Witajcie jako że moderatorzy odsyłają do google ponawiam temat:
Mam problem z alarmem w samochodzie teściowej. Otóż autko zakupione niedawno, Mazda 121 II '97 1.3 16V 72KM tzw. żaba (oryginalny japoniec). Problemem jest alarm. Ktoś próbował go już odłączyć gdyż nie wyje syrena. Słychać jedynie przełączający przekaźnik (w konsoli za nawiewami). I tu jest problem. Ponieważ ten przekaźnik raz się włącza raz nie. Gdy jest włączony na drugi dzień mogę zapomnieć o odpalaniu. Alarm wygląda na seryjny choć się na tym nie znam (dioda ładnie zamontowana w kokpicie, syrena i kable jakby fabryczne no i podpięcie pod wszystkie drzwi i zamki). Aby się nie włączył mam ok 10-15 sekund żeby wysiąść z samochodu i go zamknąć po wyjęciu kluczyka ze stacyjki. I koniecznie musi być wszystko zamknięte włącznie z wlewem paliwa. Dodam że nie ma centralnego zamka. I tu moje pytanie. Czy da się go bezpiecznie usunąć? Czy nie jest podpięty pod zapłon i immobiliser? Ktoś dysponuje jakimiś schematami? Jest to stare auto więc są tylko 3 kluczyki do niego nic więcej. Proszę o pomoc bo naprawdę jest to wysoce irytująca sprawa.
I tu pytania na które nie otrzymałem odpowiedzi poprzednio:
1,.Jak już znajdę centralkę to jak przeprowadzić to mostkowanie?
2. Macie jakiś schemat działania odnośnik na strony?
Dodam że kompletnie nie znam na systemach alarmowych i nie mam czasu na grzebanie w google. Swoją drogą sprawdziłem i nic nie znalazłem, więc moderatorzy niech się zastanowią czasem przed zamknięciem tematu.
Mam problem z alarmem w samochodzie teściowej. Otóż autko zakupione niedawno, Mazda 121 II '97 1.3 16V 72KM tzw. żaba (oryginalny japoniec). Problemem jest alarm. Ktoś próbował go już odłączyć gdyż nie wyje syrena. Słychać jedynie przełączający przekaźnik (w konsoli za nawiewami). I tu jest problem. Ponieważ ten przekaźnik raz się włącza raz nie. Gdy jest włączony na drugi dzień mogę zapomnieć o odpalaniu. Alarm wygląda na seryjny choć się na tym nie znam (dioda ładnie zamontowana w kokpicie, syrena i kable jakby fabryczne no i podpięcie pod wszystkie drzwi i zamki). Aby się nie włączył mam ok 10-15 sekund żeby wysiąść z samochodu i go zamknąć po wyjęciu kluczyka ze stacyjki. I koniecznie musi być wszystko zamknięte włącznie z wlewem paliwa. Dodam że nie ma centralnego zamka. I tu moje pytanie. Czy da się go bezpiecznie usunąć? Czy nie jest podpięty pod zapłon i immobiliser? Ktoś dysponuje jakimiś schematami? Jest to stare auto więc są tylko 3 kluczyki do niego nic więcej. Proszę o pomoc bo naprawdę jest to wysoce irytująca sprawa.
I tu pytania na które nie otrzymałem odpowiedzi poprzednio:
1,.Jak już znajdę centralkę to jak przeprowadzić to mostkowanie?
2. Macie jakiś schemat działania odnośnik na strony?
Dodam że kompletnie nie znam na systemach alarmowych i nie mam czasu na grzebanie w google. Swoją drogą sprawdziłem i nic nie znalazłem, więc moderatorzy niech się zastanowią czasem przed zamknięciem tematu.