Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Peugeot 106 - Kontrolka ładowania czasem pulsuje, czasem świeci.

03 Gru 2012 13:44 5160 9
  • Poziom 14  
    Witam, problem pojawił nię nagle. Nagle w czasie jazdy zaczęła mi pulsować kontrolka ładowania przez ok 30 minut potem z 10 minut zaczęła świecić na całego. Akumulator umarł śmiercią naturalną w pewnym momencie i już nie chciał nawet odpalić. Podładowałem aku u znajomych 2-3 godziny, dojechałem do domu ok 20 km i kontrolka lekko pulsowała, pod koniec zapaliłą się jaśniej.
    Dzisiaj przez całą noc ładowałem akumulator, rano odpalam bez najmniejszszych problemów, jakiś czas jeżdżę i kontrolka nie zapala się wcale.
    Zastanawiem się nad 2 sprawami - czy to szczotki na wykończeniu, i raz załapią a raz nie, czy może akumulator, bo podobno jak bardzo słaby aku kjest to też potrafią być cyrki z ładowaniem. Jak myślicie?
  • Poziom 34  
    Zmierz napięcie ładowania, raz na akumulatorze. drugi raz na wyjściu z alternatora .Powinno być w granicach 14,4 V.
  • Poziom 39  
    Sprawdź napięcie ładowania. Prawidłowe około 14.4V. Jeśli jest inne akumulator padnie albo się zgotuje. Zanim wymienisz aku na nowy zdiagnozuj awarię alternatora. Dopuki nie wyjmiesz szczotek nie dowiesz się co może być przyczyną awarii, możliwe że regulator napięcia.
  • Poziom 14  
    Pojeździłem jeszcze trochę i znowu to samo - tym razem nie miga, ale jak dodaję gazu na biegu to mocniej świeci kontrolka, a jak wrzucam na luz to praktycznie przygasa do zera.
    Jutro sprawdzę szczotki, bo mechanik stwierdził że to idzie na pierwszy ogień zawsze !! jak to nie pomoże pozostaje dobry elektryk.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Witam ponownie, mieliście rację, - po otworzeniu alternatora szczotki i pierścienie szrot.
    Jedynym najrozsądniejszym wyjściem za namowoą mechanika była regeneracja alternatora.
    Alternator oddałem do fachowca który zajmuje się tym od 20 lat.
    I tu pojawia się kolejna HECA - a mianowicie po 30 minutach kontrolka znowu zaczęła się świecić, po zmierzeniu okazało sie że prąd ładowania na akumulatorze tym razem był za wysoki bo aż 18!!
    Odwiozłem alternator z reklamacją i okazało się że przepaliły się 4 diody i są one do wymiany. Dziwi mnie fakt że stało się to 30 minut po naprawie. Wg tłumaczenia fachowca spowodowane to jest złej jakości akumulatorem itp. I tu mam pytanie, czy to możliwe, bo nieraz w różnych autach miałem słaby czy już na wykończeniu akumulator ale nigdy nie przepalał mi diod w alterantorze. Jak myślicie, czy to prawda że to wina aku czy może fachowiec źle go zregenerował i próbuje zrzucić winę na uszkodzony aku ?
    ps aku naładowany na maxa całą noc pod prostownikiem, odpala od pierwszego strzału, co miało by być z nim nie tak?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    No ja jestem laik w tych sprawach, powtarzam tylko to co usłyszałem, - ogólnie po naprawie kontrolka się zaczęła świecić po 30 minutach jazdy. O wiele jaśniej niż przed regeneracją. Co mogło się stać, czy jest możliwe że akumulator niszczy alternator?

    Dodano po 34 [minuty]:

    Myślę że to najprawdopodobniej regulator napięcia w alternatorze, jak sprawdzić czy to wina akumulatora że go niszczy?
  • Poziom 14  
    NADESZŁO WRESZCIE ZAKOŃCZENIE TEMATU !!! - okazało się że w firmie wazcar w łodzi na wojska polskiego wcisnęli regulator napięcia chińskie g... że tak powiem, i po 5 minutach od założenia przestał działać, po wymianie na porządny wszystko gra jak należy i auto śmiga jak szalone. POWÓD - uszkodzony regulator napięcia w alternatorze wymieniony na jeszcze gorszy bo chiński! po włożeniu dobrego regulatora napięcia wszystko gra jak należy !!! pozdrawiam i nalegam na zamknięcie tematu! dzięki wszystkim za pomoc !!!