Witam.
Mam problem, gdyż musiałem przenieść akumulator do bagażnika z czym wiąże się moje pytanie. Jak zaradzić "spadkowi napięcia" przy rozruchu zimnego silnika?
Potencjał "+" mam puszczony pod maskę na dwóch przewodach głośnikowych (te z zestawu do wzmacniacza bodajże 10/12/16GA teraz nie pamiętam musiałbym sprawdzać). Czym poprawić jakość odpalania na wystanym na mrozie silniku?
Lepiej dołożyć kolejny przewód czy mocniejszy akumulator?
Aktualnie czuć i słychać, jakby rozrusznik nie miał mocy ruszyć (pogorszyło się także w lecie, bo przekładałem aku na wiosnę), przed zmianą miejsca aku tego nie było. Obawiam się, że przyjdą mocne mrozy to nie odpalę auta...
Także co polecacie? Grubsze przewody z aku do rozrusznika czy większa pojemność aku?
Mam problem, gdyż musiałem przenieść akumulator do bagażnika z czym wiąże się moje pytanie. Jak zaradzić "spadkowi napięcia" przy rozruchu zimnego silnika?
Potencjał "+" mam puszczony pod maskę na dwóch przewodach głośnikowych (te z zestawu do wzmacniacza bodajże 10/12/16GA teraz nie pamiętam musiałbym sprawdzać). Czym poprawić jakość odpalania na wystanym na mrozie silniku?
Lepiej dołożyć kolejny przewód czy mocniejszy akumulator?
Aktualnie czuć i słychać, jakby rozrusznik nie miał mocy ruszyć (pogorszyło się także w lecie, bo przekładałem aku na wiosnę), przed zmianą miejsca aku tego nie było. Obawiam się, że przyjdą mocne mrozy to nie odpalę auta...
Także co polecacie? Grubsze przewody z aku do rozrusznika czy większa pojemność aku?