Na początku lat 90-tych była duża fascynacja pasmem CB.
W tym czasie popularne były wzmacniacze, które często ulegały awariom z powodu przegrzania lub niewłaściwego zastosowania elementów dopasowujących.
Niedawno w garażu znalazłem uszkodzony CTE-735, a właściwie jego obudowę:
Nie opłacało się go reanimować, a ponadto był zbudowany na tranzystorze polowym MS1307, który dziś nie tak łatwo dostać.
Przypomniałem sobie, że mam jeszcze IRF510.
Narysowałem schemat z dwoma takimi tranzystorami połączonymi równolegle, żeby zwiększyć sprawność.
Sam schemat jest standardowy i niczym szczególnym się nie wyróżnia:
Urządzenie nazwałem CTE-735 PLUS.
Płytkę zaprojektowałem pod wymiary obudowy.
Następnie zmontowałem i umieściłem w obudowie.
Testów w domu nie udało się przeprowadzić ze względu na brak obciążenia o odpowiedniej mocy, anteny na dachu dawno już nie ma, podobnie jak zasilacza 15A.
Wszystkie pomiary przeprowadziłem w samochodzie przy pomocy miernika SWR-430.
Zwykły amperomierz, skalibrowany do 10A:
Antena samochodowa LEMM AT-1200:
Pierwszym krokiem jest odpowiednie ustawienie SWR między nadajnikiem a
anteną. Mój SWR dostroił się do 1,1 na 20 kanale pasma C.
Przy testach i ustawieniu wg tej metody nie zapomnijcie włączyć silnik samochodu, żeby uniknąć spadku napięcia na akumulatorze.
Pierwsze włączenie nadajnika z podłączonym wzmacniaczem wykazało, że natężenie prądu wynosi 10A. To zbyt duża wartość dla zastosowanych tranzystorów i powierzchni radiatora, co i wskazał SWR-430 - moc na wyjściu wynosiła 10W.
Poruszając zwojami cewki na wyjściu za pomocą śrubokręta dostrojczego i obserwując przy tym strzałkę SWR-430, otrzymujemy maksymalną wartość mocy. W moim przypadku strzałka zatrzymała się między 5 a 6 kreską, co jest równe ok. 40-60W. Przy takiej mocy wzmacniacz zużywa 8A, a obudowa (radiator) nagrzewa się do ok. 50 stopni.
Trzeba było zrezygnować z oryginalnego wyłącznika suwakowego we wzmacniaczu, bo przepływ prądu powodował sklejanie kontaktów (jego miejsce zajął bezpiecznik).
Na koniec trochę obliczeń:
8A x 13,2V = 105W
105W x sprawność (50-60 %) = ~ 50W
Co potwierdziły zarówno urządzenia, jak i nagrzewanie się obudowy wzmacniacza.
Źródło: http://radiokot.ru/circuit/analog/amplifier/04/
Załączniki:
Płytka drukowana w formacie SL 5.0.
Tłumacz nie ponosi odpowiedzialności za używanie wzmacniacza z podłączoną anteną. Jako sprzęt amatorski, nie posiada ono homologacji, a ponadto używanie w Polsce i krajach UE urządzeń w paśmie CB o mocy większej niż 4W jest niezgodne z prawem.
W tym czasie popularne były wzmacniacze, które często ulegały awariom z powodu przegrzania lub niewłaściwego zastosowania elementów dopasowujących.
Niedawno w garażu znalazłem uszkodzony CTE-735, a właściwie jego obudowę:
Nie opłacało się go reanimować, a ponadto był zbudowany na tranzystorze polowym MS1307, który dziś nie tak łatwo dostać.
Przypomniałem sobie, że mam jeszcze IRF510.
Narysowałem schemat z dwoma takimi tranzystorami połączonymi równolegle, żeby zwiększyć sprawność.
Sam schemat jest standardowy i niczym szczególnym się nie wyróżnia:
Urządzenie nazwałem CTE-735 PLUS.
Płytkę zaprojektowałem pod wymiary obudowy.
Następnie zmontowałem i umieściłem w obudowie.
Testów w domu nie udało się przeprowadzić ze względu na brak obciążenia o odpowiedniej mocy, anteny na dachu dawno już nie ma, podobnie jak zasilacza 15A.
Wszystkie pomiary przeprowadziłem w samochodzie przy pomocy miernika SWR-430.
Zwykły amperomierz, skalibrowany do 10A:
Antena samochodowa LEMM AT-1200:
Pierwszym krokiem jest odpowiednie ustawienie SWR między nadajnikiem a
anteną. Mój SWR dostroił się do 1,1 na 20 kanale pasma C.
Przy testach i ustawieniu wg tej metody nie zapomnijcie włączyć silnik samochodu, żeby uniknąć spadku napięcia na akumulatorze.
Pierwsze włączenie nadajnika z podłączonym wzmacniaczem wykazało, że natężenie prądu wynosi 10A. To zbyt duża wartość dla zastosowanych tranzystorów i powierzchni radiatora, co i wskazał SWR-430 - moc na wyjściu wynosiła 10W.
Poruszając zwojami cewki na wyjściu za pomocą śrubokręta dostrojczego i obserwując przy tym strzałkę SWR-430, otrzymujemy maksymalną wartość mocy. W moim przypadku strzałka zatrzymała się między 5 a 6 kreską, co jest równe ok. 40-60W. Przy takiej mocy wzmacniacz zużywa 8A, a obudowa (radiator) nagrzewa się do ok. 50 stopni.
Trzeba było zrezygnować z oryginalnego wyłącznika suwakowego we wzmacniaczu, bo przepływ prądu powodował sklejanie kontaktów (jego miejsce zajął bezpiecznik).
Na koniec trochę obliczeń:
8A x 13,2V = 105W
105W x sprawność (50-60 %) = ~ 50W
Co potwierdziły zarówno urządzenia, jak i nagrzewanie się obudowy wzmacniacza.
Źródło: http://radiokot.ru/circuit/analog/amplifier/04/
Załączniki:
Płytka drukowana w formacie SL 5.0.
Tłumacz nie ponosi odpowiedzialności za używanie wzmacniacza z podłączoną anteną. Jako sprzęt amatorski, nie posiada ono homologacji, a ponadto używanie w Polsce i krajach UE urządzeń w paśmie CB o mocy większej niż 4W jest niezgodne z prawem.
Fajne? Ranking DIY
