Witam podczas rozruchu (temp około 0*C benzyna gaz 1,4) napięcie spada mi na akumulatorze do 5-6V.
Standardowo akumulator ma 12.6V (45Ah 400A). Jest to drugi akumulator tego samego typu który tak robi w tym aucie. W innym aucie oba akumulatory chodzą dobrze napięcie nie spada podczas rozruchu poniżej 10,5V w silkniku 1.6 benzyna.
Zastanawiam się czy może to być wina styku przewodu (czyściłem tylko elektrody na akumulatorze i klemy) czy braku masy na rozruszniku (nie zaglądałem bo nie miałem jak) czy też może to być wiana szczotek w rozruszniku
Standardowo akumulator ma 12.6V (45Ah 400A). Jest to drugi akumulator tego samego typu który tak robi w tym aucie. W innym aucie oba akumulatory chodzą dobrze napięcie nie spada podczas rozruchu poniżej 10,5V w silkniku 1.6 benzyna.
Zastanawiam się czy może to być wina styku przewodu (czyściłem tylko elektrody na akumulatorze i klemy) czy braku masy na rozruszniku (nie zaglądałem bo nie miałem jak) czy też może to być wiana szczotek w rozruszniku