Dzień dobry .
Urządzenie : HP Photosmart C3180
Tusze : 338 czarny
343 kolor
Od około 2 lat napełniane własnoręcznie przeze mnie.
Niestety od jakiegoś czasu mimo że tankuje je do pełna,
to drukarka wydrukuje kilka stron np czarnych i potem niby drukuje ale kartka pusta wychodzi.
Tuszu jest na tyle dużo w katridżach że aż zbiera się od spodu i przed włożeniem do urządzenia musze chwilę odczekać i szmatką zetrzeć .
Niestety , potem w trakcie pracy, tak jakby gdzieś były niedokładnie napełnione czy zaschnięte ? nie mam pojęcia.
I muszę znow brać strzykawkę - i nawet nie tyle co więcej dobić co odessać od góry i to samo wbić by ruszyło .
I jakiś czas jest znów ok.
Ale na dłuższa metę to to wkurzające jest.
Dlatego będę miał kilka pytań.
W ogóle urządzenie rozkręciłem uprzednio na części pierwsze, bo przy włączeniu ostatnio pojawiał sie duży zgrzyt.
Z forum domyśliłem się że być może to kwestia sprzęgła i zębatek, tym bardziej że u mnie masa zaschnietego tuszu tam była.
Urządzenia rozebrałem, sprzęgłem poruszałem (
niestety urwało się kawałek og góry, ale super glue załatwił sprawę ) skręciłem i działa.
Ale pozostaje kwestia z tymi tuszami . Praktycznie muszę strzykawkę miec przy nim przed każdym druknięciem.
I tu moje pytania.
1. Czy można jakoś przeczyścić te katridże wstrzykując im coś zamiast tuszu i oddessać i znów nabić atramentem ?
2. Czy zakleiać te otworki od góry czy nie ?
3. Jeśli ktoś miał podobne przejścia z 338 czy 343 - proszę o wskazówki.
Na allegro znalazłem np nowy komplet , ale wartości 140 zl , a to przy cenie samego urządzenia na poziomie może 50 zl jest nieuzasadnione ekonomicznie tym bardziej że sporo drukuje.
Urządzenie : HP Photosmart C3180
Tusze : 338 czarny
343 kolor
Od około 2 lat napełniane własnoręcznie przeze mnie.
Niestety od jakiegoś czasu mimo że tankuje je do pełna,
to drukarka wydrukuje kilka stron np czarnych i potem niby drukuje ale kartka pusta wychodzi.
Tuszu jest na tyle dużo w katridżach że aż zbiera się od spodu i przed włożeniem do urządzenia musze chwilę odczekać i szmatką zetrzeć .
Niestety , potem w trakcie pracy, tak jakby gdzieś były niedokładnie napełnione czy zaschnięte ? nie mam pojęcia.
I muszę znow brać strzykawkę - i nawet nie tyle co więcej dobić co odessać od góry i to samo wbić by ruszyło .
I jakiś czas jest znów ok.
Ale na dłuższa metę to to wkurzające jest.
Dlatego będę miał kilka pytań.
W ogóle urządzenie rozkręciłem uprzednio na części pierwsze, bo przy włączeniu ostatnio pojawiał sie duży zgrzyt.
Z forum domyśliłem się że być może to kwestia sprzęgła i zębatek, tym bardziej że u mnie masa zaschnietego tuszu tam była.
Urządzenia rozebrałem, sprzęgłem poruszałem (
niestety urwało się kawałek og góry, ale super glue załatwił sprawę ) skręciłem i działa.
Ale pozostaje kwestia z tymi tuszami . Praktycznie muszę strzykawkę miec przy nim przed każdym druknięciem.
I tu moje pytania.
1. Czy można jakoś przeczyścić te katridże wstrzykując im coś zamiast tuszu i oddessać i znów nabić atramentem ?
2. Czy zakleiać te otworki od góry czy nie ?
3. Jeśli ktoś miał podobne przejścia z 338 czy 343 - proszę o wskazówki.
Na allegro znalazłem np nowy komplet , ale wartości 140 zl , a to przy cenie samego urządzenia na poziomie może 50 zl jest nieuzasadnione ekonomicznie tym bardziej że sporo drukuje.