Witam!
Może na początek powiem parę słów o autku: a więc jest to Polonez Caro z silnikiem 1.5. Na polskich drogach od 1995.
A teraz kilka słów z czym mam problem, Poloneza dostałem w kwietniu 2012 roku. Mój tato pracował w serwisie Fso/Daewoo. Po przejażdżce stwierdził że stukają panewki. Więc postanowiliśmy że je wymienimy a przy okazji wymienimy pierścienie i umyjemy silnik. Tak też zrobiliśmy. Po zalaniu go świeżutkim olejem i ustawieniu zapłonu. Odpaliliśmy poldka chodził dobrze. Tato kazał go docierać, tak też zrobiłem starałem się zbytnio nie przeciążać silniczka i nie wprowadzać go na wysokie obroty według zaleceń Docierałem go przez jakieś 2000 km Później zostały ustawione od nowa zawory. Po zrobieniu około 2000 na obwodnicy wyprzedzane były 3 tiry samochód nie był obciążony. Prędkość jaka osiągnął to może 134km/h. I do tego właśnie momentu autko było żwawe.
Po tym ''incydencie'' autko straciło na mocy. Prędkość maksymalna jaka rozwija to około 103km/h. Z tym że trwa to bardzo bardzo długo. Spalanie na gazie w mieście to około 12 litrów gazu. Na trasie 8,5 wiec dobrze jest.
W Polonezie został przeczyszczony gaźnik wymieniona dysza, Założony nowy filtr powietrza. Jednakże autko nie odzyskało mocy. Co jeszcze mogę sprawdzić, zrobić i co mogło się stać?
Z góry dziękuję za pomoc
Może na początek powiem parę słów o autku: a więc jest to Polonez Caro z silnikiem 1.5. Na polskich drogach od 1995.
A teraz kilka słów z czym mam problem, Poloneza dostałem w kwietniu 2012 roku. Mój tato pracował w serwisie Fso/Daewoo. Po przejażdżce stwierdził że stukają panewki. Więc postanowiliśmy że je wymienimy a przy okazji wymienimy pierścienie i umyjemy silnik. Tak też zrobiliśmy. Po zalaniu go świeżutkim olejem i ustawieniu zapłonu. Odpaliliśmy poldka chodził dobrze. Tato kazał go docierać, tak też zrobiłem starałem się zbytnio nie przeciążać silniczka i nie wprowadzać go na wysokie obroty według zaleceń Docierałem go przez jakieś 2000 km Później zostały ustawione od nowa zawory. Po zrobieniu około 2000 na obwodnicy wyprzedzane były 3 tiry samochód nie był obciążony. Prędkość jaka osiągnął to może 134km/h. I do tego właśnie momentu autko było żwawe.
Po tym ''incydencie'' autko straciło na mocy. Prędkość maksymalna jaka rozwija to około 103km/h. Z tym że trwa to bardzo bardzo długo. Spalanie na gazie w mieście to około 12 litrów gazu. Na trasie 8,5 wiec dobrze jest.
W Polonezie został przeczyszczony gaźnik wymieniona dysza, Założony nowy filtr powietrza. Jednakże autko nie odzyskało mocy. Co jeszcze mogę sprawdzić, zrobić i co mogło się stać?
Z góry dziękuję za pomoc