzyłem to użyteczna amplituda zaczyna się od 200V w górę. Od potencjału sieci nie muszę się separować. Jaka przetwornica dała by tutaj rade, jaka przetwornica nie upali mi triaka swoją wejściową pojemnością.

    Może coś takiego? Link
  • Poziom 13  
    Z mojej wiedzy-przetwornice pracują zazwyczaj na częstotliwościach rzędu 20 kHz i wyżej .Przy tych częstotliwościach ja dołożyłbym po prostu transformator wykonany na toroidzie z ferrytu i bedzie to wówczas dosłownie pare zwojów, z pobieżnych przeliczeń wychodzi że powinno wystarczyć nawet 0,5 zwoja na wolt napięcia, pierwotne uzwojenie nawijane drutem 0,2 mm a wtórne drutem 0,5.Rdzeń wykorzystałbym od dławika toroidalnego z płyt komputerowych.Powinien wystarczyć i moze nawet nie musiałbyś nawijać uzwojenia wtórnego a wręcz odwinąć te parę zwojów zostawiajac część
  • Poziom 19  
    Chyba nie zrozumiałeś pytania, chodzi o wybranie przetwornicy która może być zasilana ze ściemniacza.
  • Poziom 43  
    Fakt że nie możesz tam powiesić dużej pojemności, przetwornica musi działać przy zmieniającym się napięciu, niestety żeby wyciągnąć 10W przy największym kacie załączenia triaka przetwornica musi mieć kilkukrotnie większy zapas mocy.

    Co do działania w bardzo szerokim zakresie napięć, najlepiej zastosować topologię flyback, interesujące właściwości mają generatory samodławne, zobacz przetwornicę napięcia pomocniczego (jednotranzystorową) z zasilaczach ATX (startują poniżej 30V)

    Możliwe że ten układ który przedstawiłeś by się nadał gdyby nie za mała moc, której na pewno zabraknie, przy kącie załączenia 140° (jeśli minimalne napięcie szczytowe to 200V)

    Można też spróbować zastosować kondensator filtrujący, ale ograniczyć szybkość narastania prądu dławikiem, będzie łatwiej skonstruować przetwornicę, ale prądy impulsowe i zakłócenia będą większe.
  • Poziom 19  
    Patrze za przetwornicami z PFC, sa takie małe i chyba by się nadały, mają małe pojemności na wejściu.
    Próbowałem też też pod ściemniacz podłączyć zwykłą przetwornice 15W, całość w szeregu ze 100W żarówką, a sama przetwornica ze 100Ω rezystorem. W pewnych zakresach przetwornica szalała bo żarówka świeciła (migała 1...3Hz) z full jasnością
    Co ciekawe dla mnie po usunięciu tego 100Ω rezystora padł triak BT139, zastanawiam się czemu bo przecież cały prąd "zwarcia" i tak był ograniczany przez żarówkę. Czyżby ubiło di/dt z wejściowego kondensatora 33µF/400V?

    Jeszcze ciekaw jestem piekielnego pomysłu kluczowania napięcia jakimś mosfetem. Gdy kondensator na wtórnej się naładuje do odpowiedniego napięcia to odłączam sieć...
  • Poziom 43  
    Żarówka na zimno może mieć 10x mniejszą rezystancję di/dt bez dławika mogło osiągnąć bardzo dużą wartość.

    Piekielny pomysł z kluczowaniem jest możliwy do wykonania, ale przy opadaniu napięcia, no i wartość prądu w impulsie sięgała by dziesiątek amperów, ciekawe jak duże zakłócenia to by generowało.
  • Poziom 19  
    Tylko pytanie jak rozumieć że włókno żarówki jest zimne?. Przestało świecić, nie świeciła się pare sekund, nie świeciło pare minut.

    Z piekielnym pomysłem to jeszcze się teraz zastanawiam, mosfet będzie przewodzić zawsze gdy napięcie na pierwotnej stronie będzie niższe niż przyjęta wartość- np 12V. Można jeszcze dać szeregową rezystancję- w sumie mosfety HV mogły by ją zapewnić, będzie łatwiej odebrać ciepło.
    Tętnienia były by pierońskie, ale do opanowania. Z testami EMI powinno być lżej, udary prądowe będą znacznie mniejsze.

    W takich sprawach bardziej ufam analogom niż cyfrówkę, ale w sumie wystarczy że w całości przejdzie jedna połówka sinusa :) i mamy efektowną eksplozję
    Transil i bezpiecznik polimerowy?
  • Poziom 43  
    Cytat:
    Tylko pytanie jak rozumieć że włókno żarówki jest zimne?. Przestało świecić, nie świeciła się pare sekund, nie świeciło pare minut.
    Współczynnik temperaturowy żarówki jest dodatni, stała czasowa bardzo krótka (widać jak szybko gaśnie po wyłączeniu), przez chwilę płynie kilka A (możesz zmierzyć na zimno rezystancję omomierzem) zamiast spodziewanych ok 0,5A nie była to główna przyczynna uszkodzenia triaka, ale żarówka 100W da większy prąd szczytowy niż rezystor 100Ω.

    Cytat:
    Z piekielnym pomysłem to jeszcze się teraz zastanawiam, mosfet będzie przewodzić zawsze gdy napięcie na pierwotnej stronie będzie niższe niż przyjęta wartość- np 12V. Można jeszcze dać szeregową rezystancję- w sumie mosfety HV mogły by ją zapewnić, będzie łatwiej odebrać ciepło.
    Tętnienia były by pierońskie, ale do opanowania. Z testami EMI powinno być lżej, udary prądowe będą znacznie mniejsze.
    Zakładam że interesuje nas przedział czasu kiedy napięcie wynosi pomiędzy 10V a 20V to jest ok 100uS żeby starczyło na zasilanie urządzenia pobierającego 0,8A przez 10ms potrzebujemy w czasie tych 100us pobierać średnio 80A (zakładając sprawność 100%) prawdopodobnie indukcyjność sieci ograniczy nam szybkość narastania prądu więc nie 100us tylko więcej, ale i tak będzie to szczytowe osiągniecie w dziedzinie anty-pfc.

    Choć oficjalnie nikomu nie polecam, ciekaw jestem jak wyglądały by przebiegi w takim układzie, zamiast FET'a lepszy był by tyrystor, kondensator filtrujący mógł by się szybko wykończyć, przy takich impulsach prądu. Zabezpieczenie w postaci transila równolegle z kondensatorem bym dał, bezpiecznik chyba topikowy pewniejszy.

    Mam w jakiejś książce, oparte na tej zasadzie, schematy zasilaczy tyrystorowych, nie zalecali schodzić poniżej 30V i powyżej 0,5A