Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Polar CB281W. - Praca w niższej temperaturze otoczenia.

02 Gru 2012 16:23 3507 3
  • Poziom 37  
    Chłodziarko-zamrażarka jest sprawna. Z uwagi na częste, kilkudniowe nieobecności w domu interesuje mnie możliwość pracy w temperaturze otoczenia rzędu 8÷10°C. Doświadczalnie stwierdziłem, że pracuje poprawnie przy temperaturze powyżej 12°C. Przy niższej zaczyna się okresowo i przypadkowo wyłączać co skutkuje zepsuciem żywności. Pytanie 1: czy istnieje możliwość dostosowania konstrukcji do moich warunków? Pytanie 2: czy ma znaczenie ustawienie temperatury wewnętrznej?
  • Pomocny post
    Poziom 1  
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    Powody takiego zachowania sprzętu opisane są w dalszych wpisach tematu :
    W wątku "polar cz 200 nie chodzi" wynikł temat pracy chłodziarko - zamrażarek w temperaturach poniżej 16 stopni. Wyjaśniona została tam w krótki sposób przyczyna wzrostu temperatur wewnętrznych przy spadku zewnętrznych.
    Oto link:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=11583470#11583470

    Dodam do tego kilka słów. Zacznę od odpowiedzi na 2 pytanie. Ustawienie temperatury wewnętrznej (termostat na maksimum) może w tym wypadku nieco obniżyć temperatury wewnątrz.
    Pytanie 2. Konstrukcja lodówki została dostosowana do warunków domowych. Można ją trwale przerobić na inne warunki, wymaga to jednak zmian w układzie chłodniczym (zmniejszenie długości kapilary lub zmniejszenia powierzchni skraplacza). Wydaje mi się, że nie o to chodzi w tym pytaniu.
    Zatem podobnym rozwiązaniem, które przedstawił skryn, byłoby w podobny sposób podpięcie zewnętrznego termostatu elektronicznego z czujnikiem wewnątrz.
    Inny sposób to częściowe (na okres wyjazdu) przystawienie (zaizolowanie cieplne) skraplacza.
    We wszystkich tych przypadkach istnieje ryzyko i należałoby praktycznie przetestować te sposoby.
  • Poziom 37  
    Dziękuję za rzeczowe podejście i fachowe porady. Cała rzecz wynikła z "suszenia mi głowy" przez żonę, która chciała więcej, niż fabryka może zaoferować. Samodzielnie nie będę podejmował się modyfikacji-nie czuję się kompetentny na tym polu- zwłaszcza, że zostało jeszcze pół roku gwarancji. Być może później, ale wolałbym uniknąć rozwiązania, które wymagałoby nieustannych manipulacji. Teraz już mam argumenty-jak się wydaje-nie do zbicia.