Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sonda Lambda czy katalizator najpierw

05 Lut 2005 13:24 8103 8
  • Poziom 10  
    Mam corsę 1,2 z 91 roku na jedno punktowym wtrysku. Obecnie spala mi około 12 - 14 litrów / 100 km. Fakt że jeżdzę na krótkich odcinkach ale bez przesady. W zakłądzie diagnostycznym po sprawdzeniu emisji spalin, sptwierdzono w nich nie wypalone paliwo. To tłumacz tak duże złużycie. Po sprawdzeniu sondy lambda stwierdzono że praktycznie ona nie działa. Kupiłem więc nową sondę. Pojechałem do innego warsztatu żeby udostępniono mi kanał żebym mógł sobie ją zmienić. Właściciel tego warsztatu gdy zajżał po samochód powiedział że mam rozsypany katalizator i wymiana sondy nic nie da bo jeżeli będzie uszkodzony katalizator to następną sondę i tak szlak trafi.
    Pytanie moje jest takie: czy koleś wiedział o czym mówił??
    Wydaje mi się że raczej zepsuta sonda może uszkodzić katalizator, który przecież jest za nią a nie odwrotnie. Pomóżcie bo nie stać mnie na wymianę połowy samochodu, musze robić to sukcesywnie a nie wszystko na raz.
  • Poziom 19  
    Usun calkowicie wnetrze katalizatora i wstaw nowa sondę
  • Poziom 10  
    Nowiutka sonda wstawiona. ZOBACZYMY :)
  • Poziom 15  
    Masz racje.Najpierw sonda padla pozniej ewentualnie kat.Bez kata sonda tez ma sens.
  • Poziom 12  
    żywotnosc katakizatora zalezy wlasnie od sprawnosci ukladu sondy i najpierw pada ona pużniej on
  • Poziom 16  
    Katalizator ma tylko za zasade spalanie resztek paliwa wydostającego sie przez układ wydechowy. Jest on zrobiony z kamionki rozgrzanej przez spaliny co powoduje dopalenie mieszanki nie spalonej w cylindrze. wiec usuń do końca resztki katalizatora po przez wytłuczenie tej że kamionki i jak wymieniłeś już sonde to powinno być oki. Lecz jeżeli nie wytłuczesz lub nie wymienisz katalizatora, a będzie on przytkany, to auto bedzie nadal dużo palić bo nie bedzie miało swobodnego wyjścia spain. Ja bym proponował wytłuczenie ponieważ auto bedzie żywsze.
  • Poziom 10  
    Cholercia, czyli znów na kanał. No nic, sprubujemy
  • Poziom 18  
    wyjmij kataalizator i wytlucz ta porcelane z niego dokladnie aby nic nie zostalo w puuszke katalizatora wstaw kawalek ruiry tak aby laczyla wlot z wylotem po prosty jak by byla jedna ryra z przykrecona puszka na wierzchu jesli nie wspawasury auto bedzie glosniej pracowac pozdrawiam sonde mozna wymienic bez kanalu jest przy kolektorze wystarczy tylko zdjac oslone termiczna i juz masz ja na wierzchu
  • Poziom 10  
    Dziękuję wszystkim za pomoc.
    W rezultacie uszkodzonej sondy rozsypał mi się katalizator. Ponieważ jego ubudowa była przepalona na wylot, zdecydowałem się go zmienić na struiennicę (ze względu na niższą cenę w porónaniu do katalizatora). Śmiga jak trzeba i wcale nie jest głośniej, przed czym ostrzegali mnie w warsztacie.
    W wyniku wymiany sondy spalanie spadło do 9,5 litra w mieście. To i tak sporo jak na silnik 1,2 i ale zawsze już coś. Na trasie pełna kultura około 5,1 litra.

    Jesze raz dzięki za uświadomienie, bo "fachowcy" na których trafiałem powinni się jeszcze poduczyć.